Honda CBX 550 F. Motocykl, którym Honda weszła w nowoczesność
U progu lat 80. "wyścig zbrojeń" na rynku motocyklowym nabierał tempa, tymczasem Honda nie miała w średniej klasie pojemnościowej godnego przedstawiciela. Produkcję modelu CB 550 zakończono w 1978 roku, a jego następca CB 650 był już konstrukcją przestarzałą, a więc mało konkurencyjną. By ten stan rzeczy zmienić w 1982 roku Honda wprowadza CBX 550 F.
Była to zupełnie nowa konstrukcja opracowana przez zespół inżynierów pod kierownictwem Hiroshi Kameyamy. Rzędowy, czterocylindrowy silnik o pojemności 572 ccm rozwijał moc 60 KM przy 10 000 obr./min i generował moment obrotowy o maksymalnej wartości 48 Nm przy 8 000 obr./min. Na rynku niemieckim, ze względu na obowiązujące tam przepisy ubezpieczeniowe, oferowano wersję o mocy zredukowanej do 50 KM. Od strony technicznej nowa jednostka napędowa była jak najbardziej na czasie. Wymianą ładunku w cylindrze sterowały cztery zawory. Umieszczone w głowicy dwa wałki rozrządu sterowały zaworami za pośrednictwem rozwidlonych dźwigienek zaworowych, dzięki czemu regulację luzów zaworowych można było przeprowadzić za pomocą śrub regulacyjnych. Blok cylindrów i głowica były gęsto żebrowane. W celu poprawy chłodzenia, a także obniżenia środka ciężkości blok cylindrów był nieco pochylony do przodu. Dodatkowo w układzie smarowania zastosowano chłodnicę oleju. Przygotowaniem mieszanki palnej zajmowały się cztery podciśnieniowe gaźniki Keihin o średnicy gardzieli 25 mm. Za wytworzenie iskry na świecach odpowiedzialny był bezstykowy zapłon tranzystorowy. Skrzynia biegów posiadała sześć przełożeń. Cechą charakterystyczną nowego modelu był układ wydechowy 4 w 2, w którym rury wydechowe krzyżowały się ze sobą. Rury z pierwszego i czwartego cylindra biegły do lewego tłumika, a te z drugiego i trzeciego cylindra do prawego tłumika. Nawet dziś, po tylu latach, ta plątanina chromowanych rur przed blokiem cylindrów wygląda kozacko. Kolejną specyficzną cechą Hondy CBX 550 F były hamulce. Na pierwszy rzut oka przypominały bębny, w praktyce były to hamulce tarczowe z dwutłoczkowymi zaciskami. Żeliwne tarcze hamulcowe zostały przymocowane w trzech punktach do zewnętrznego obwodu piasty, a zaciski chwytały tarcze od wewnątrz a nie od zewnątrz, tak jak w typowych rozwiązaniach. Tarcze wraz zaciskami zostały obudowane metalowymi osłonami z systemem wentylacyjnych szczelin. W zamyśle konstruktorów miało to poprawić skuteczność hamowania podczas jazdy w deszczu i ochronić żeliwne tarcze przed korozją. W praktyce, hamulce rzeczywiście okazały się lepsze w deszczu, ale było to okupione istotnymi wadami. Po pierwsze te nietypowe hamulce spowodowały wzrost masy nieresorowanej, co nigdy nie jest pożądanym zjawiskiem, a po drugie taka budowa hamulców znacznie utrudniała czynności serwisowe. Dlatego też Honda wycofała się z tego rozwiązania i CBX 550 F do dziś pozostaje jedynym modelem wyposażonym w takie hamulce. W dzisiejszych czasach są one poszukiwanym elementem wykorzystywanym przez customizerów.
CBX 550 F toczył się na 18-calowych kołach Comstar, typowych dla ówczesnych modeli Hondy. Przedni wspomagany pneumatycznie widelec o skoku 140 mm miał w lewej goleni system anti-dive zapobiegający nurkowaniu podczas hamowania. Nad błotnikiem przedniego koła zamontowano tak zwaną trzecią półkę, co poprawiało sztywność widelca. Dwuramienny wahacz stalowy o przekroju prostokątnym współpracował z centralnym amortyzatorem za pomocą systemu dźwigni o progresywnej charakterystyce. W wykonaniu Hondy ten system nosił nazwę Pro-Link. Na sucho motocykl ważył 183 kg i rozpędzał się do 195 km/h.
Równolegle do modelu CBX 550 F oferowano również bliźniaczy CBX 550 F2. Różnił się tym, że posiadał półowiewkę, co zwiększało jego turystyczne talenty. Poza tym CBX 550 F2 miał o 5 KM więcej mocy i o 3 Nm więcej momentu obrotowego, co przekładało się na wzrost prędkości maksymalnej do 200 km/h. To nawet dziś jak na motocykl tej klasy pojemnościowej jest dobrym wynikiem.
CBX 550 był udanym modelem, wynosił cechy typowego UJM z poprzedniej dekady na nowy technicznie bardziej zaawansowany poziom. Jako że w latach 80., postęp techniczny w motocyklizmie nabrał szybszego tempa, CBX 550 utrzymał się w ofercie zaledwie przez cztery lata, czyli do 1986 roku.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze