Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 79
Pokaż wszystkie komentarzeja jak miałem wypadek skuterem kolegi, lecz dość groźny, to gdyby nie koledzy z którymi akurat jechałem to nie wiem co by było.... zaliczyłem szlifa przy 80km/h w zakręcie gdyż jakiemuś baranowi wysypało się na nim trochę żwiru... no i podnoszę się patrzę co się stało i zeszliśmy na bok, kolega dał mi chusteczki wycieram moje rany z krwi których było mnóstwo a zaraz obok było jedno podwórko gdzie stała jakaś babka i na przeciwko niej 2 gdzie był jakiś dziadek i stali i się patrzyli jak w telewizor, nawet nie raczyli zapytać co się stało i kolega podszedł do nich i zapytać się czy mają trochę wody, to z trudem ale babka trochę dała.... gdyby nie koledzy to nie wiem jak bym dotarł do domu 15km dalej... i nie wspomnę już o możliwości wezwania karetki i policji bo bym miał niezły przypał... ja bez karty skuter bez żądnych opłat.... szkoda gadać, i sami dobrze wiecie jacy są ludzie.... i widząc nas motocyklistów jest tylko jedna myśl: wariat, dawca itp.
Odpowiedzbaranie, zanim zaczniesz innych nazywac baranami... nie miales karty?ale odblokowany motorower miales?w takim wypadku w gre nie wchodzi karta tylko prawo jazdy kolego.co to jest motorower? bodajze 11kW (czy ile tam) i 45km/h! a Ty ile jechales? 80km/h? gratuluje poczucia humoru;-)
Odpowiedzpo pierwsze chłopcze to z twojego opisu wnioskuje ze był to teren zabudowany i gdybyś jechał 50 km/h to byś zdążył zareagować na warunki na drodze. Po drugie była to pewnie wioska gdzie jak wiadomo można się spodziewać wszystkiego na drodze. Ewidentnie Twój błąd, a tego ze nikt nie zareagował nie trzeba komentować. ps jakbyś się odpowiednio ubrał do tej jazdy z prędkością 80 km/h (w co wątpię) to byś się nie poobdzierał
OdpowiedzBanda baranów i debili, to pewnie wy przejeżdżacie obok i nic nie robicie. Debil z niego ze tak jechał ale dzieciak ma racje nikt nie zareaguje tylko go jeszcze zbluzgają (patrz wyżej). Kiedyś w górach ratownik mi opowiadał jak poszli po kogoś nie przygotowanego kto skręcił kostkę. Najpierw go "uratowali" a potem wystawili rachunek.... W takich sytuacjach tak należy postępować. Nie jestem idealny. Jeśli mogę staram się pomóc wszystkim. Niezależnie czy puszka czy motor. Kiedyś to ja mogę potrzebować pomocy i ktoś komu pomogłem może akurat być w okolicy. Dzieciak ma nauczkę. Pamiętaj apteczka i strój to podstawa co z tego że ciepło ze fajnie bez życie masz jedno.
Odpowiedz