tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Yamaha R6 - cały czas na maksa
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Pierwszy motocykl – najgorsze pomysły

2010.03.24 Łukasz „Boczo” Tomanek

strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Yamaha R6 - cały czas na maksa

R6 to stricte wyścigowa sześćsetka, która dzięki przekupieniu jakiegoś urzędasa dostała możliwość rejestracji.

Rozpoznanie - Zacznijmy od tego, że R-szóstka jest bardzo dobrym motocyklem. Tak mówią o nim wszyscy ci, którzy go mają lub mieli. Trzeba pamiętać o tym, że to stricte wyścigowa sześćsetka, która dzięki przekupieniu jakiegoś urzędasa dostała możliwość rejestracji. Przelicznik 200 KM z litra pojemności, przy wadze na sucho 169 kg to już hardkor i nie jakieś tam wspinanie się po Internetach.

Przeciwwskazania - Yamaha R6 ma to do siebie, że dusi się przy niskich prędkościach. Dopiero od 150-160 km/h łapie oddech i zaczyna pracować w odpowiednich warunkach. Mocno wyżyłowany silnik wymusza jazdę w górnym zakresie obrotów. R6 po prostu nie chce jeździć powoli. Co więcej motocykl do górnego zakresu obrotów, w którym skupiona jest cała moc, nie dochodzi ślamazarnie, wręcz przeciwnie. Czyli w skrócie: praktycznie cały czas jest szybko i na maksa. 

Powikłania - Co tu dużo mówić, sportowe 600-tki to sportowe 600-tki. Mimo pojemności wg niektórych lamerskiej, prędzej czy później spoliczkują niepokornego dyletanta, ponieważ mimo mniejszej pojemności i mocy są praktycznie tak samo szybkie jak litry. Jeśli ktoś nie wierzy - niech zobaczy czasy klas 600 i 1000 cc. w wyścigach. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że Honda CBR F3, F4 jest beznadziejna, bo nie jedzie, nie przyspiesza i nic w sumie nie robi. To zdanie pasuje do człowieka, który w rzeczywistym świecie, mówiąc, używa słów typu „lol", „niop", „nom" i robi sobie „słitaśne" zdjęcia z papierosem w ustach.

Yamaha R6 model 2006 kolano
Yamaha R6 jazda
Yamaha R6 jazda 2
Yamaha R6 kierowniczka
Yamaha R6 prawy profil
Yamaha R6 winkiel

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama

sklep Ścigacz

    na górę