Suzuki Nuda - koncept sprzed lat z napêdem na obydwa ko³a
W 1986 roku, na targach w Tokio Suzuki zaprezentowało motocykl koncepcyjny - Nudę. Motocykl był jedną z najciekawszych konstrukcji lat 80, a zastosowane technologie wprowadzały motocykl w XXI w.
Napęd powierzono jednostce napędowej wywodzącej się z Suzuki GSXR750, topowego wówczas superbike'a. Na potrzeby motocykla "konceptu" silnik otrzymał elektroniczny wtrysk paliwa oraz zmienne sterowanie zapłonem w zależności od obciążenia.
Reklama
KTM 125 Duke vs 390 Duke 2026. Który pasuje do ciebie lepiej i dlaczego odpowiedź nie jest oczywista
KTM konsekwentnie buduje klasę swoich nakedów, a obecny rok przynosi kolejny rozdział w wykonaniu 125 Duke i 390 Duke. Oba motocykle dzielą tę samą filozofię, podobne ramy i tę samą agresywną stylistykę, ale różnice też są niemałe. Czy można porównywać te maszyny?
POZNAJ MOTOCYKLE, KTÓRE DAJĄ FRAJDĘ! »
Dużo ciekawsze było zawieszenie - obydwie pięcioramienne felgi zamocowano na wahaczach jednostronnych, tylne na wleczonym przednie na pchanym. Konstrukcja przedniego zawieszenia przypominała to z produkowanego seryjnie w Bimocie Tesi 2D czy później Yamasze GTS1000. Jeszcze ciekawszy był fakt, że napęd ze skrzyni biegów przekazywano za pomocą wałów napędowych na obydwa koła. Całość przykryto futurystycznymi owiewkami wykonanymi z lekkiego, rzadkiego i niezwykle drogiego wówczas, carbonu.
W efekcie motocykl osiągał prędkość 280 km/h a jego wygląd wyprzedzał trendy motocyklowe przynajmniej o dekadę. Niektórzy twierdzą, Suzuki Nuda była inspiracją dla stylistów Hayabusy. Oczywiście motocykl nie wszedł do produkcji seryjnej, w której byłby potwornie drogi.
Był jednak pokazem technologicznego potencjału Suzuki. Potencjału, który mamy wrażenie, ostatnio został mocno wykastrowany przez księgowych. Mamy jednak po cichu nadzieję, że marka jeszcze nie raz nas zaskoczy, tak, jak to było w 1999 roku, kiedy Suzuki zaprezentowało Hayabusę, pierwszy wielkoseryjny motocykl przekraczający barierę 300 km/h.












Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze