Zmęczony jak pijany. Fizyczne wyczerpanie przyczyną jednej czwartej wypadków
Zmęczony kierowca jest nie mniej groźny na drodze, niż ten pod wpływem alkoholu - wynika z badań. Fizyczne wyczerpanie obniża koncentrację, zdolność obserwacji i czas reakcji.
Badania na temat wpływu stanu fizycznego i psychicznego na zdolność prowadzenia pojazdów prowadzone są od lat. Wszystkie one wskazują, że zmęczenie jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków powodowanych przez kierowców.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Spadek energii oznacza problemy z koncentracją i obniżenie czasu reakcji, czyli rzeczy kluczowe z punktu widzenia motocyklisty. Organizm zużywa resztki energii na utrzymanie podstawowych funkcji organizmu, takich jak temperatura ciała. W efekcie jadąc motocyklem w stanie zmęczenia reagujemy podobnie jak osoba pijana.
Poważnym problemem jest też tak zwany mikrosen, czyli trwająca około 3 sekund drzemka. W czasie jej trwania kierowca jest całkowicie nieświadomy tego, co dzieje się z nim i z pojazdem. Aby uzmysłowić sobie zagrożenie związane z mikrosnem, wystarczy wyobrazić sobie, że przy prędkości 110 km/motocykl przejedzie aż 100 metrów.
Jeśli w czasie jazdy poczujesz się zmęczony, nie staraj się jechać na siłę. Wykorzystaj przerwy na tankowanie. Zrób małą gimnastykę, przespaceruj się, wypij kawę. Jeśli jesteś bardzo zmęczony, zdrzemnij się chwilę, choćby pod drzewem. Ważne by nie spać długo, bo potem trudno pozbyć się typowego dla długiego snu otumanienia. Unikaj także obfitych posiłków, które wymagają od twojego organizmu mnóstwa energii do trawienia, co powoduje uczucie senności.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze