Związek Polskiego Leasingu apeluje do MSZ w sprawie Czech. Chodzi o kary za niezapłacone mandaty
Związek Polskiego Leasingu zaapelował do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, by przyjrzało się praktykom czeskiego rządu, które dotyczą karania kierowców za niezapłacone mandaty. Chodzi o to, że czeska policja może unieruchomić lub zarekwirować pojazd, jeżeli jego właściciel ma na koncie nieopłacone mandaty. Cierpią przez to użytkownicy aut i motocykli, które są finansowane przez banki i leasingi.
Na stronach Związku Polskiego Leasingu czytamy, że ten wraz z Polskim Związkiem Wynajmu i Leasingu Pojazdów skierował do Ministerstwa Spraw Zagranicznych wystąpienie dotyczące praktyk czeskiej policji w zakresie egzekucji mandatów drogowych. Chodzi o to, że w Czechach od lat obowiązuje prawo, które pozwala służbom unieruchomić albo zarekwirować pojazd, jeżeli jego właściciel ma na koncie nieopłacone mandaty.
Związek Polskiego Leasingu chce, by MSZ zwróciło się do Republiki Czeskiej z prośbą o zaprzestanie tych praktyk i jednocześnie sprawdziło, czy przepisy są zgodne z prawem Unii Europejskiej. ZPL podaje, że zaległości w opłacaniu mandatów nie wynikają ze złej woli leasingodawców, ale z niedoskonałości wymiany informacji pomiędzy krajami. Czesi nie są tu wyjątkiem. W przypadku innych krajów Unii Europejskiej również zdarza się, że mandat dociera do Polski, kiedy już minął czas na jego opłacenie.
W swoim wystąpieniu ZPL zwraca również uwagę, że praktyki czeskich służb mogą naruszać zasady domniemania niewinności, proporcjonalności kary oraz swobodę świadczenia usług. Oprócz tego służby stosują tu zasadę odpowiedzialności zbiorowej, ponieważ jeden kierowca jest traktowany jako osoba winna wykroczeniom innych użytkowników pojazdów, które są przedmiotem leasingu. ZPL powołuje się na nowelizację dyrektywy 2015/413. Ta ma wzmacniać zasadę przypisywania odpowiedzialności rzeczywistemu użytkownikowi pojazdu.
Dlaczego ZPL zareagował dopiero teraz, skoro problem jest znany od dawna? Na początku roku, w serwisie Instagram pojawiła się rolka, w której kierowca opowiada o swojej przygodzie z czeską policją. Okazało się, że jego auto jest w leasingu, który ma na koncie nieopłacone mandaty. Dlatego policjanci zaproponowali, że albo zapłaci, albo unieruchomią pojazd. Z racji tego, że kwota zaległości była niemała, kierowca odmówił zapłaty i stracił dokumenty od pojazdu. Leasingodawca musi opłacić mandaty i zgłosić się do komisariatu policji, który zarekwirował tablice, by je odzyskać. Sprawa tego konkretnego kierowcy miała pozytywny finał, ponieważ leasing szybko opłacił mandaty, a kierujący mógł odebrać tablice i auto wróciło do Polski.
Wszystko ma swój początek w 2022 r., kiedy w życie weszła ustawa nr 418/2021 zmieniająca ustawę o Policji Republiki Czeskiej, ustawę o Administracji Celnej Republiki Czeskiej, ustawę o Straży Miejskiej i powiązane ustawy. Wraz z nią funkcjonariusze zyskali uprawnienia do tego, by unieruchamiać lub rekwirować pojazdy, jeżeli ich właściciele mają na koncie nieopłacone mandaty. Dlatego przed wyjazdem do Czech warto skontaktować się z firmą finansującą pojazd, by upewnić się, że nie będzie żadnych niespodzianek.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze