Pierwszy motocykl – najgorsze pomysły
2010.03.24 Łukasz „Boczo” Tomanek
« Poprzednia strona strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
2010.03.24 Łukasz „Boczo” Tomanek
« Poprzednia strona strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
Reklama
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
|
|
Polecamy

Aktualno¶ci
|
|
sklep ¦cigacz
Wszelkie prawa zastrzeżone. (c) 2026 ¦šcigacz.pl Kopiowanie, reprodukowanie zamieszczonych materiałów w jakikolwiek sposób w cało¶ci lub w czę¶ci bez uprzedniej, pisemnej zgody ¦igacz.pl jest zabronione.
Komentarze 55
Pokaż wszystkie komentarze" Ja też kiedy¶, ogl±daj±c „Króla Lwa" my¶lałem, że Mufasa nie umrze..." haha dobre, a ja my¶lałem, że zmartwychwstanie :)
OdpowiedzJa wybrałam Ninje 250 i za każdym razem kiedy rozpędzam się na obwodnicy mam w głowię my¶l, że była to dobra decyzja. Większa maszyna + pierwsze kroki na motocyklu = pogrzeb dosyć nagło¶nionej ...
Odpowiedzsiema, jeste¶ młody ale masz rację,ja mam skończone 40,mam piękny dom dwójkę dzieci udane małżeństwo i niestety jeden nałóg ¶cigacze,teraz ¶migam r6 i za każdym razem tłumaczę sobie wolniej ale to nie pomaga, jak człowiek si±dzie na sprzęt to już nic się nie liczy i nie ma czy stary,czy młody.dodam że przygodę zaczynałem od 125 ale to było 23 lata temu.my¶lę że po 250 kup sobie bandziora, ja tak zrobiłem 78 koni zupełnie wystarczy.ja mieszkam w miejscu gdzie rozbiła się Asia i powiem ci jak chcesz odkręcać bież pod uwagę dwie rzeczy natężenie ruchu i drogę bez dojazdów z posesji ,robię 12000 km na rok więc co¶ o tym wiem,ostatnio konik duży chłopak leciał yamaszk± od Mińska z posesji wyjeżdżała skoda niestety wprost pod motocykl, chłopaka juz niema a ja bardzo to przeżyłem ponieważ jechałem 5 minut za nim.dlatego jak widzisz stoj±cy samochód zawsze my¶l za tego puszkarza żeby potem nie powiedział nie widziałem.powodzenia
OdpowiedzJa wybrałam Ninje 250 i za każdym razem kiedy rozpędzam się na obwodnicy mam w głowię my¶l, że była to dobra decyzja. Większa maszyna + pierwsze kroki na motocyklu = pogrzeb dosyć nagło¶nionej ...
OdpowiedzJa wybrałam Ninje 250 i za każdym razem kiedy rozpędzam się na obwodnicy mam w głowię my¶l, że była to dobra decyzja. Większa maszyna + pierwsze kroki na motocyklu = pogrzeb dosyć nagło¶nionej ...
OdpowiedzJa wybrałam Ninje 250 i za każdym razem kiedy rozpędzam się na obwodnicy mam w głowię my¶l, że była to dobra decyzja. Większa maszyna + pierwsze kroki na motocyklu = pogrzeb dosyć nagło¶nionej ...
OdpowiedzPostanowiłem kupić motocykl - typowego plastika i chciałbym zacz±ć od jakiej¶ 600 - 750 CC ale i jakim¶ ciekawym 1000 CC też nie pogardzę tylko cały czas odnoszę wrażenie, że wg. tzw. znawców ...
OdpowiedzMylisz się... Mieć olej w głowie to jedno a umiejętno¶ci to co innego. Można jeĽdzić ostrożnie nawet po 30km/h na 600cc ale bez umiejętno¶ci może się taka prędko¶ć skończyć Ľle... na dowód żeby nie być gołosłownym oto link : http://www.scigacz.pl/Zerowe,umiejetnosci,na,Kawasaki,ZX-6R,26043.html .... je¶li kto¶ wcze¶niej niczym nie jeĽdził to proponuje 125-250 a potem my¶leć nad czym¶ większym.... od 500cc w góre to już nie zabawki ... Pozdrawiam.
OdpowiedzJedno to to co masz w głowie a drugie to UMIEJĘTNO¦CI!! Bez odpowiedniego przygotowania, szkolenia i praktyki nawet będ±c najodpowiedzialniejszym motocyklist± na ¶wiecie nie unikniesz wypadku...
OdpowiedzPierwszy sezon bez gleby zaliczyłem teraz, a tak ¶rednia 2 szlify rocznie, na szczę¶cie bez obrażeń. Typowe pułapki, heblowanie po deszczu na pasach i blokada przodu, awaryjne heblowanie w zakręcie na mokrym i wycieczka do rowu na 50cc odebranym z salonu dzien wcze¶niej itp. Powodzenia z mocnym plastikiem na dzień dobry;) Jestem rozs±dnym człowiekiem i nie przeszkadza mi to latać 130km/h przez miasto do pracy, dlaczego tylko tyle? Bo moja 125 więcej nie poleci i dzięki Bogu. Nie da się jeĽdzić plastikiem powoli.
Odpowiedz"jazda w conajmniej 50 % s± w głowie kierowcy". Jasne, tyle że co innego w głowie masz siedz±c w fotelu przed kompem i ogl±daj±c oferty, a co innego jak już ¶ciskasz bak kolanami. Nie ma chyba takiego, co by się nie deklarował "nie będę odkręcał", który korzystaj±c z pierwszej nadarzaj±cej się okazji (prostej) nie odkręcił "tylko raz i na spróbowanie". Poza tym je¶li "nie odkręcasz" to po co ci 1000CC, której w pełni nie wykorzystasz? Poza tym, nawet jak kto¶ nawet wytrzyma parę pierwszych miesięcy to przychodzi taki moment, kiedy WYDAJE SIĘ nam, że już skończył się okres próbny, że te pół roku, 3 tys km przejechanych czy nowy kask i kombi za zyliard PLNów to już przepustka do ¶wiata większych prędko¶ci. Problem jest taki, że tylko nam się zdaje, co potwierdzi pewnie każdy rozs±dny kierownik 2 czy 4 kółek, bo tutaj akurat nie ma znaczenia typ pojazdu. Poza tym poza rodzinnym kombi i ferrari jest cały wachlarz innych możliwo¶ci, które dadz± więcej funu niż to pierwsze, ale trudniej je będzie zawin±ć na pierwszym słupie niż to drugie. Pilotów też nie wsadzaj± na pocz±tek do F-16 i to może być jaka¶ wskazówka dlaczego na pocz±tek polecane s± 2oo do nauki... Słuchanie bardziej do¶wiadczonych i uczenie się na ich błędach to oznaka m±dro¶ci i dojrzało¶ci, ale na końcu jak kogo¶ stać to i tak kupi co będzie chciał i nikt mu nie zabroni (chyba, że ma żonę :P ).
Odpowiedzilu rozmówców, tyle opinii na temat pierwszego moto. Chyba na każdym forum motocyklowym pada pytanie "jakie moto jest najlepsze na pierwsze". Naczytałem się o tym na forach i nasłuchałem od znajomych motocyklistów, których nie omieszkałem zapytać o radę. Wbrew wszelkim poradom, koniec końców kupiłem motocykl, którym chciałem jeĽdzić docelowo. Moim pierwszym i aktualnym moto jest Yamaha XJR 1300. Nie widziałem sensu w kupowaniu mniejszej pojemno¶ci i sprzedawaniu jej po roku lub dwóch, po to aby wtedy ewentualnie móc pomy¶leć o czym¶ większym. Jeżdżę i jako¶ żyję :) ani przez chwilę nie żałowałem i nie żałuję swojego wyboru.
OdpowiedzZgadzam się z JeZZo. Ja z prawie 4-letniego stażu na RS 50 (ponad 100 km/h jechała) wsiadłem na SV650S, a teraz je zablokowałem do A2 (tak, troszkę bez prawka jeĽdziłem) i mam teraz 33,5 kW zamiast 53 kW. St±d wyci±gam wniosek, że to prawo jazdy A2 nie jest aż takim głupim pomysłem, tylko Ľle wprowadzonym. "jazda w conajmniej 50 % s± w głowie kierowcy". Nie, jazda w 100% zależy od kierowcy, ale {Nie ma chyba takiego, co by się nie deklarował "nie będę odkręcał", który korzystaj±c z pierwszej nadarzaj±cej się okazji (prostej) nie odkręcił "tylko raz i na spróbowanie" } jest całkowit± prawd±. Ja osobi¶cie uważam, że umiejętno¶ci trzeba zdobywać stopniowo na coraz to mocniejszych motocyklach i tym się kieruję we własnej karierze motocyklowej. Jasne, że chciałbym wsi±¶ć na litra i zapieprzać, ale wiem że gdybym go miał teraz to mogłoby to się Ľle skończyć. Wiem jak na SV działały na mnie emocje. Najbardziej się chciało odkręcać na pierwszych jazdach, a potem stopniowo przychodziła my¶l, żeby przede wszystkim jeĽdzić poprawnie technicznie i bezpiecznie dotrzeć do celu.
Odpowiedz