Tragedia podczas North West 200: Nie żyje Kamil Holan
Świat wyścigów ulicznych stracił bardzo ważną postać. Kamil Holan stracił życie podczas tegorocznych zmagań North West 200 w Irlandii Północnej.
Kamil Holan zginął w czwartek, 7 maja 2026 roku. Tragiczne zdarzenie miało miejsce podczas porannej sesji kwalifikacyjnej klasy Superbike, która została przerwana czerwoną flagą o godzinie 10:20.
Reklama
Liberty Rental: nowe motocykle, top marki i rezerwacja online. Wypożycz wymarzony pojazd w 10 minut
Wyobraź sobie taką sytuację. Budzisz się w słoneczną sobotę, pijesz poranną kawę i nagle dociera do ciebie, że to jest ten idealny dzień na trasę. Kilka godzin później zakładasz już kask, zapinasz kurtkę i odpalasz silnik maszyny, o której marzyłeś od miesięcy.
Wypożycz wymarzony pojazd szybko i bez wychodzenia z domu »
48-latek z Pragi, uległ tragicznemu wypadkowi w trakcie czwartkowej sesji wypadając z trasy na prawym łuku Station, uznawanym za najszybszy punkt liczącej 8,9 mili pętli. Organizatorzy imprezy opublikowali komunikat dopiero po uzyskaniu zgody od rodziny zmarłego, która mimo ogromnego bólu pozwoliła na kontynuowanie zawodów w dniu wypadku, prosząc jedynie o chwilowe wstrzymanie się z podaniem personaliów do wiadomości publicznej.
Kamil Holan był postacią wybitną w historii czeskiego sportu motocyklowego, zapisując się złotymi zgłoskami jako pierwszy triumfator z tego kraju w Manx Grand Prix, gdzie w 2012 roku wygrał wyścig Newcomers A, a także dzierżąc tytuł najszybszego Czecha w historii legendarnego Isle of Man TT, gdzie jego najlepszym wynikiem było 20 miejsce w prestiżowym starciu kategorii Superbike w 2018 roku. Praski zawodnik regularnie pojawiał się na najbardziej wymagających trasach globu, rywalizując nie tylko na North West 200, ale również w Ulster Grand Prix czy podczas ulicznego Grand Prix Makau, budując swoją reputację dzięki ogromnemu zaangażowaniu i pasji.
Jego zespół, Hefty74, pożegnał go we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Przyjaciele nazwali Holana osobą niezwykle inspirującą i człowiekiem o wielkim charakterze, którego uśmiech i determinacja pozostawiły niezatarty ślad w sercach bliskich oraz całej społeczności paddocku. Czwartkowe zdarzenia na północnym wybrzeżu wymusiły liczne przestoje w harmonogramie, ponieważ po wywieszeniu czerwonej flagi o godzinie sesje były kilkukrotnie przekładane, co ostatecznie doprowadziło do otwarcia dróg dla ruchu cywilnego o 14:45 i anulowania wieczornego planu wyścigowego na rzecz brakujących treningów.
W statystykach North West 200 czwartkowa tragedia to pierwsza ofiara śmiertelna od 10 lat oraz 20 tragiczny w skutkach wypadek w trwającej 97 lat historii zawodów.












Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze