Jazda na ogonie będzie wykroczeniem. Nowe przepisy już w przyszłym roku
Niezachowanie bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu ma być surowo karane. Ministerstwo Infrastruktury kończy prace nad odpowiednimi przepisami, które uregulują tę kwestię.
Obecne przepisy dość ogólnikowo mówią o kwestii bezpiecznego odstępu. Kierowca zobowiązany jest "utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu". Jak jednak pokazuje praktyka, najechanie na tył pojazdu jest jednym z najczęstszych zdarzeń drogowych - w 2017 r. na samych tylko autostradach doszło do 112 wypadków spowodowanych siedzeniem na ogonie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Ministerstwo zdaje sobie sprawę z problemu, więc pracuje nad zmianą przepisów. Nowe regulacje byłyby rozwinięciem przepisu, który już funkcjonuje w polskim prawie i dotyczy jazdy w tunelu - mowa tam o minimalnym odstępie 50 m.
Jest bardzo prawdopodobne, że, wzorem niemieckich czy włoskich, także polskie przepisy uzależnią odstęp od prędkości - im szybciej jedziesz, tym większy odstęp musisz zachować. Na włoskich autostradach wynosi on 3 sekundy, w Niemczech połowę prędkości (np. 140 km/h - 70 m).
Przestrzeganie nowych przepisów będzie kontrolowane przez policję. Nowe lidary - LTI TrueCam posiadają funkcję mierzenia odległości między pojazdami. Nowelizacja ustawy ma zacząć obowiązywać w 2019 r.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze