tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Krakowskie łapanki okiem... łapanych Advertisement
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Krakowskie łapanki okiem... łapanych

Autor: Lovtza 2015.10.07, 09:23 32 Drukuj

Jeszcze jeden głos w sprawie ostatnich wydarzeń w Krakowie. Po głosach od naszych czytelników pokazaliśmy Wam jak wyglądają kontrole motocyklistów i to rozpętało małą burzę, także w mediach ogólnopolskich. Poprosiliśmy o komentarz rzecznika prasowego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie poznając stanowisko i punkt widzenia samych funkcjonariuszy. Po jego publikacji otrzymaliśmy także komentarz jednej z motocyklistek, które w miniony weekend były kontrolowane. Poniżej znajdziecie całą wypowiedź, bez skrótów i modyfikacji:

"Hej, przesyłam wam krótki tekst przedstawiający jak wyglądała ostatnia krakowska niedziela od naszej strony. Jak to wszystko wyglądało od strony motocyklistki? We wszystkich artykułach roi się od wypowiedzi policjantów, rzeczników i naocznych świadków, których nikt nie widział. Głównym tematem nagle stała się aplikacja na smartfony, ale zapomnieliśmy chyba dlaczego i w jakich okolicznościach jej użyto. Dlaczego tego w sumie nie wie nikt? Powodu kontroli nie podał nikomu żaden z funkcjonariuszy, tak samo jak swoich danych. Jeśli przyzwyczailiście się do tego, że funkcjonariusz przystępując do wykonywania czynności podaje wam swoje dane, to musicie przyjechać na "nielegalne wyścigi" do Krakowa. Tu się takich rzeczy nie robi.

"Nielegalne wyścigi" to temat rzeka, ale choćbym nie wiem jak starała się uzyskać informacje gdzie i kiedy się coś takiego odbywa, to odkąd jeżdżę motocyklem jeszcze mi się to nie udało - choć może chętnie wybrałabym się przynajmniej pooglądać. Lub posłuchać, bo chyba głównie o to się tu rozchodzi... Nazywanie naszych spotkań nielegalnymi wyścigami jest więc farsą. Może Policjanci myślą, że nasze miasto jest niczym plan "Fast and Furious", ale rzeczywistość jeśli już tego nie zrobiła, to zapewne niedługo bardzo ich rozczaruje. Nie organizujemy nocnych wyścigów, nie mamy od groma szybkich i drogich maszyn, nie rzucamy dolarami, narkotyki nie wysypują nam się z kieszeni, a w tle nie przechadzają się piękne kobiety w krótkich spódniczkach.
NAS Analytics TAG

Choć na Bora (ulica przy której dochodzi do spotkań motocyklistów  - przyp. red.) nie brakuje czasem zafascynowanych licealistek wystrojonych od stóp do głów czekających na zaproszenie na zadupek. Zaczęło się od Bora. Postawili zakazy, zaczęli wymagać ich przestrzegania i w bardzo nieprzyjemny sposób egzekwować. Nie pasowało im że stoimy, rozmawiamy i miło spędzamy czas w swoim towarzystwie. Skoro nie możemy stać, to jeździmy. Ale jak widać to też nie jest mile widziane. Rozumiem, gdybyśmy stanowili zagrożenie. Warto jednak nadmienić, że nikt z nas (na tym krótkim niestety odcinku) nie przekroczył prędkości. I kiedy tak spokojnie jechałam sobie w towarzystwie nagle drogę zajechał mi radiowóz. Nie powiem, że był to w stu procentach bezpieczny sposób zatrzymania. Ale przecież radiowóz miałby co najwyżej wgniecenie w drzwiach i to jeszcze zapewne nie ze swojej winy.

Przejdźmy jednak do meritum. O tym, że nikt nie podał powodu kontroli oraz swoich danych już wspominałam. Pierwszym groteskowym aspektem wieczora była wypowiedź pewnej pani Policjantki: "Żeby wszystko poszło sprawnie proszę ustawić się w kolejce do policjantów". Kiedy jednak funkcjonariusze nie spotkali się z pozytywnym odzewem przystąpili do przysłowiowego "trzepania" wszystkich po kolei. I już przy kontroli dokumentów pojawiły się pierwsze zgrzyty. Pan sprawdzający moje prawo jazdy zaczął kwestionować to, czy posiadam wymagane uprawnienia. Przyznam, że spotkało mnie to już nie pierwszy raz. Policjanci jakby mieli wyryte w głowach "Prawo jazdy A2 pozwala na prowadzenie motocykli nie przekraczających 250cm3 pojemności silnika", a o stosunku masy do mocy już zapominają. Kiedyś przyszło mi sterczeć 40 minut zanim kontrolujący mnie funkcjonariusz "podzwonił po znajomych", by zasięgnąć języka... Tym razem mój protest skończył się na tym, że "naczelnik to sprawdzi" i finalnym przyznaniem mi racji. Mój motocykl na szczęście ominęło sprawdzanie głośności wydechu za pomocą aplikacji, miałam też wszystkie potrzebne odblaski. Bo to właśnie te odblaski były kolejnym powodem masowego odbierania dowodów rejestracyjnych. Tak Drodzy Państwo. Ten mały kawałek odblasku który przyklejony jest nad tablicą rejestracyjną (lub opcjonalnie pod) narobił tyle zamieszania. Ale niech sobie kontrolują, w końcu za to im płacą, ale ważne jest też to jak się to robi. Mi na szczęście "trafiła się" bardzo miła policjantka z którą nawet zamieniłam kilka słów czekając na resztę znajomych, ale kiedy tak sobie chodziłam i przysłuchiwałam się innym, to manetki opadały... Po pierwsze brak kompetencji, a po drugie brak kultury. Te pierwsze braki łatwo nadrobić drodzy Funkcjonariusze, ale z tym drugim może być problem. Głęboko jednak wierzę, że przy odrobinie chęci wszystko jest możliwe.

Słowem zakończenia wspomnę jeszcze o całej akcji. Osobiście dowiedziałam się o niej praktycznie już na miejscu. Na miejscu zobaczyłam też organizatorów. Grupa gimnazjalistów/licealistów w bluzach "Lubię zap******ać" jednak żaden z nich nie pojawił się na motocyklu (podejrzewam, że żaden motocyklistą nie jest). Przyjechali za to klasycznie małomiasteczkowo ztuningowanymi samochodami. I to chyba oni właśnie podzielają policyjną wizję Szybkich i Wściekłych, bo na pewno nie my motocykliści!

Alpha

  NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 8
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: dfdff 07/10/2015 14:52

ja nie ma jak jest do 500ccm

Odpowiedz
Autor: ja 07/10/2015 17:16

sama jestes nieakceptowana

Odpowiedz
Autor: autor 07/10/2015 17:32

100% racji

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę