2014 BMW S1000R - Über Streetfighter
Kiedy w 2009 roku ujeżdżając BMW S1000RR na torze Portimao ktoś powiedziałby nam, że mają zamiar obrać to z owiewek i wypuścić na ulice jako nakeda, uznalibyśmy go za obłąkańca i wręczyli kredki do rysowania drzew i koni. BMW, najbardziej konserwatywny (złośliwi powiedzieliby, nudny) koncern motocyklowy na świecie miałby robić coś tak szalonego? Ujmijmy to w ten sposób: Każdy, kto po raz pierwszy przejechał się S1000RR po zejściu z niego nie myślał o tym, jakby fajnie było mieć tą moc w nakedzie, ale że najwyższy czas, aby zmienić pieluchę. Inżynierowie BMW, których mam w zwyczaju wyobrażać sobie jako gości w białych fartuchach i z nienagannie przystrzyżoną brodą, zrobili wszystko, aby taki motocykle naprawdę mógł zostać zaprezentowany oficjalnie. I został...
O gustach się dyskutuje
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
Z BMW jest pewien problem. Nie można nie mieć opinii na temat ich wyglądu. Na tle motocykli ze stajni Ducati lub MV Agusty Turismo-To-I-Tak-Nie-Ma-Znaczenia wyglądają jak Zdzisław Kręcina przechadzający się po planie reklamy bielizny Calvina Kleina. I prawdę mówiąc, S1000R jest dramatycznie paskudne. Rzecz w tym, że tak właśnie ma być. To pewien styl, pewna designerska mantra stosowana przez BMW od dziesięcioleci. Można to wzornictwo akceptować lub nie, ale z pewnością trzeba godzić się na pewne kompromisy. S1000R nie jest najtragiczniejsze. Jest tutaj fajna, ostra forma agresywnego nakeda, schludnie wykrojony zbiornik paliwa, ładny zadupek, interesujące owiewki boczne, ale już przód wygląda jak twarz kogoś, kto właśnie miał udar. Ale zaraz, zaraz. Przyjrzyjmy się dokładniej. Przecież S1000R wygląda jak Superbike, z którego zdarto owiewki. Jest tutaj nawet pewien nieład będący konsekwencją pozbycia się plastików i przepoczwarzenia motocykla na streetfightera. I zgadzam się, BMW S1000R nigdy nie wygra żadnej nagrody za design i nigdy nie będzie laureatem konkursu piękności, ale prawda jest taka, że Niemcom, temu pełnemu perfekcjonizmu i konserwatywności narodowi udało się zadrzeć owiewki z topowego superbike'a i tak wypuścić to na rynek. A to musi być "cool".
PetaRRda
No dobrze, zatem w ramie tego nakeda jest silnik z BMW S1000RR. Co powinno brzmieć równie ekscytująco jak "No dobrze, w twojej sypialni jest Ewa Chodakowska gotową na małą sesję fitness". W komentarzach przy newsie o premierze S1000R niektórzy zwrócili uwagę, że motocykl jest mocnym rozczarowaniem, bo ma „tylko” 160 KM. Mieliśmy z tego niezły ubaw. Spokojnie, wiem, że myślisz teraz o KTM 1290 Super Duke, o tym za chwilę. Ale zastanówmy się przez chwilę i wprowadźmy nieco logiki. Mamy power nakeda o mocy 160 KM. Jest to 160 KM bez owiewek, w relatywnie krótkim i lekkim motocyklu. To bardzo dużo. Sama liczba jest ważna, ale ma mniejsze niż mogłoby się wydawać znaczenie. BMW jest na tyle rozwiniętym koncernem motoryzacyjnym, że bez najmniejszych problemów mogłoby upakować tam 250 KM i wypuścić to na ulice. Ale po co? W chwili, kiedy S1000RR weszło na rynek, miało 193 KM i było to 193 KM z dobrymi manierami, co w rezultacie robiło z RR dość przyjazny kierowcy motocykl. Porozmawiamy jednak o liczbach. BMW zapewnia, że wzmocniło niski i średni zakres obrotowy tak, aby była tam większa bomba. Odcięcie w S1000R nastąpi 2000 obr/min wcześniej niż w superbike'u. Natomiast przy 7500 obr/min moment obrotowy jest wyższy o 10 Nm niż w S1000RR.
Do tego oczywiście dochodzi elektronika w postaci kontroli trakcji (ASC), którą można wyłączyć i dwa tryby pracy silnika Road i Rain + kolejne dwa Dynamic i Dynamic Pro. Różnica polega na odmiennym stopniu ingerencji kontroli trakcji oraz ABS-u. Sprzedamy Wam teraz małą plotkę. S1000R będzie miał quickshifter, co nie jest zaskoczeniem, jednak zaprezentowany równolegle z nim R1200RT będzie miał nowy typ tego systemu, który pozwala zmieniać biegi z otwartym gazem nie tylko w górę, ale także w dół. BMW na 100% zainstaluje ten system w przyszłości w modelach z serii "S".
Jeśli chodzi o zawieszenie, to nie ma tutaj żadnych szokujących informacji. Podwozie jest takie samo jak w superbike'u, co oznacza identyczną ramę i zawieszenia przód/tył. Podobnie jest z hamulcami Brembo, które jednak w nakedzie będą spięte wyścigowym ABS-em (w standardzie). Różnice widać w wyposażeniu opcjonalnym, które obejmuje elektroniczne regulowane zawieszenie DDC (Dynamic Damping Control). Co to takiego? To system znany z nowego GS'a, który pozwala zawieszeniu na bieżąco się dostosowywać do warunków panujących na drodze. Co rzecz jasna jest bardzo pozytywne, ale moim zdaniem w motocyklu takim jak ten o wiele bardziej przydatne byłoby launch control, nie tempomat (który można sobie zamówić). Zresztą, jako, że jest to BMW, lista wyposażenia akcesoryjnego ciągnie się w nieskończoność i można sobie zamówić, nie żartuję, oryginalne dywaniki HP przeznaczone do pit-boxów...
Niemcy kontra reszta świata
Klasa power nakedów na przestrzeni ostatnich lat, ba, tygodni wzbogaciła się niesamowicie. Kiedyś było Kawasaki Z1000, Aprilia Tuono i mocno średnia Yamaha FZ1, teraz cały świat wywrócił się do góry nogami. Powiedzmy sobie szczerze, KTM trafił szóstkę w totka z nowym Super Duke. To nie tylko bestialska moc, ale także zaskakująco wysoka kultura i cywilizowanie, przydatność dla normalnego człowieka, który nie jest byłym zawodnikiem GP albo psychopatą. BMW samo przyznaje, że KTM na nowo ustawił poprzeczkę w klasie uber-nakedów. Kiedyś to Niemcy zabierali wszystkim kieszonkowe, ale czasy germańskiej okupacji zdają się kończyć. Cały świat wrócił do desek kreślarskich i wielu inżynierów zostało zamkniętych w piwnicach, aby lepiej wymyślili coś dobrego. W związku z tym mamy poważnych graczy gotowych do walki. Ducati Streetfighter, Ducati Monster 1200, Kawasaki Z1000, MV Agusta F4 Brutale, KTM 1290 Super Duke, Aprilia Tuono V4R. To bolesna dla BMW wyliczanka i w klasie power naked nastał właśnie czas apokalipsy. A nic nie pachnie tak dobrze, jak zapach palonej gumy o poranku.
Dane techniczne:
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|




















































































Komentarze 14
Pokaż wszystkie komentarzeSuper Duke strasznie podbił oko temu BMisiu.
OdpowiedzCzy Wy, redaktorzy w ¶cigaczu, umiecie czytać ze zrozumieniem? Skoro mieli¶cie fun z komentarzy, to wydaje mi się, że nie. Nie chodzi o to, że 160KM to mało, bo to jakby... w ch..j. Chodzi o to, że...
OdpowiedzMy¶lę że nowa Aprilia Tuono V4R APRC ABS to ciekawszy wybór.
Odpowiedz... zakładaj±c oczywi¶cie że silnik nie eksploduje przed pierwszym przegl±dem.
OdpowiedzI vice-versa ( w zastępstwie za txa )
OdpowiedzI tak żaden z tych dwóch nie wypije tyle oleju co Honda :D
OdpowiedzHonda pije teraz wył±cznie szampana ...
OdpowiedzTen szampan jak mniemam nazywa się Olej mineralny? :D
Odpowiedzmiałem 5 Hond i żadnej dolewki oleju nie zrobiłem... I chyba ich nie popsułem. Co innego BMW... już instrukcja każe go dolewać. Wystarczy poczytać:)
Odpowiedza ja mam i teraz Hundę (now±) i co¶ tam spala tego oleju, normal i tyle; ale a`prorps BMW - z innej beczki, ale oprócz motocykli które uwielbiam jeżdżę autami spod znaku ///M, i powiem tyle, TYLKO bmw pisze otwarcie w swoich ksi±żkach obsługi, że to normalne zjawisko że każdy silnik spalinowy zużywa olej (oczywi¶cie zależy ile) i pisze w swojej ksi±żce obsługi co¶ na kształt cyt " silnik spalinowy zużywa olej.... ...zużycie oleju jest zjawiskiem normalnym...." dalej jest podana ilo¶ć norma itd. Wygl±da po prostu na to, że to jedna z nielicznych firm, które nie jest hipokryt±. A z moich motocykli których miałem wiele przez te trochę lat, najbardziej olej brała yama.
OdpowiedzNo widzisz a moje trzy silniki w Hondzie wdupcały olej :)
OdpowiedzBlack może dlatego, że były wiekowe... w końcu były zalewane mineralnym;)
OdpowiedzTrzeba było nie wkładać do nich silników bmw.
OdpowiedzTrzeba było nie montować do nich silników z bmw.
Odpowiedzhaha.. wyjazd z hangaru..wyraĽny kompleks na punkcie KTM'a Super Duke..i słusznie ;)
OdpowiedzProjektantowi nadwozia, to oni nie lubi± dawać zarobić. Po prostu zebrali z pobocza, to co Melandri obrał z owiewek gruzuj±c sprzęta, odjeli jedno R i wio z tym na targi. Masakra stylistyczna! ...
OdpowiedzFur Mich WUNDERBAR !!!!!
Odpowiedz