Kierowcy naruszają zakaz prowadzenia pojazdów. Politycy chcą publikować ich wizerunki
Policyjne statystyki pokazują, że sądowy zakaz prowadzenia pojazdów jest przez wielu skazanych traktowany tak, jakby ich nie obowiązywał. Dlatego posłowie wpadli na pomysł, by oprócz organów ścigania także lokalne społeczności mogły pomóc w łapaniu osób, które wsiadają za kółko, choć nie powinny. Tak wynika z interpelacji poselskiej nr 14037.
O sprawie pisze serwis Prawodrogowe.pl, który opublikował informację, że do Kancelarii Sejmu RP trafiła interpelacja w sprawie możliwości publikowania w lokalnych mediach wizerunków osób łamiących sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Interpelacja jest adresowana do ministra sprawiedliwości, a jej autorami są Krzysztof Gadkowski i Piotr Nowak. W pomyśle chodzi o to, by obywatele pomogli policji i przy okazji również sobie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Gadkowski i Nowak zwrócili się z zapytaniem o to, czy istnieją jakieś przeszkody w kwestii publikacji wizerunku osób dopuszczających się łamania zakazu prowadzenia pojazdów. Chodzi o pokazywanie ich zdjęć i krótkich informacji np. w lokalnych mediach. Posłowie wskazują, że "lokalne społeczności, które na co dzień są najbardziej narażone na skutki takich działań, nie posiadają żadnej wiedzy o osobach dopuszczających się łamania zakazu." To z kolei ma utrudniać "oddolne działania prewencyjne", które mogłyby być podejmowane np. przez sąsiadów.
Autorzy interpelacji chcą, by ministerstwo sprawiedliwości wprowadziło zmiany w prawie, które pozwalają na publikację wizerunku za pośrednictwem mediów lokalnych lub oficjalnych komunikatów służb. Nie wiadomo, jaki konkretnie zestaw danych miałby być udostępniany, ale z interpelacji wynika, że chodzi głównie o wizerunek takich osób, a więc o ich zdjęcia.
Propozycja ma na celu zwiększenie poziomu bezpieczeństwa poprzez umożliwienie społeczności identyfikowania takich osób, a następnie zgłaszania ich odpowiednim służbom lub dokonywania obywatelskich zatrzymań. Ma też spełniać funkcję prewencyjną. Posłowie uważają, że publikacja wizerunku może zmusić osoby z zakazem prowadzenia pojazdów do refleksji, zanim wsiądą za kierownicę i wyruszą na drogę. Posłowie chcą, by ministerstwo nie tylko rozpatrzyło zgodność ich pomysłu z obowiązującym prawem i Konstytucją, ale również wskazało, czy monitoruje analizy dotyczące skuteczności wykonywania zakazów prowadzenia pojazdów oraz częstotliwości ich naruszania.
Jak to wygląda w praktyce? Według danych opublikowanych przez MSWiA od 1 stycznia do 20 października złapano 13 829 kierowców, którzy złamali sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Nieoficjalnie liczba takich przypadków z pewnością jest wyższa, ale system po prostu jest nieszczelny. Choć za naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, to sądy rzadko wymierzają kary inne niż kolejny zakaz prowadzenia pojazdów. To prowadzi do sytuacji, gdzie są zatrzymywani kierowcy, którzy mają po kilka takich wyroków na koncie, a pomimo tego wsiadają za kierownicę.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze