Koniec z szybk± jazd± na trasach! Od marca du¿e zmiany w przepisach
Już na początku marca na polskich drogach zacznie obowiązywać jedna z najsurowszych nowelizacji kodeksu drogowego ostatnich lat.
Zmiany, które weszły w życie po jesiennej decyzji Sejmu i podpisie prezydenta, wynikają wprost z unijnych dyrektyw i mają jeden cel. Władza chce skończyć z lekkomyślną jazdą. Nowe nowe przepisy uderzają dokładnie w te zachowania, które wielu z nas uważa za normalne.
Największy ból? Przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w terenie zabudowanym, ale także na zwykłych, dwukierunkowych drogach poza miastem. Do tej pory można było sobie pozwolić na małe grzeszki na trasach wojewódzkich czy krajowych. Od 3 marca za takie zachowanie policjant ma obowiązek zatrzymać prawo jazdy na miejscu. Po prostu zabiera dokument i tyle.
To nie koniec. System punktów karnych też dostał ostrzejsze zęby. Po kursie reedukacyjnym masz pięć lat na "czyste konto". Przekroczysz 24 punkty i prawo jazdy ląduje w depozycie. Młodzi kierowcy, którzy dopiero co wyjechali z ośrodka, są jeszcze bardziej na celowniku, co oznacza maksymalnie 20 punktów w ciągu pierwszego roku. Do tego dochodzi nowe narzędzie - jeśli w okresie próbnym popełnisz trzy wykroczenia z kodeksu wykroczeń albo jedno przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w ruchu, prawko znika automatycznie.
Swoją cegiełkę dorzucają też przepisy dla 17-latków. Tak, od marca można zdawać na kategorię B w wieku 17 lat, ale z haczykiem. Przez pół roku, lub do 18. Urodzin, musisz jeździć z opiekunem. Któż to taki? Według przepisów to osoba minimum 25-letnia, z pięcioletnim stażem na kat. B. I uwaga! Policjant będzie mógł tego pasażera sprawdzać alkomatem. Jeśli opiekun będzie miał w organizmie alkohol albo coś gorszego, młody kierowca też może mieć poważne problemy.
Reszta zmian jest bardziej niszowa, no ale z obowiązku o nich napiszmy. Straż Graniczna musi być teraz widoczna z daleka także poza miastem, a przypomnijmy, że wcześniej dotyczyło to tylko policji. Traktorzyści zyskują 10 km/h. Od 3 marca ciągnik z przyczepą może legalnie jechać 40 km/h. Dzieciaki poniżej 13. roku życia stracą możliwość legalnego jeżdżenia hulajnogą elektryczną po drodze, a w strefach zamieszkania będą mogły to robić tylko pod okiem dorosłego.
W najbliższych miesiącach czekają nas kolejne uderzenia, czyli zakaz driftowania na drogach publicznych i obowiązek jazdy w kasku dla wszystkich poniżej 16. roku życia - chodzi o rowery. Robi nam się "państwo policyjne", czy w końcu ktoś wziął się za bałagan? Jak uważacie?


Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeMy¶lê, red. Sitek, ze dobrze Pan wie co uwa¿amy - wielokrotnie dawali¶my temu wyraz w komentarzach pod pañskimi artyku³ami.
Odpowiedz