Fotoradar z AI nie ¶pi. Jeden b³±d i mandat
Zamiast policyjnego gwizdka jest algorytm, zamiast funkcjonariusza zimne oko kamery. Na drogach pojawił się nowy przeciwnik, który nie negocjuje i nie daje drugiej szansy.
W Grecji kierowcy właśnie przekonują się, jak wygląda jazda pod nadzorem sztucznej inteligencji, bo fotoradary wsparte AI zaczęły działać z bezwzględną skutecznością. System potrafi wygenerować pięć mandatów na 10 minut!
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Nowa technologia została podpięta do infrastruktury drogowej w regionie Attyka, czyli w samych Atenach i okolicznych miejscowościach. Osiem kamer pracujących w ramach programu testowego przez zaledwie cztery dni wystawiło ponad 2500 mandatów. To ponad 600 kar dziennie, 26 w ciągu godziny i praktycznie nieustanny strumień decyzji administracyjnych spływających do kierowców. Oczywiście algorytm nie zna zmęczenia ani pobłażliwości.
Sekret skuteczności nie tkwi jednak w samej prędkości działania, lecz w zakresie kontroli. Sztuczna inteligencja analizuje cały obraz, a nie jeden parametr. Kamera widzi rękę przy uchu, brak zapiętych pasów, wjazd na skrzyżowanie przy czerwonym świetle i dopiero gdzieś dalej sprawdza, czy licznik nie pokazał zbyt wiele kilometrów na godzinę. W fotoradarze wyposażonym w moduł sztucznej inteligencji nadmierna prędkość nie jest najczęściej wykrywanym wykroczeniem. Na pierwszym planie znalazły się telefony trzymane w dłoni, lekceważenie pasów bezpieczeństwa oraz ignorowanie sygnalizacji świetlnej.
Na razie mówimy o Grecji, na naszych łamach pisaliśmy również o uruchomieniu podobnego systemu we Francji, co miało miejsce w minionym roku. Możemy być pewni, że nowoczesne fotoradary wspierane AI trafią również na polskie drogi. Innymi słowy, era selektywnej kontroli dobiega końca, a jazda zgodna z ograniczeniem prędkości nie uchroni przed mandatem. Algorytm zapisuje zdjęcia, rejestruje wideo i buduje materiał dowodowy, który w sądzie jest praktycznie nie do ruszenia. Maszyna widzi i zapamiętuje wszystko.
Greckie testy uznano za sukces i trudno się temu dziwić. Automatyzacja nadzoru drogowego znacząco zwiększa skuteczność egzekwowania przepisów i realnie wpływa na zachowania użytkowników dróg. W praktyce oznacza to koniec taryfy ulgowej nawet dla drobnych przewinień, które do tej pory często uchodziły płazem.
W naszym kraju na razie nie działają fotoradary wsparte sztuczną inteligencją, ale europejskie testy jasno pokazują kierunek rozwoju. Same kamery już stoją przy drogach i technologicznie są bardzo zaawansowane. Rejestrują obraz w nocy, śledzą kilka pojazdów jednocześnie i dostarczają materiał gotowy do analizy. Wystarczy dołożyć warstwę algorytmów, by zmienić je w cyfrowych strażników. A przecież w zanadrzu jest jeszcze szeroko stosowanym już w Chinach system rozpoznawania twarzy, który sprawi, że z chwilą postawienia motocykla na nóżce wcale nie znikasz z oka kamer. Ciekawe czasy nadchodzą.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze