Grobniki i 40 km/h pod czujnym okiem CANARD
Sprzęt dopiero co zaczął działać, a już uchwycił pierwszych kierowców przekraczających prędkość. Urządzenie stanęło w Grobnikach, w województwie opolskim, przy drodze krajowej numer 38. Dlaczego o tym piszemy?
Otóż obowiązuje tam ograniczenie do 40 km/h, zamiast typowych 50 km/h, co od razu wzbudziło emocje wśród kierowców, i na pewno domyślacie się już, że nie są to pozytywne emocje.
Post CANARD na Facebooku opublikowany 5 listopada to tak zwany "chwalipost", na którym możemy zobaczyć pierwsze zdjęcie zarejestrowanego wykroczenia. Maszyna ledwo ruszyła i już mamy wykroczenie. Taki jest mniej więcej przekaz CANARD. Internauci rzeczywiście szybko zareagowali, a liczba komentarzy i reakcji rośnie. Zaledwie w ciągu jednego dnia wpis zebrał ponad trzysta reakcji i prawie dwieście komentarzy. Ale jakoś nikt się nie cieszy, a większości opinii jest negatywnych.
Chodzi o to, że Grobniki to miejsce, w którym już samo ograniczenie prędkości wywołuje konsternację. Kierowcy przyzwyczajeni do limitu 50 km/h muszą tam zwolnić jeszcze bardziej. Takie punkty monitoringowe od lat należą do najbardziej "cennych" jeśli chodzi o wykroczenia. Kamery rejestrują setki przypadków w krótkim czasie, a liczba zdjęć rośnie z dnia na dzień. To samo tyczy się oczywiście mandatów, tylko takie działania rzeczywiście zwiększają bezpieczeństwo?
Nowy fotoradar z Opolszczyzny to jednak tylko fragment większej układanki. CANARD konsekwentnie rozbudowuje sieć urządzeń kontrolujących prędkość, w tym systemów RedLight oraz odcinkowych pomiarów. We wrześniu ruszył odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A4, między węzłami Kąty Wrocławskie i Pietrzykowice. Ten siedmiokilometrowy odcinek to kolejne miejsce, gdzie kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Prędkość została tam ograniczona do 110 km/h dla samochodów osobowych i motocykli, oraz 80 km/h dla ciężarówek. To mniej niż standardowe 140 km/h, więc ci, którzy jadą na pamięć, łatwo mogą dostać mandat. Stąd również efektywność takich OPP jak nasz bohater spod Wrocławia.
Na początku września uruchomiono też fotoradar w Częstochowie przy Alei Wojska Polskiego na DK46, gdzie obowiązuje limit 50 km/h. A to jeszcze nie koniec nowości. Na trasie S17 między Lublinem a Warszawą ustawiono już znaki informujące o planowanym odcinkowym pomiarze prędkości. Wszystko wskazuje na to, że system zacznie działać w najbliższym czasie. To część większego projektu, w ramach którego CANARD zamówiło 43 nowe zestawy pomiarowe. Przetarg wygrała firma Sprint, a wszystkie instalacje mają zostać zakończone do czerwca 2026 roku. Kierowcy mogą więc być pewni, że sieć kontroli będzie coraz gęstsza, a miejsca, w których można bezkarnie przycisnąć, będą znikać jedno po drugim.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze