tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Buspasy dla motocyklistów? Nieprędko...
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Buspasy dla motocyklistów? Nieprędko...

Autor: Lovtza 2011.11.22, 07:47 27 Drukuj

Od dłuższego czasu w prasie motocyklowej, na forach i przy okazji różnych publikacji przewija się w±tek udostępnienia buspasów dla motocyklistów. Teoretycznie pomysł ten ma sens, bo mógłby zachęcić wielu kierowców samochodów, którzy codziennie spędzaj± godziny w korkach, aby przesiedli się na skutery, tudzież motocykle. Taka zmiana w regulacji ruchu wyszłaby wszystkim na zdrowie. Ci, którzy zdecydowaliby się na jedno¶lad zyskaliby czas, zdrowie i w ostatecznym rozrachunku także pieni±dze. Miasto dostałoby realn± szansę na przynajmniej czę¶ciowe odkorkowanie się, skorzystałaby (nie oszukujmy się) także branża jedno¶ladowa. Skoro mogłoby być tak pięknie, to czemu ci±gle nic się w tym temacie nie dzieje?

Przykłady ze ¶wiata

O tym, że takie rozwi±zania działaj± na ¶wiecie wiemy nie od dzi¶. Już jaki¶ czas temu w jednej z najbardziej zakorkowanych metropolii ¶wiata, czyli w Londynie, wprowadzono ułatwiania dla motocyklistów i rowerzystów. Pomimo kontrowersji mog± się oni poruszać jedno¶ladami po pasach dla autobusów i rzeczywi¶cie z tej możliwo¶ci korzystaj±. Przeciwnicy takich regulacji wskazuj± na wzrost liczby wypadków na bus pasach i utrudnienia dla komunikacji miejskiej, z my¶l± o której przecież powołano do istnienia rzeczone pasy. Prawd± jest że wypadków jest ciut więcej, ale utrudniania generuj± przede wszystkim powoli poruszaj±cy się rowerzy¶ci. Niezależnie od tego Londyn nie rezygnuje z buspasów, bo się sprawdziły. Szybciej dojeżdżaj± do celu nie tylko rowerzy¶ci i motocykli¶ci, ale także kierowcy samochodów, którzy stoj± w krótszym korku.

Poza rozwi±zaniami oficjalnymi pozostaj± także zasady niepisane. Jedn± z nich jest taka, że do jedno¶ladów poruszaj±cych się po pasach wył±czonych dla ruchu samochodów policja po prostu się nie czepia. Wystarczy pojechać do Francji lub Włoch, aby zobaczyć jak to działa. My chyba długo jeszcze nie dopracujemy się takiej kultury korzystania z dróg, aby sobie wzajemnie nie przeszkadzać, dlatego w Polsce sprawdzić się mog± wył±cznie rozwi±zania zapisane, zatwierdzone i ostemplowane w urzędniczych czerwonych ksi±żeczkach.

Cudze chwalicie...

S± jednak pierwsze znaki na niebie i ziemi, że da się. Nawet w Polsce. Od pewnego czasu, konkretnie od połowy tego roku, na remontowanej w Warszawie ulicy Grzybowskiej pojawił się znak, wył±czaj±cy z zakazu wjazdu autobusy komunikacji miejskiej i … jedno¶lady! Okazało się, że motocykle i rowery nie przeszkadzaj± w prowadzonych pracach, nie pojawiaj± się dodatkowe zagrożenia i czę¶ć osób chc±cych poruszać się rowerem lub skuterem teraz może robić to szybciej i sprawniej.

Grzybowska to zaledwie jedna ulica i teoretycznie szybko można objechać j± inn± drog±. Ale co gdy na drodze pojawia się rzeka? Zamknięcie warszawskiego mostu ¦l±sko-D±browskiego jesieni± tego roku oznaczało nie tylko komunikacyjny chaos na obu brzegach Wisły i dantejskie sceny na przystankach autobusowych. To także kolejny ukłon w kierunku użytkowników jedno¶ladów. Na most wjeżdżać mog± pojazdy komunikacji miejskiej (tramwaje, autobusy) oraz jedno¶lady (motocykle, rowery, skutery). Przygotowuj±c ten temat rozmawiali¶my z wieloma warszawskimi urzędnikami z ZDM, ZTM oraz Biura Drogownictwa m. st. Warszawy. Co prawda nowe regulacje obowi±zuj± do¶ć krótko, ale spostrzeżenia z obu przypadków (Grzybowska, Trasa W-Z) s± u wszystkich podobne – jedno¶lady generalnie rzecz bior±c nie przeszkadzaj± ani pojazdom ZTM, ani pracuj±cym przy remontach robotnikom.

Aż ci¶nie się na usta pytanie w zwi±zku z tym – co stoi na przeszkodzie, aby udostępnić bus pasy jedno¶ladom? OdpowiedĽ na to pytanie jak się okazuje wcale nie jest taka prosta.

Strażnicy rewolucji

Zarz±d Dróg Miejskich w swoich działaniach nie jest autonomiczny. W przypadku buspasów najwięcej do powiedzenia ma Zarz±d Transportu Miejskiego, który jest faktycznym użytkownikiem tych pasów, a także instytucj±, która wnioskuje o wydzielenie takich pasów. Nad tym wszystkim stoi Inżynier Ruchu w Biurze Drogownictwa i Komunikacji, którego rol± jest zapewnienie jak najlepszej sprawno¶ci komunikacji miejskiej w stolicy. Zmiany w omawianej materii opiniuje także policja.

Nie jest tajemnic±, że urzędnicy z ZTM i BDiK skrócenie czasu przejazdu autobusu z jednego końca miasta na drugi (uzyskane dzięki wprowadzeniu bus pasów) uważaj± za swój pokazowy, firmowy sukces. Wiadomo też, że sukcesu tego będ± niczym Rejtan bronić za wszelk± cenę i każdy kto podniesie rękę na ich dzieło, może być pewien, że ta ręka zostanie mu odr±bana. Mówi±c konkretniej – jedno¶lady na buspasach nie s± przez urzędników mile widziane. Nieoficjalnie wiemy, że największy opór jest wła¶nie w ZTM i w BDiK. Argumenty? Przede wszystkim s± takie, że rowerzysta poruszaj±cy się z prędko¶ci± 15-20km/h będzie spowalniał autobusy, które albo będ± musiały się za nim wlec, albo wyprzedzać cyklistę ryzykuj±c kolizję z innymi pojazdami. Oczywi¶cie do tego dochodzi ewentualny wzrost liczby kolizji ze skuterami i motocyklami. To nic, że nikt nie potrafi konkretnie powiedzieć jakiego wzrostu się należy spodziewać i o ile dłużej swoj± trasę przejeżdżałyby autobusy. Nie, bo nie. Nikt nie będzie smrodził jakim¶ skuterkiem na pięknie oznaczonym i odmalowanym przez urzędników buspasie.

Wszystkiemu winni s± cykli¶ci

Dobra, kto¶ teraz zapyta – „no, ale co nas obchodz± rowerzy¶ci, niech sobie pedałuj± ¶cieżkami rowerowymi”. Okazuje się, że cykli¶ci to, w przeciwieństwie do motocyklistów, bardzo dobrze zorganizowana i wpływowa grupa. Jej siłę rażenia buduj± wszelkiej ma¶ci lokalni politycy i działacze, pocz±wszy od organizacji „Zielonych”, przez organizacje sportowe i społeczne, aż po mniej lub bardziej skutecznych populistów i pianobijców. To wła¶nie dlatego motocyklowe protesty organizuj± się tak drętwo, a rowerowe masy krytyczne organizowane s± w Warszawie tak sprawnie i porażaj± frekwencj±.

I teraz dochodzimy do sedna sprawy. Urzędnicy widz±, że nie mog± dać uprawnień do poruszania się po bus pasach wył±cznie motocyklistom i motorowerzystom, bo natychmiast larum podnios± rowerzy¶ci. Rowerzy¶ci, którzy s± lepiej zorganizowani od nas i maj± większ± siłę przebicia w lokalnych władzach. Jednocze¶nie udostępnienie tych pasów wszystkim użytkownikom jedno¶ladów rzeczywi¶cie może doprowadzić do spowolnienia ruchu komunikacji miejskiej, a wiemy już jak gryzipiórki odnosz± się do tego, co mogłoby zniweczyć ich sukces w usprawnianiu komunikacji miejskiej… Zatem aby unikn±ć dylematów o jakich wła¶nie rozmawiamy, lepiej jest po prostu zabronić wjazdu na pasy dla autobusów wszystkim i nie dawać coraz to nowym grupom użytkowników dróg argumentu typu „dlaczego oni mog±, a my nie?”.

Bo tu jest Polska i tu się nie my¶li...

Takie klapki na oczach zarówno u urzędników, jak też u wielu „życzliwych”, zaangażowanych społecznie obywateli prowadz± jednak do absurdów. Aby zilustrować wam ten fenomen pozwolimy sobie wrócić do znanej w Warszawie sytuacji z pasami dla pieszych, które z okazji Roku Szopenowskiego pomalowano tak, aby wygl±dem nawi±zywały do klawiszy fortepianu. Fajny pomysł, prawda? Okazuje się, że niekoniecznie. Natychmiast do ZDM i inżyniera ruchu posypały się noty i pisma w których różnej ma¶ci oficjele i specjali¶ci zaczęli się czepiać - że takiego znaku nie ma na li¶cie znaków drogowych wymienionych w stosownych przepisach, a kto odpowie za wypadek na takich znakach, a co je¶li ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania…

Chęć utrzymania „czysto¶ci” buspasów prowadzi do innych absurdów. WyobraĽcie sobie, że tymi pasami nie mog± poruszać się np. pracownicy ZDM, którzy chcieliby np. zmienić albo zamontować znak drogowy. Na odcinkach gdzie bus pas ci±gnie się kilometrami ci ludzie maj± poważny problem, szczególnie, że straż miejska opanowała do arcymistrzostwa swój popisowy numer z użyciem fotoradaru i teraz nie okazuje lito¶ci nikomu. Do poruszania się na tych pasach nie s± uprawnione także inne służby jak choćby policja, straż pożarna i pogotowie ratunkowe (chyba że lec± na bombach do akcji). Jedynym wyj±tkiem jest transport osób niepełnosprawnych.

W każdym b±dĽ razie przy tak negatywnym nastawieniu urzędników i nie bójmy się użyć tego okre¶lenia – ciasnocie umysłowej możemy już teraz zapomnieć o motocyklach na buspasach. Mało tego, nie ma także sensu robić sobie złudzeń co do np. wydzielania miejsca przed skrzyżowaniem dla jedno¶ladów, albo oznaczania symbolami przestrzeni pomiędzy pasami (co miałyby sygnalizować kierowcom samochodów potrzebę pozostawienia jedno¶ladom nieco większej ilo¶ci miejsca).

A jednak da się

Aby nie kończyć tego materiału pesymistycznie, przytoczymy jeszcze jeden przykład. Tym razem pozytywny. Pamiętacie Kraków i akcję tamtejszych motocyklistów Miejsca wystarczy dla wszystkich”? W ¶wietle informacji jakie udało się nam zebrać w¶ród stołecznych urzędników staje się jasnym, że Krakusy obrały jedyn± daj±c± szanse powodzenia ¶cieżkę poprawy bezpieczeństwa motocyklistów w miejskich korkach. Na buspasy jeszcze długo nikt nas nie wpu¶ci, to pewne. Realnie możemy zdziałać co¶ w przypadku przejeżdżania między samochodami, i to bez ogl±dania się na to co wypisuj± pismaki w bulwarówkach. Co ciekawe udało się to osi±gn±ć przy ogólnej aprobacie lokalnych urzędników oraz przy wsparciu krakowskiej policji.

Czy w innych miastach jest szansa na podobny sukces jak w Krakowie? Z pewno¶ci± tak, bo koledzy z południa Polski udowodnili że zaangażowanie i współpraca potrafi± dać ¶wietne rezultaty, nawet w przypadku spraw słabo rokuj±cych (jak chociażby ograniczenie opłat za autostrady). Przykład z Małopolski jest jednocze¶nie lekcj± życiowej matematyki dla nas wszystkich: Umiesz liczyć? Licz na siebie.


Reklama


NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
Motocykle moga wjezdzac na buspassy
Buell w korku
kampania spoleczna motocyklem bezpieczniej miedzy samochodami
miejsca wystarczy dla wszystkich
Motocykle na buspasie
Motocykl na buspasie
O takich parkingach mozemy pomazyc
ulotki motocyklem bezpieczniej miedzy samochodami
Zatoka przed swiatlami
Znaki w Londynie
Bus pas Londyn
Da sie miedzy samochodami
Motocyklisci w korku
Bus pas znak
ulotka przod Motocyklem bezpieczniej miedzy samochodami
Komentarze 15
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę