Nie pociśniesz. Eksperci szykują przymusowy ogranicznik prędkości
Przymusowy ogranicznik prędkości to pomysł unijnych urzędników na drogowe bezpieczeństwo. Dodajmy: pomysł nie nowy, dawno odrzucony jako zbyt niebezpieczny.
Nie jest tajemnicą, że nadmierna prędkość jest powodem znaczącej liczby wypadków drogowych w Unii Europejskiej. Unijni eksperci od dawna postulują wprowadzanie rozmaitych ograniczeń, które uniemożliwiałyby kierowcom przekraczanie ustalonych limitów.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Jak uznają eksperci, ponieważ nie ma co liczyć na to, by kierowcy z własnej woli respektowali nakładane ograniczenia, należy wpłynąć na producentów pojazdów, by montowali oni specjalne ograniczniki. Testy przeprowadzone na norweskich drogach potwierdziły podobno skuteczność tego rozwiązania.
System przyhamuje
Cały system jest bardzo prosty - specjalna kamera odczytuje ustawione przy drodze znaki i informacje o odczytanych ograniczeniach przekazuje do komputera pokładowego, który najpierw ostrzega kierowcę, a potem, przy braku reakcji, samoczynnie dostosowuje prędkość do limitu.
Projektanci nowego rozwiązania twierdzą, że system zaprojektowano tak, by na krótki czas pozwalał na przekroczenie dozwolonej prędkości. Może być to potrzebne na przykład w sytuacji, kiedy zorientujemy się, że mamy do wyprzedzenia trzy ciężarówki zamiast jednej.
To już było
Unijni urzędnicy zapominają jednak o tym, że podobne rozwiązanie testował w 2006 roku brytyjski Departament Transportu. Wyposażony w ten system Suzuki Bandit testowany był na specjalnie wyznaczonych odcinkach dróg. Wówczas eksperci byli zgodni: taki wynalazek niesie ze sobą ogromne zagrożenie dla kierowcy.
Co tym razem przekonało ekspertów? Trudno powiedzieć. Wiemy tylko, że jeśli konsultacje przebiegną pomyślnie, przymusowy ogranicznik prędkości trafi do naszych motocykli i samochodów w 2020 roku.







Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzeo podobny pomyśle UE na samoczynne zwalnianie samochodów ostatnio pisała legalnajazda
Odpowiedznie dajcie sie trigerować. Wszyscy wiemy że to nie ma szans powodzenia. Chyba że by autocasco dawali do tego za złotówkę :)
OdpowiedzI zacznie się wymontowywanie takich urządzeń coś jak DPF :D
OdpowiedzA to nie wystarczy zakleić plastrem kamery? :) A jeśli system będzie tak "inteligentny", że ograniczy wówczas prędkość, to trzeba będzie zmodyfikować soft, by odtwarzał "film" z odcinkiem ...
Odpowiedz