BMW S1000RR kontra M1000RR w specyfikacji 2025. Porównanie na na Torze Poznań
Stara miłość nie rdzewieje, a historia, można powiedzić - zatacza koło. Znów na torze mamy dwie Beemki: S1000RR i M1000RR. Choć od naszego pierwszego testu tych dwóch motocykli na torze minęło już cztery lata i BMW zmieniło od tego czasu co nieco, to zaskakuje, że nasze postrzeganie tych motocykl praktycznie się nie zmieniło.
Kiedy w 2021 roku zaczynaliśmy nasz cykl na YouTube nie spodziewaliśmy się, że potrwa to tak długo. Naszym założeniem był zakup najlepszego dla nas w owym czasie motocykla. Po tym teście Rafał zdecydował i kupił S1000RR. Szymon nie zdecydował się na M1000RR, jaka ewidentnie przypadła mu do gustu i było naprawdę blisko, ale jego serce skradła wówczas Panigale V4S. Niedawno mogliśmy znów przyjrzeć się tym maszynom.
Reklama
Buty motocyklowe SIDI Taurus GTX. Nowa legenda ADV
Od lat SIDI wyznacza standardy w świecie motocyklowego obuwia. Modele stworzone z myślą o motocrossie, enduro czy turystyce zdobyły uznanie riderów na całym świecie dzięki połączeniu ochrony, trwałości i komfortu. Dziś do tej historii dołącza nowy model - Taurus GTX, but stworzony dla motocyklistów, którzy oczekują wszechstronności zarówno podczas długich podróży, jak i jazdy poza utwardzonymi drogami.
Poznaj nowy rozdział w ofercie adventure marki SIDI »
Oba motocykle to absolutny top klasy światowej. Silnik, potencjał, dopracowanie podwozie sprawia, że trzeba naprawdę pokładów złej woli, aby wytknąć im poważne zarzuty. Owszem, nie są to motocykle bez skazy, ale do zadania, do jakiego zostały stworzone sprawdzają się wyśmienicie. A to zadanie to uzyskiwanie jak najlepszych czasów na torze. I są duże szanse, że w tym roku Toprakowi Razgatlıoğlu uda się potwierdzić tezę, że BMW należy się miejsce w absolutnej czołówce Superbike zdobywając kolejny tytuł w tej klasie i przejście do MotoGP superbikową "jedynką".
Choć oba motocykle są bliźniaczo do siebie podobne, a złośliwi mogliby pokusić się o stwierdzenie, że to jest dokładnie ten sam motocykl, to nie ulega żadnej wątpliwości, że w jeździe i charakterze to zupełnie inne maszyny. Oczywiście, S1000RR jest motocykle tańszym (choć to słowo z trudem przechodzi przez gardło w przypadku motocykla za niemal 100 000 zł w wersji bazowej, to nie można uznać, że jest sprzętem gorszym od 60 000 zł droższej wersji M. Po prostu te dwie maszyny mają odmienny charakter.
Zastanowiło mnie to, że po bardzo dużym doświadczeniu Rafała z jego własną S1000RR, spędzeniu na niej wielu kilometrów na torze, będzie on dziś skłaniał się bardziej do zdecydowanie bardziej sportowo nacechowanej wersji M. Jest ona zdecydowanie bardziej "zwarta", jej geometria względem S-ki jest wybitnie wyścigowa. Te jej cechy nadal bardziej pasują Szymonowi, który na M-ce odnajduje się tak, jakby ten motocykl był uszyty pod jego miarę. Sztywność zawieszenia, chęć składania w zakręt, niesamowita stabilność i spokój podczas jady po łuku to cechy przez niego pożądane. Ale jak pokazuje to porównanie, te cechy wcale nie muszą przekonywać wszystkich. I Rafałowi, który zdecydowanie nie należy do najwolniej poruszających się obiektów na torze bardziej pasuje nieco bardziej miękkie, "pluszowe" (o ile fortunne jest użyci tego słowa w przypadku ponad 200 konnej bestii), usposobienie S1000RR. I to właśnie jest piękne w motocyklach, które różnią się między sobą, jak różnią się oczekiwania i gusta samych kierowców. A więcej o naszych dylematach zobaczycie w filmie.

















Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze