tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Top 10 motocykli, na które czekamy w 2014 roku NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Top 10 motocykli, na które czekamy w 2014 roku

Autor: Łukasz "Boczo" Tomanek 2014.01.24, 10:38 30 Drukuj

Co prawda dawno już opadł pył ze sztucznych ogni i minął noworoczny kac, ale nie oznacza to, że opadły emocje, bo każdy na coś w Nowym Roku czeka. Dla jednych będzie to nowy smartfon, dla innych nowa kolekcja mody, ale dla nas, fanatyków motocykli, w których żyłach płynie bezołowiowa benzyna (u niektórych z domieszką oleju do 2T) są to motocykle. Ostatnie targi EICMA w Mediolanie napełniły nas optymizmem, z którym patrzymy w rok 2014. Patrzymy też z wyszczerzającym zęby uśmiechem i nadzieją, bo wierzcie nam, jest na co czekać. Przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej oczekiwanych motocykli, które pojawią się w 2014. Niektóre prawdopodobnie zrobią sporo zamieszania. Inne po prostu wzbudzają u nas uczucie pożądania i pragnienia. Wszystkie mają jednak jedną cechę wspólną - warto na nie czekać.

10 - KTM RC390

Nowa era downsizeingu sprawiła, że motocykle stały się mniejsze, lżejsze i bardziej przystępne, także dla młodych kierowców. Obserwowaliśmy już coś takiego w przypadku Hondy i Kawasaki i będziemy obserwować w przypadku innych koncernów. KTM już od pewnego czasu sporo energii poświęca sprzętom typu Duke 125, Duke 200, Duke 390, a teraz do tego zacnego grona dołączają sportowe RC. Nie mamy wątpliwości, że RC390 będzie zapewniał stratosferyczny poziom frajdy, zwłaszcza na torach wyścigowych. Mieliśmy okazję przetestować mniejsze KTMy w takich warunkach i stwierdzamy, że sportowy sprzęt w małej pojemności wyzwala w dorosłym człowieku dzieciaka, który chce być lepszy z W-Fu od wszystkich swoich kolegów z klasy. Z mocą na poziomie 43 KM i masą 147 kg na sucho RC390 będzie jednym wielkim przyciskiem do wyzwalania radochy, a zapewne będzie można go jeszcze pobłogosławić akcesoriami z Powerparts.

Dlaczego: Lekki pocisk torowy małego kalibru i tabletka na poprawę humoru w jednym.

9 - Hyosung Exiv 250

Koreańskie motocykle jak na razie Cię nie przekonały? To się może zmienić w przypadku nowego Hyosunga. Mocno się zdziwiliśmy, kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy zdjęcia Exiva. Mamy tutaj po prostu zadziornego streetightera. Zadarty zadupek? Jest. Wydech pod silnikiem? Jest. Ostre przetłoczenia i bezkompromisowe kształty? Są. Exiv stanowi stylistyczny blend Aprilii Tuono i Kawasaki ER-6N, a chyba trudno o lepszy komplement w przypadku budżetowego sprzętu z Korei. Najlepsze zostawiliśmy na koniec. Ten zacnie wyglądający sprzęt o rozrywkowej naturze będzie kosztował 12900 zł.

Dlaczego: Może tchnąć życie w rynek motocyklowy i przyczynić się do pozyskania większej ilości miłośników jednośladów.

8 - Ducati Panigale Superleggera

Superleggera to najmocniejsze, najlżejsze, najdroższe i najbardziej ekskluzywne Panigale w historii. Wykonano je z włókna węglowego, magnezu i tytanu. Ma moc ponad 200 KM, ale to masa jest najbardziej niesamowita, ponieważ Superleggera w stanie gotowym do jazdy waży 177 kg. Będzie także możliwość zamówienia motocykla z wydechem Akrapovic, który dodatkowo wzmocni silnik o 5 KM i odchudzi go o kolejne 2,5 kg. Aby stać się posiadaczem tego cuda Ducati musi się z tobą skontaktować i zaproponować ci kupno. Nie można po prostu pójść do salonu i sobie je kupić. Podobnie było z innymi super-eksluzywnymi ikonami motoryzacji, np. Desmosedici RR czy Ferrari Enzo. Myślicie, że nikt w Polsce nie będzie miał okazji postawić Panigale Superleggera w swoim garażu? Wiemy z dobrze poinformowanych źródeł, że kilka z tych maszyn trafi również do naszego kraju.

Dlaczego: Życie było by nudne bez marzeń. Poza tym stosunek mocy do masy jest naprawdę szokujący.

7 - Harley Davidson-Street 500/750

To musi być wielkie wydarzenie, kiedy Harley-Davidson prezentuje zupełnie nowy motocykl z zupełnie nowym silnikiem, który w dodatku jest składany w Indiach. Kwestie wierności legendzie marki zostawmy w spokoju i skupmy się na samym motocyklu. Zacznijmy od tego, że ostatni nowy (prawdziwie "nowy") HD powstał w 2000 roku i był to rewolucyjny wówczas V-Rod. Street 500/750 otrzyma silnik zbudowany od podstaw, który będzie chłodzony cieczą. Kąt rozwarcia cylindrów to 60 stopni czyli tyle, ile w V-Rodzie, ale silnik nie ma z nim nic wspólnego, chociażby dlatego, że nazywa się Revolution X. Nowe Harleye mają być nie tylko przystępne dla mniej doświadczonych motocyklistów, ale także dla tych, których kieszenie mają jednak dno. W Polsce modele Street mają kosztować w okolicach 6 tys. Euro, co czyni je najtańszymi modelami w stajni z Milwaukee. Czekamy na nowe Harleya dlatego, że faktycznie są nowe i reprezentują pozytywną ideę robienia motocykli bardziej dostępnymi dla szerszego grona klientów.

Dlaczego: Pierwszy prawdziwie nowy Harley od lat. Mało tego, bardziej przystępny dla klientów z bardziej ograniczonym budżetem.

6  - Suzuki V-Strom 1000

Pierwszy V-Strom 1000 pojawił się w 2002 roku, ale od tego czasu wiele się zmieniło. Głownie to, że rynek zdążył się napełnić się po brzegi potężnymi przedstawicielami klasy Adventure. Tak, Suzuki spóźniło się na imprezę, ale nie szkodzi. V-Strom 1000 ma sprawdzony, aczkolwiek nieco przeprojektowany silnik ze starego DL'a (który w prostej linii pochodzi z TL1000S, a to dobrze). Suzuki skupiło się na lekkości konstrukcji. Dzięki temu, gotowy do jazdy motocykl waży 228 kg. Ma większość rzeczy, których możesz potrzebować w trasie i podczas weekendowego przycierania podnóżków (w tym debiutującą w Suzuki kontrolę trakcji), ma wielkie V2 i ma dużo momentu obrotowego. Jednak największa zaleta widoczna jest kiedy zerkniemy do cennika. 49990 zł to obecnie najniższa kwota jaką trzeba wyłożyć na duże enduro turystyczne, a z tym argumentem kłócić się jest niezwykle trudno.

Dlaczego: Dobry silnik opakowany sensownym motocyklem. Najtańsze turystyczne enduro wyższej klasy na rynku.

5 - KTM 1190 Adventure MSC

Nie mówimy tutaj o motocyklu, ale o pewnym systemie elektronicznym, który mieliśmy okazję przetestować na torze testowym w Niemczech właśnie na 1190 Adventure MSC. Chodzi zatem o Motorcycle Stability Control autorstwa Boscha. Dlaczego jest to rewolucyjne? Z bardzo prostej przyczyny. MSC pozwala ci efektywnie hamować w pełnym złożeniu. Elektronika dba o efektywne wykorzystanie ABSu podczas gdy motocykl skręca i jest to fascynujące dlatego, ponieważ próba zahamowania w pełnym złożeniu w normalnym motocyklu skończyła by się zaparkowaniem na drzewie. Bosch zaprezentował możliwości systemu na KTM 1190 Adventure, ale system ma być dostępny z innymi motocyklami. A to nieco zmienia sposób, w jaki postrzegamy technikę jazdy motocyklem.

Dlaczego: Motocykliści po raz pierwszy w historii mają wsparcie technologiczne, które redefiniuje technikę jazdy i w znaczący sposób podnosi bezpieczeństwo.

4 - BMW S1000R

S1000RR Naked. Trzeba tutaj coś w ogóle dodawać? To kolejny motocykl, który był bohaterem wielu dyskusji typu "Nikt nie jest na tyle szalony, żeby zrobić nakeda z S1000RR". Cóż, okazuje się, że Niemcy są bardziej zwariowani niż myśleliśmy. Z mocą na "relatywnie zdrowym" poziomie 160 KM S1000R automatycznie wpada w kategorię power nakedów, a pierwsze testy informują o nieprzerwanym strumieniu momentu obrotowego od niskich obrotów aż po czerwone pole. Design to kwestia "kochaj albo rzuć", do czego BMW już nas zdążyło przyzwyczaić, ale fajnie, że w czasach pogoni za ochroną środowiska, zmniejszaniem pojemności, cięciem kosztów i byciem w zgodzie z panującym prawem i trendami marketingowymi, ktoś postanowił stwierdzić, że świat potrzebuje superbike'a w nakedzie. Bardzo prawdopodobne, że S1000R otrzyma Gear Shift Assistant Pro z nowego R1200RT, co do łobuzerskiego wizerunku nakeda pasuje znacznie bardziej.

Dlaczego: Ot S1000RR Naked. Oferuje bardzo wiele przy relatywnie rozsądnej cenie będąc przy tym zupełnie nierozsądnym motocyklem, którego w ofercie BMW nigdy nie było.

3 - Honda VFR800F

Tak! VFR powraca! Cieszymy się z tego faktu nie tylko dlatego, że "Fajerwera" była świetnym motocyklem w swoich czasach, ale także dlatego, że na 2014 roku przeszła solidną modernizację. Przede wszystkim schudła 10 kg, co w kategoriach projektowania motocykli jest zejściem z rozmiaru XL do M. Zmienił się design, który teraz jest o wiele bardziej futurystyczny, dodano sporo elektroniki, w tym kontrolę trakcji i nieco odświeżono silnik. Za każdym razem, kiedy jakiś koncern wskrzesza swój naznaczony sukcesem projekt sprzed lat, skaczemy z radości i w związku z tym mamy do Hondy pytanie - kiedy zrobicie nową Africę Twin?

Dlaczego: Wskrzeszenie starego bestsellera - robisz to dobrze.

2 - Yamaha MT-09

Wszyscy są chyba zgodni co do tego, że Yamaha w ostatnich latach nie prezentowała zbyt wielu nowości. Uterenowione Super Tenery i kolejne drobne liftingi to zbyt mało, aby powiedzieć, że koncern Trzech Kamertonów zaatakował rynek. Powiedzieć można tak dopiero teraz. Yamaha zaprojektowała model MT-09 od podstaw i wywołała nim nieco zamieszania decydując się na silnik 3 cylindrowy, który nie jest nowością dla samego koncernu, ale jest nowością dla ich motocykli. Za 32900 zł dostajemy lekki, mocny, rozrywkowy, idący na gumę, charyzmatyczny i ciekawy motocykl. MT-09 to oficjalny powiew świeżości nie tylko w ofercie Yamahy, ale także na dzisiejszym rynku motocyklowym.  

Dlaczego: Głośny i wyraźny sygnał, że Japończycy chcą i potrafią robić ekscytujące motocykle.

Panie i Panowie, na miejscu pierwszym, z malowniczej Austrii, a raczej zadymionych laboratoriów KTMa. 180 KM, 144 NM, 189 kg - 1290 Super Duke!

1 - KTM 1290 Super Duke

Nikt nie sądził, że da się tak wiele koni mechanicznych upakować do silnika V2 i wsadzić go do motocykla bez owiewek. I tylko KTM mógł to zrobić. Przez całe lata wielkie widlaki z piekielnej kuźni w Mattighoffen przerażały, ekscytowały i fascynowały. Hype i zajawka, która towarzyszyła premierze 1290 Super Duke'a była tak wielka, że spodziewaliśmy się, że podczas światowej premiery sprzęt nas po prostu pożre i wypluje kości. Okazało się, że KTM jest o wiele bardziej przyjazny użytkownikowi, niż mogłoby się wydawać, ale to trochę tak jakby powiedzieć, że tygrys jest lepszym zwierzakiem domowym niż dinozaur. Moc 180 KM jest katapultująca, a przekręcenie manetki gazu gwarantuje doznania niemal lotnicze, a gdyby tego było za mało, to z układem wydechowym można wykrzesać 195 KM i niemal 150 Nm. Duke zmienia nie tylko cały rynek motocyklowy w roku 2014 ale całe postrzeganie klasy naked. I cieszmy się nim zanim ludzie zabronią budować takich motocykli.

Dlaczego: Nikt nigdy nie zrobił niczego tak szalonego.

Warte wspomnienia

Oczywiście ciekawe motocykle 2014 roku nie kończą się na tej dziesiątce. Warto o kilku wspomnieć honorowo. Kawasaki przygotowało odświeżone wersje Z1000 oraz Z1000SX. Testowaliśmy obie i stwierdzamy z ręką na sercu, że to ekscytujące drogowe rakiety. Yamaha oprócz MT-09 zaprezentowała MT-07, która także otrzymała zupełnie nowy silnik, w tym przypadku dwucylindrową rzędówkę. Strzelamy w ciemno, że motocykl będzie można określić jednym słowem: "fajny". Zdecydowanie warto wspomnieć o nowym BMW R1200RT. Nie dlatego, że jest to update świetnego turystyka (silnik z nowego GSa, aktywne zawieszenie itd), ale dlatego, że dostanie nowy bajer BMW - Gear Shift Assistant Pro. Krótko mówiąc, to quickshifter, ale teraz biegi będzie można zmieniać także w dół bez sprzęgła i zamykania gazu. Nie możemy doczekać się, jak ten patent trafi do S1000RR. Czekamy też na pierwszy skuter Kawasaki, J300 (w tajemnicy powiemy Wam, że już go testowaliśmy w Portugalii, a test na Ścigacz.pl już wkrótce) oraz na całkowitą zmianę linii CBR i Horneta, czyli skok pojemnościowy do 650cc.

WYBIERZ MOTOCYKL ROKU 2014!

Mimo wszystko uważasz, że najlepszym motocyklem w nadchodzącym sezonie pozostanie Yamaha R1? A może nic nie może równać się z Ducati? Sądzisz, że nigdy nic nie przebije kuloodpornej konstrukcji CBR900RR? Dołącz do naszego plebiscytu na Motocykl Roku i oddaj swój głos! Znajdziesz tam wszystkie kategorie ale także bonus w postaci kultowych motocykli, na które można zagłosować. 

ZAGŁOSUJ NA NAJLEPSZY MOTOCYKL 2014 ROKU

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 15
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:Stenvill 30/01/2014 20:42

Nie ma Kawasaki ???

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę