Fotoradar z AI nie ¶pi. Jeden b³±d i mandat
Zamiast policyjnego gwizdka jest algorytm, zamiast funkcjonariusza zimne oko kamery. Na drogach pojawił się nowy przeciwnik, który nie negocjuje i nie daje drugiej szansy.
W Grecji kierowcy właśnie przekonują się, jak wygląda jazda pod nadzorem sztucznej inteligencji, bo fotoradary wsparte AI zaczęły działać z bezwzględną skutecznością. System potrafi wygenerować pięć mandatów na 10 minut!
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Nowa technologia została podpięta do infrastruktury drogowej w regionie Attyka, czyli w samych Atenach i okolicznych miejscowościach. Osiem kamer pracujących w ramach programu testowego przez zaledwie cztery dni wystawiło ponad 2500 mandatów. To ponad 600 kar dziennie, 26 w ciągu godziny i praktycznie nieustanny strumień decyzji administracyjnych spływających do kierowców. Oczywiście algorytm nie zna zmęczenia ani pobłażliwości.
Sekret skuteczności nie tkwi jednak w samej prędkości działania, lecz w zakresie kontroli. Sztuczna inteligencja analizuje cały obraz, a nie jeden parametr. Kamera widzi rękę przy uchu, brak zapiętych pasów, wjazd na skrzyżowanie przy czerwonym świetle i dopiero gdzieś dalej sprawdza, czy licznik nie pokazał zbyt wiele kilometrów na godzinę. W fotoradarze wyposażonym w moduł sztucznej inteligencji nadmierna prędkość nie jest najczęściej wykrywanym wykroczeniem. Na pierwszym planie znalazły się telefony trzymane w dłoni, lekceważenie pasów bezpieczeństwa oraz ignorowanie sygnalizacji świetlnej.
Na razie mówimy o Grecji, na naszych łamach pisaliśmy również o uruchomieniu podobnego systemu we Francji, co miało miejsce w minionym roku. Możemy być pewni, że nowoczesne fotoradary wspierane AI trafią również na polskie drogi. Innymi słowy, era selektywnej kontroli dobiega końca, a jazda zgodna z ograniczeniem prędkości nie uchroni przed mandatem. Algorytm zapisuje zdjęcia, rejestruje wideo i buduje materiał dowodowy, który w sądzie jest praktycznie nie do ruszenia. Maszyna widzi i zapamiętuje wszystko.
Greckie testy uznano za sukces i trudno się temu dziwić. Automatyzacja nadzoru drogowego znacząco zwiększa skuteczność egzekwowania przepisów i realnie wpływa na zachowania użytkowników dróg. W praktyce oznacza to koniec taryfy ulgowej nawet dla drobnych przewinień, które do tej pory często uchodziły płazem.
W naszym kraju na razie nie działają fotoradary wsparte sztuczną inteligencją, ale europejskie testy jasno pokazują kierunek rozwoju. Same kamery już stoją przy drogach i technologicznie są bardzo zaawansowane. Rejestrują obraz w nocy, śledzą kilka pojazdów jednocześnie i dostarczają materiał gotowy do analizy. Wystarczy dołożyć warstwę algorytmów, by zmienić je w cyfrowych strażników. A przecież w zanadrzu jest jeszcze szeroko stosowanym już w Chinach system rozpoznawania twarzy, który sprawi, że z chwilą postawienia motocykla na nóżce wcale nie znikasz z oka kamer. Ciekawe czasy nadchodzą.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze