tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Pierwsza jazda w sezonie - kilka starych zasad i jedna na nowe czasy
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Pierwsza jazda w sezonie - kilka starych zasad i jedna na nowe czasy

Autor: Konrad Bartnik 2020.03.18, 19:23 3 Drukuj

Tegoroczna zima była na tyle łagodna, że wielu z nas w ogóle nie kończyło sezonu, pozostając w domu na pojedyncze tygodnie jej nieśmiałych podrygów. Wszystkim przyda się jednak przypomnienie kilku podstawowych zasad i czynności, o których warto pamiętać wyjeżdżając motocyklem wczesną wiosną. Większość z nich jest doskonale znana, a w tym sezonie doszedł jeszcze jeden, istotny punkt.

Nawet jeśli nie należysz do grupy fanów wczesnego rozpoczynania sezonu i zazwyczaj wstrzymujesz się z pierwszą jazdą do czasu, kiedy słupek rtęci na stałe zagości w przedziale powyżej 10 stopni, to w tym roku motywacja do złamania tego zwyczaju przyszła z zupełnie nieoczekiwanej strony. Większa część świata, w tym cała Europa, zmaga się obecnie z epidemią koronawirusa, który sprawił, że podróżowanie masowymi środkami transportu stało się mało bezpieczne. Na tym tle motocykle i skutery wypadają bardzo korzystnie i poza byciem doskonałą alternatywą w czasach dojazdu, mają również walory zdrowotne. 

NAS Analytics TAG

Do jazdy na przełomie zimy i wiosny warto się jednak odpowiednio przygotować, tak by nie zrobić sobie krzywdy i przy okazji nie angażować służb, które mają teraz masę innych rzeczy do roboty. 

Przygotuj siebie

Jeśli siedziałeś kilka miesięcy w domu i jeździłeś tylko autem, w pierwszym kontakcie z motocyklem lub skuterem możesz czuć się lekko "zardzewiały". Przy braku większej aktywności fizycznej w zimie ciało może być ociężałe i mało sprężyste. Warto więc zadbać o formę, wykonując np. co rano i przed samą jazdą proste ćwiczenia rozciągające - oczywiście w domu, siłownie są przecież zamknięte. Przerwa w korzystaniu z motocykla oznacza również, że twoje odruchy mogą być nieco przytępione. Odpowiednie dozowanie hamulców czy awaryjne omijanie przeszkód - to wszystko warto na nowo przećwiczyć na pustym placu. 

Przygotuj pojazd

To akurat dosyć oczywiste - maszyna powinna być zrobiona na tip top w każdej porze sezonu. Jeśli zgodnie z naszą radą zmieniłeś olej i filtry na jesieni, teraz masz z tym spokój. Jeśli nie, musisz to zrobić sam lub zlecić warsztatowi. W czasie epidemii koronawirusa nie będzie to jednak tak łatwe, poszukaj więc serwisów świadczących usługi door-to-door. I zrób to natychmiast, im bliżej kwietnia, tym ciężej będzie znaleźć wolne miejsce. O tej porze roku pokochasz takie dodatki, jak grzane manetki czy kanapa - sprawdź czy działają i w razie potrzeby wymień lub zleć pilną naprawę. Podobnie z oponami, ich stan oraz idące za nim odpowiednie właściwości są teraz kluczowe. Dlaczego? Odpowiedź poniżej.

Zimny, brudny i zapiaszczony asfalt

Na przełomie zimy i wiosny praktycznie żaden fragment nawierzchni nie będzie twoim przyjacielem. Zimny asfalt nie sprzyja dobrej przyczepności opon, a sytuację dodatkowo pogarszają wszechobecne śmieci, liście, piasek i kurz. To właśnie zanieczyszczone drogi są jednym z głównych argumentów przeciwników jazdy o tej porze roku. Niestety nie da się tego uniknąć, ale można się przystosować. Jak? Oczywiście poprzez jazdę dużo poniżej możliwości swoich i maszyny oraz z dużo niższymi prędkościami. W tym czasie kwadratowo brane zakręty to żaden wstyd, a tor przejazdu powinien być analizowany dużo dokładniej. Będziesz się często poruszać dosłownie w wąskich koleinach czystego asfaltu. W tym roku nie było długich mrozów, nawierzchnia polskich dróg powinna być więc względnie pozbawiona uszkodzeń. Nie bierz tego jednak za pewnik. Za bardzo ostrożną, zachowawczą wręcz jazdą przemawia jeszcze jedno - w czasie epidemii powinniśmy za wszelką cenę zmniejszać ryzyko szlifu i angażowania pogotowia. Raz, że medycy mają obecnie co robić, a dwa, że raczej nikt nie chciałby teraz wylądować w szpitalu - nie tylko ze względu na niedogodności przy własnej kontuzji.

Kierowcy nie spodziewają się motocyklistów

Cóż, zaskakujemy ich co roku, jak zima drogowców (przynajmniej do niedawna, kiedy jeszcze przychodziła). Kierowcy aut bardzo szybko odzwyczajają się od obecności motocyklistów, a ich pojawienie się pod koniec lutego jest tym większym zaskoczeniem. Dlatego wykonując jakiekolwiek manewry w sąsiedztwie puszki, zachowaj najwyższą ostrożność. Wyprzedzając, kilka razy upewnij się, że delikwent nie zacznie nagle skręcać w lewo. Dojeżdżasz do skrzyżowania? Pamiętaj o klasycznych wymuszeniach na lewoskręcie, drastycznie zwolnij! To że policjant wpisze w papierach, że miałeś pierwszeństwo, w niczym ci nie pomoże - wybierając jednoślad, musisz myśleć za innych - dużo intensywniej niż prowadząc auto. 

Duże różnice temperatur

Kolejna pułapka, czyhająca na wczesnych sezonowiczów, to duże wahania temperatury w ciągu doby. Jeśli planujesz wyjazd na cały dzień, koniecznie sprawdź, ilu stopni możesz spodziewać się w jego różnych porach. Przyjemne, dwucyfrowe wartości panujące w ciągu dnia lubią błyskawicznie spadać tuż po zachodzie słońca. Tak samo wyjeżdżając rano do pracy, możesz trafić na szron na asfalcie i zamarznięte kałuże. Oprócz zachowawczej jazdy bardzo ważny jest właściwy dobór odzieży. Ciuchy, w których wyjeżdżasz z domu w południe, mogą okazać się niewystarczające na wieczór. Z własnego doświadczenia polecam takie kombinacje ubrań, które pozwolą na błyskawiczne przystosowanie się do zmiennych warunków. Sprawdzonym pomysłem jest każdorazowe zabieranie ze sobą zewnętrznej kurtki przeciwdeszczowej. Nawet jeśli akurat nie pada, bardzo dobrze chroni przed wiatrem i wychłodzeniem ciała. Nie trzeba się przy tym bawić we wpinanie i wypinanie warstw. Bardzo dobrze, jeśli będzie ona w kolorze fluo - będziesz lepiej widoczny po zmierzchu.

Jak jeździć w czasie epidemii koronawirusa?

Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że w czasie epidemii motocykl pozostaje najbezpieczniejszym środkiem transportu. Wirus nie wisi w morowym powietrzu, przenosi się pomiędzy ludźmi. Dlatego najlepszy pomysł na jazdę, to jazda samotna lub w jak najmniejszym gronie motocyklistów, zachowując maksymalną ostrożność. 

Jeśli w tym czasie chciałbyś wybrać się gdzieś dalej, zrezygnuj z kawy i hot doga na stacji. W miarę możliwości weź z domu własne kanapki i termos z piciem. Zachęcam do tankowania na Orlenie, gdzie za paliwo możesz zapłacić aplikacją w smartfonie, bez wchodzenia do kasy. To nie jest również pora na zwiedzanie dużych miast. Plany pojeżdżenia po Krakowie czy Wrocławiu odłóż na później, wybierz wiejskie okolice. 

Jeśli musisz pojawić się w pracy, dobrze jest mieć kufer, w którym zostawisz kask i rękawice - lepiej nie zabierać ich ze sobą do biura. Jeśli dysponujesz większym zestawem bagażowym, zostaw również kurtkę. Postaraj się wozić ze sobą płyn lub żel antybakteryjny i często odkażaj ręce. 

Po raz kolejny zachęcam również do ostrożnego i maksymalnie zachowawczego stylu jazdy, nawet jeśli ktoś nazwie go "dziadkowym". W czasie epidemii powinniśmy za wszelką cenę unikać wypadków i innych przykrych zdarzeń, do których trzeba będzie wezwać policję i karetkę. Powinni się w tym czasie skupić na innych zadaniach. Zdrowia i szerokości!

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 2
Poka wszystkie komentarze
Autor: Konrad 21/03/2020 11:28

Amen! :)

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr