BMW R100GS. Blisko mu do "ruskiego" boksera. Wady, zalety, najczêstsze usterki
Mimo zimowej aury, a precyzyjniej mówiąc, kalendarzowej zimy, bo śniegu jak na lekarstwo (i dobrze) Gamonie nie przestają jeździć. Tym razem na tapet wrzucamy jeden z "naszych" motocykli.
To odcinek z lubianego przez wielu cyklu "pokaż graciarzu co masz w garażu". Całkiem niedawno Rafał odwiedził jednego z naszych zaprzyjaźnionych komisantów motocyklowych, gdzie pośród wypięknionymi, przygotowanymi do sprzedaży motocyklami odszukał lekko przykurzone BMW, które właśnie zjechało z lawety. Kilka fotek "dla Szymona" i powrót do domu. Ale w głowie Rafała cały czas tlił się pomysł, aby jeszcze raz przyjrzeć się temu egzemplarzowi.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
I zamiast od razu powiedzieć mi, że jest sztuka, a o jakiej myślałem stwierdził, że weźmie ja "dla siebie". Cóż, Kolega to jak się okazuje pojęcie bardzo pojemne. Mi się R100GS od zawsze bardzo podobał, ale, jak się okazało, to jedna z tych maszyn, które mogą bardzo rozczarować przy pierwszej przejażdżce. Kiedy emocje związane z podkupieniem przez Rafała "mojego" motocykla opadły przejechałem się tym motocyklem. To niezwykłe doświadczenie. Wróciły wspomnienia ze szczenięcych (motocyklowych) lat, zloty motocyklowe i kontakt z… sowieckimi bokserami. Pewnie wielu złapie się teraz za głowę, jak można porównywać "zachodnie" BMW z poczciwym "ruskiem". Ale takie właśnie odniosłem wrażenie. Niezbyt zwinny, ciężkawy, mało dynamiczny. Owszem, może i niezawodny i o niebo lepiej wykonany, ale tak zapamiętałem jazdę Uralem z koszem. Rozumiem wszystkich tych, którzy są fanami "dwuzaworowców", ale ja się chyba skutecznie wyleczyłem z tego typu pojazdów. I bardzo się cieszę, że w efekcie ta maszyna wylądowała w Rafała, a nie moim garażu.
Rafał za to jest zachwycony tym pojazdem. Widać, że go uwielbia i snuje wobec niego bardzo ambitne plany. Wspomniał, że na 27 rok już zaczyna snuć plany do zwiedzenia Ameryki Południowej i R100GS jest bardzo mocnym kandydatem (obok jego R1150GS Adventure jakiego możecie zobaczyć tutaj) na odbycie tej wyprawy. Jak myślicie, który z tych kandydatów jest lepszym wyborem na taką trasę? Koniecznie podzielcie się z nami swoim komentarzem pod filmem, na który serdecznie zapraszamy.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze