tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Wypadek motocyklisty rodzi znieczulicę
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Wypadek motocyklisty rodzi znieczulicę

Autor: Lovtza 2009.08.12, 14:41 129 Drukuj

Chwila nieuwagi, pisk opon, głuche uderzenie i cisza... Wypadek. W tej samej chwili wszyscy wokół wrzucają kierunkowskaz i ... odjeżdżają

Do tego krótkiego felietonu skłoniło mnie dzisiejsze zdarzenie, które miało miejsce na ulicy Modlińskiej w podwarszawskiej Jabłonnie. Chwila nieuwagi, pisk opon, głuche uderzenie i cisza... Wypadek. Sytuacja jednoznaczna. Wydawałoby się wymagająca jednoznacznego zachowania ze strony świadków, których o godzinie 8.15 rano jest na tej drodze mnóstwo. Co się jednak dzieje? Wszyscy pospiesznie wrzucają kierunkowskaz, omijają miejsce zderzania i rzucając ukradkiem spojrzenie co się stało, znikają.

Tu nasuwa mi się proste pytanie. Do jasnej cholery! Co się z nami dzieje!? Jak można być tak znieczulonym na cudzą krzywdę!? Nie piszę tego, aby pokazać jaki jestem dobry, ale byłem jedyną osobą, powtarzam - jedyną, która zatrzymała się, aby sprawdzić co się stało. A co z resztą świadków wypadku? Zarówno kierowca Skody, jak i motocyklista byli na tyle poszkodowani, że każdy z nich potrzebował interwencji lekarza, a motocyklistę karetka zabrała na dalsze badania do szpitala. Na szczęście obyło się bez ofiar, ale przeraziła mnie myśl, co by się stało gdyby skutki wypadku były poważniejsze? Czy naprawdę cokolwiek usprawiedliwiłoby wtedy pozostawienie rannego człowieka na miejscu wypadku i pozwolenie mu na wykrwawienie się? Bo sam jest sobie winien? Bo po co siadał na motocykl? Bo na pewno jechał za szybko? Bo pewnie się wygłupiał? Bo śpieszę się do roboty?

To jest tak, że sytuacje ekstremalne pokazują prawdziwą naturę, tudzież jakość człowieka. Co z tego że wysyłamy SMSy wspierające akcje humanitarne, dajemy 5 zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej pomocy i odpisujemy 1% podatku na cele dobroczynne? Czy to rzeczywiście daje podstawy, aby uważać się za cywilizowanego osobnika o cechach ludzkich, a nie typowo zwierzęcych? Moim zdaniem wszystko to jest gówno warte, jeśli w tak oczywistej sytuacji nie potrafimy zachować się w oczywisty sposób.

Doskonale pamiętam podobną sytuację sprzed kilku lat gdy pewna śpiesząca się kobieta wymusiła pierwszeństwo na młodym motocykliście na ruchliwym skrzyżowaniu w Radomiu. Co mnie zaszokowało, to fakt iż wokół miejsca wypadku natychmiast utworzyło się szczelne kółeczko gapiów... tylko nikt nie ruszył się, aby pomóc poszkodowanym. Nie trafiają do mnie takie argumenty, że nie umiem, nie znam się, nie wiem jak. Przyznam, że byłem wtedy tak wściekły na „widzów", że chętnie bym ich powystrzelał. Jeśli nie mogą, nie chcą... nie potrafią pomóc, to choć niech nie przeszkadzają. W dzisiejszym zdarzeniu sytuacja był podobna. Przejeżdżający kierowcy samochodów musieli zwolnić, aby wszystko dokładnie obejrzeć.

Gdy byłem mały i oglądałem materiały archiwalne z czasów wojny nie mogłem zrozumieć, jak ludzie mogli przechodzić obojętnie obok leżących wokół trupów. Tłumaczyłem sobie to ekstremalnością ówczesnej sytuacji - wojna, przemoc, nienawiść. To wzbudza w ludziach znieczulicę. Dziś jednak mamy podobno pokój, dostatek i społeczeństwo obywatelskie.  Niemniej jednak tak jak kiedyś beznamiętnie obok trupów przejeżdżał transporter opancerzony wypełniony znudzonymi żołnierzami, tak dziś obok leżącej na ulicy ofiary wypadku przejeżdża tak samo beznamiętnie eleganckie Audi A6, za kierownicą którego dobrze ubrany jegomość nawet nie odrywa się od rozmowy telefonicznej.

Pytanie czy to o czym tutaj mówię to tylko kwestia jakości człowieka i ludzkiej wrażliwości? Prawo wyraźnie określa, jak w takiej sytuacji należy się zachować. Prawo o Ruchu Drogowym, konkretnie mówi w artykule 44, iż będąc uczestnikiem lub świadkiem wypadku zobowiązani jesteśmy do udzielenia pomocy jego ofiarom. Obserwując zachowanie polskich kierowców na drogach sądzę, iż mają oni blade pojecie o tym co napisane jest w kodeksie ruchu drogowego, dlatego też przywołać tutaj warto także Kodeks Karny.

Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Powiem wam, że ani kierujący samochodem, ani motocyklista nie byli szalonymi małolatami, którzy w zaistniałą sytuację wpędzili się swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem. To dwaj ludzie, którzy tego dnia mieli pecha. Tacy sami jak my, mający żony, dzieci, rodziny. Nie znajduję przez to żadnych usprawiedliwień dla ogarniającej nas znieczulicy.

Jednocześnie chciałbym podkreślić szybką i profesjonalną reakcję często wyszydzanej przez kierowców Policji oraz natychmiastową interwencję służb medycznych. To jedyny pozytyw, jaki udało mi się odnotować dziś rano na ulicy Modlińskiej w Jabłonnie.

NAS Analytics TAG

NAS Analytics TAG
Zdjęcia
Wypadek motocyklowy Modlinska Jablonna
Modlinsk Wypadek motocyklisty
Wypadek modlinska Jablonna
Motocykl po wypadku Modlinska
Komentarze 79
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę