Kierowca BMW z wulgarnym napisem na szybie. Obrazi³ policjê
Niechęć do policji można wyrazić na wiele sposobów, ale jakaś granica wolności w tej kwestii jednak istnieje. Przekonał się o tym pewien kierowca BMW.
Właściciel samochodu postanowił zrobić z własnego pojazdu ruchomą prowokację. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie natknęli się na takie właśnie BMW, które przyciągało wzrok przede wszystkim tym, co właściciel uznał za dobry dowcip. Duży, jaskrawy napis na tylnej szybie odnosił się do policyjnej formacji Speed. Mówimy po prostu o obeldze pod adresem mundurowych. Z jej treścią możecie zapoznać się na dołączonym zdjęciu.
Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę, który dowiedział się, że polskie prawo nie ma poczucia humoru w kwestiach przekleństw w przestrzeni publicznej. Na podstawie artykułu 141 Kodeksu Wykroczeń wleciał mu mandat, a do tego natychmiastowe polecenie usunięcia tej "ozdoby" w towarzystwie stróżów prawa.
Ale to dopiero rozgrzewka. Podczas rutynowej kontroli wyszło na jaw, że auto ma poważne problemy. Wycieki płynu eksploatacyjnego zdradzały fatalny stan techniczny, co nie tylko zagrażało bezpieczeństwu, ale też bezpośrednio szkodziło środowisku. Mundurowi skorzystali z artykułu 97 Kodeksu Wykroczeń, co spowodowało zatrzymanie dowodu rejestracyjnego i zakaz dalszej jazdy. Właściciel BMW będzie musiał wszystko naprawić, przeprowadzić dodatkowe badanie techniczne pojazdu i dopiero wtedy odzyska dokumenty.
Trudno się nie zgodzić, że droga nie jest miejscem na prywatne manifesty, które obrażają niebieską formację, czy kogokolwiek, bo dziś to jest policja, a jutro ktoś naklei sobie przekleństwa na motocyklistów, właścicieli hulajnóg elektrycznych, czy rowerzystów. Oczywiście cała sprawa ma też aspekt humorystyczny, no bo przecież właściciel BMW nie popisał się za bardzo wyobraźnią - ta historia musiała się tak skończyć. I bardzo dobrze. Chamstwo na drodze to niebezpieczna zabawa, nawet jeśli chodzi tylko o napis.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze