Prezes PZM Andrzej Witkowski o sezonie 2009 - cz. I
Jak PZM ocenia miniony już sezon motocyklowy? Jakie były według PZM największe sukcesy naszych zawodników sportów motocyklowych w roku 2009?
Jeszcze przed rozpoczęciem Dakaru spotkaliśmy się z Panem Andrzejem Witkowskim, który jest obecnym Prezesem Polskiego Związku Motorowego, aby porozmawiać o minionym sezonie motocyklowym i dokonać krótkiego podsumowania z perspektywy PZM, rezultatów osiągniętych przez naszych sportowców. Poniżej dowiecie się więcej o najbardziej cenionych przez Związek zawodnikach w sezonie 2009.
Ścigacz.pl: Jak PZM mógłby w skrócie podsumować ten sezon?
Andrzej Witkowski:
Myślę, że to był dobry rok dla sportów motocyklowych w naszym kraju. Swoją opinię opierałbym na kilku przesłankach.
Sukcesy Orlean Team w rajdach terenowych
Po pierwsze na bardzo dobrym występie Orlen Teamu i przede wszystkim naszej nowej, młodej gwiazdy, jaką jest Jakub Przygoński. To rasowy endurowiec, który potrafił przestawić się na endurocross i osiągać w nowej dla siebie dyscyplinie bardzo dobre rezultaty. Dzisiaj jest pierwszym Wicemistrzem Świata w Cross Country. Myślę, że jest to krok ku wielkiej karierze Jakuba. Jeżeli będzie skupiał wokół swoich poczynań tak duże zainteresowanie jak dotychczas i jednocześnie będzie chciał być z prawdziwego zdarzenia profesjonalnym kierowcą, to widzę przed nim wielką karierę w cross country, która jest przecież bardzo popularną dyscypliną sportowców motocyklowych.
Trzeba również wspomnieć tutaj o koledze z teamu Kuby - Jacku Czachorze, profesorze, który zdążył już nie raz potwierdzić, że niezgubione kilogramy można nadrobić doświadczeniem.
W dalszej kolejności mamy nie mniej znaczącą postać jaką jest Marek Dąbrowski. W tym miejscu właściwie miałbym taką małą prośbę, jak Marek przeczyta ten wywiad. Ja widzę go jako szefa całej ekipy, który według mojej opinii może być genialnym managerem, w dodatku jeżdżącym. Z punktu widzenia jego kontuzji, ale także i osiągnięć (Marek jeszcze jako bardzo młody człowiek, w 1993 roku został Mistrzem Świata), myślę, że ma już takie wyniki, że mógłby zakończyć karierę zawodniczą, cały czas pozostając jednak szefem teamu i zadbać o kolejną gwiazdę na podobieństwo Jakuba Przygońskiego, która mogłaby po raz kolejny pokazać, że polska ma bardzo utalentowanych zawodników w cross country.
Enduro - Tadek Błażusiak, Bartek Obłucki, Michał Szuster, Marcin Frycz, Mateusz Bembenik, Sebastian Krywult, Rafał Bracik, Szymon Frankowski
Chciałbym zwrócić również uwagę na postać Tadeusza Błażusiaka. Jest on człowiekiem, moim zdaniem, niedocenianym w Polsce, jak i w Europie, gdzie wciąż jest jeszcze postrzegany, jako Mistrz Europy w Trialu, który zdecydował się na zmianę konkurencji. Dla Stanów Zjednoczonych jest to już jednak Taddy Błażusiak. Światowego formatu gwiazda rozpoznawalna nie tylko na torach, zawodach, ale również w życiu prywatnym i chwała mu za to! Bo to jest chłopak, który zdecydował się być zawodnikiem światowego formatu. Człowiek, który podporządkował wszystko pod sport, całe swoje życie, całą swoją karierę i dzięki temu odnosi sukcesy. Jego szybki powrót do walki po poważnej kontuzji pokazał również, że jest to zawodnik zdeterminowany, który radzi sobie także w niesprzyjających warunkach. Tadeusz swoimi występami w Pucharze Świata Enduro pokazał swoją klasę. Wygrywał na podwórku swoich rywali, zawodników takich, jak Knight czy Cervantes, którzy ścigali się w nowej dla niego dyscyplinie o wiele dłużej, niż on sam. Jestem przekonany, że Tadeusz zdobędzie Puchar Świata i że również Europa przekona się wkrótce, że jest już wybitnym zawodnikiem.
Bartek Obłucki to jest zawodnik, który ma predyspozycje do tego, aby kończyć wszystkie zawody na podium w Mistrzostwach Świata w Enduro. W tym sezonie nie opuszczał go pech i odniesione kontuzje skutecznie wykluczyły go z rywalizacji o czołowe miejsce w klasyfikacji generalnej. Pomimo tego Bartek pokazałn między innymi na Słowacji wygrywając z Oberem, który wydaje się zawodnikiem nie do pokonania, że jest groźnym rywalem. Myślę, że obecnie Bartek ustabilizował swoje kontakty z Husqvarną i że jest to dobry prognostyk na przyszłość. Mimo, że ten rok nie był dla niego spektakularny i ostatecznie nie stanął na podium, to Bartek przekonał się że ma wszystkie predyspozycje, kwalifikacje i przede wszystkim motocykl, który daje szansę walki do tytuł mistrza świata w przyszłym sezonie. Zmiana klasy także powinna mu w tym pomóc. Przykład tych dwóch zawodników, którzy się wzajemnie uzupełniają pokazuje również, że wymieniając się wzajemnie doświadczeniem można się wiele nauczyć. W tych specyficznych dyscyplinach, w których właściwie nie ma trenerów, ta dwójka wydaje się idealnie uzupełniać. Sami dla siebie są trenerami, są dla siebie osobami, które dobrze wpływają na siebie i to jest moja również nadzieja na Sześciodniówkę. Pech przed tegorocznymi zawodami w Portugalii sprawił, że nie Bartek nie mógł w niej wystartować. Mam zatem nadzieję, że w przyszłym sezonie pech odpuści Bartkowi i uda się mu wystartować w reprezentacji polskiej kadry na tych zawodach.
Pomimo braku udziału Bartka polskiej ekipie udało się osiągnąć dobry rezultat. W czasie trwania tych zawodów, z bardzo dobrej strony zaprezentował się nam Michał Szuster. Wierzę, że również w tym roku uda się nam uzyskać środki ze strony Ministerstwa Sportu na start polskiej reprezentacji w Meksyku, bowiem sfinansowanie samego przejazdu, logistyki to koszt około 200-300 tysięcy złotych. Jeżeli jednak uda nam się je zdobyć i polska reprezentacja wystartuje w Sześciodniówce, to myślę, że Błażusiak, Obłucki, Szuster + młodzież, to skład, który mógłby spokojnie powalczyć o szóstą pozycję. Tadek obiecuje mi że wystartuje, aczkolwiek wszystko zależy od jego kalendarza startów.
Enduro potwierdziło, że mamy coraz lepszych zawodników. W sezonie 2009 Michał Szuster wywalczył tytuł Mistrza Europy. Należy także pamiętać, że dużą rolę w startach zawodników oczywiście odgrywają bariery finansowe. Myślę, że na pewno wzrósł poziom sportowy zarówno Frycza, jak i Bembenika, którzy pokazali w trakcie Sześciodniówki, że poziom ich jazdy jest wysoki. Także Sebastian Krywult, taki ojciec, który pamięta swoją karierę, przez 20 lat był na Sześciodniówce dobrym duchem zespołu.
Jest również grono młodych zawodników. Mamy tutaj Bracika i Franskowskiego, których oglądałem podczas rywalizacji klubowych. To są chłopcy którzy mają po siedemnaście lat, mają chęć i wsparcie rodziców, zatem wszystko jeszcze przed nimi.
W następnych publikacjach dowiecie się między innymi, jakie są właściwie priorytety i zadania PZM. Czemu według PZM brakuje nam młodych zawodników w sportach motocyklowych, a także czy motocykle elektryczne na dobre zagoszczą w zawodach motocyklowych. Już niebawem wypowiedzi Pana Andrzeja Witkowskiego na powyższe tematy znajdziecie na stronach portalu Ścigacz.pl










Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzeTen wywiad to bzdura! Jako stały czytelnik Ścigacz.Pl czuję się obrażony, że będę musiał znosić kolejne wydania. PZM to zakała polskiego sportu motorowego, jak PZPN polskiej piłki nożnej! Jak ...
OdpowiedzCześć. Doskonale znamy opinię wielu osób ze środowiska motocyklowego na temat PZM. Wiemy że część z nich jest rzeczywiście bardzo krytyczna, do wielu z nich sam bym się przychylił. Niemniej jednak uznaliśmy, że musimy dać prawo zabrania głosu każdej ze stron dyskusji o polskim sporcie motocyklowym. Mam nadzieję, że to przyniesie pozytywne skutki.
Odpowiedzokrągły stół.....
OdpowiedzTa okrągły, ale kto tam usiądzie? na h... Stajecie, pokazujecie drogę a pzm olewa
OdpowiedzNie postawi się AW w walce o WMMP, bo poznański okręg ma wiele głosów, popiera Orlen Team bo to nie jego koszt. Tak samo, jak Obłudzki czy Błażusiak. Golob? Ilu jeszcze? Kurowski? Może cham, ale szczery, co z nim? Zawieszamy! Ogarnijcie się! Zróbcie komórki dyscyplin, dajcie po 200pln fachowcom! Idę w zakład, że za te 200 PRAWDZIWI fachowcy pomogą dyscypliną, które kochają. Jeśli taki Świderek, Kurowski czy kto tam jeszcze na was pluje nie pomoże za taką kasę to padł świat. Ma wrażenie, że dziś oni społecznie walcząc z wami pokazują drogę! Tylko czy Wy tego chcecie? Chyba nie, bo na takim portalu jak ten głosy fachowców idą do śmieci. Stołki? Brawo panie Prezesie, bijemy rekord? Trochę Panu jeszcze brakuje na tym stanowisku! W wyborach powszechnych na urząd Prezydenta RP lub do sejmu naiwnie głosuję na „najlepszych”. Ale marzy mi się kandydat, który zrobi wiele dobrego myśląc o tym, że właśnie za to znów wygra, a nie za lizanie 4 liter i populizm Stać Pana na to? Proszę portal o nie wsadzanie reszty wywiadu w Polecane, wiemy, co tam jest, a szkoda przewijania wartościowych publikacji!
Odpowiedzgrubooo, ale jak sie składa wszystkie informacje, to cos w tym jest!
OdpowiedzBijecie pianę o nic! Oni są jak kaczki, plujcie, a oni myślą ze deszcz pada! Olejcie to, ale tego belkotu nie ma co publikować
Odpowiedzco to za pi@#$lenie panie prezesie chwali sie pan osiagnieciami zawodnikow ktorym PZM nie za bardzo pomoglo. Co PZM zrobil dla sportów motocyklowych??? Gdzie Przygoniak w endurocrossie???? panie...
OdpowiedzNo właśnie a jak a w tym zasługa PZM? Czy w związku z tym powstają nowe miejsca treningowe, szkółki, pomoc dla klubów na organizację zawodów, stypendia dla najlepszych? Spójrzcie na kalendarz 2010...
OdpowiedzWydali zgodę na start! Mało? ;-)
OdpowiedzTo troche komiczne ze p. prezes chwali się sukcesami osiągniętymi nie dzięki działalności PZM, tylko w dużym stopniu pomimo działalności PZM... ;)
Odpowiedzsukces ma zawsze wielu....
Odpowiedz