Jazda motocyklem między samochodami, czyli sposób na korki

Autor: Michał Brzozowski 2017.04.27, 14:04 2 Drukuj

- Motocyklistów korki nie dotyczą, wy w korkach nie stoicie - ile razy już słyszałem takie teksty od "niemotocyklowych" znajomych. Jak bardzo jest to mylne przekonanie, na własnej skórze nieraz tego doświadczyłem…

Fakt, zgodzę się, że korek nie powstrzymuje motocyklisty przed kontynuowaniem jazdy. Jadąc samochodem możemy spróbować uciec z zakorkowanej ulicy, dramatycznie próbując korygować zaplanowaną trasę. Jadąc motocyklem najczęściej tego nie robimy. Redukcja, redukcja, dwójeczka, powoli, między samochodami, pyr pyr, ale do przodu. Niemniej jednak nie jest tak, że korek nie ma wpływu na nas. Po pierwsze, korki zwalniają nie tylko samochodziarzy, ale i nas. Normalnie przelecisz miasto bezstresowo w 20 minut wzdłuż i wszerz, gdy są korki zrobisz to samo w 35 minut. 15 minut cennego czasu to przecież nie jest mało. Druga sprawa to stres. Nawet jeżeli go nie odczuwasz, to i tak on gdzieś się tam w tobie czai. Skupiasz uwagę, obserwujesz każdego kierowcę, spinasz się, żeby szybko zareagować w razie niesygnalizowanej zmiany pasa ruchu przez poprzedzający cię pojazd. Jeżeli tego nie robisz i beztrosko jedziesz sobie między furami, bo masz przecież wolne miejsce przed sobą, to jak najszybciej zacznij.

Mimo tego, że od dawna zwracam uwagę na wszystko, co dzieje się wokół mnie w korku, to i tak są sytuacje nie do przewidzenia. Pasażer stwierdził, że opuści pojazd, który stoi w korku na lewym pasie, 20 metrów przed skrzyżowaniem. Pech chciał, że otworzył drzwi tuż przed nosem mojego XX-a. Bach, motocykl leży, ja stoję. Jechałem 15 km/h - nawet nie zdążyłem zahamować, ani się przewrócić… Dużo się nie stało, ale owiewki połamane, ja mam rozerwaną skórę na palcu. Policja, mandat dla gościa z auta, ale co z tego, skoro motocykl połamany, sprawa w sądzie, mimo braku mojej winy. Korki mnie nie dotyczą? Nie sądzę…

Kolejna sprawą jest to, dlaczego ulice miast i drogi szybkiego ruchu w naszym pięknym kraju korkują się. Oczywiście chodzi o to, że wszyscy wyjeżdżają z miasta, albo jadą w danym kierunku, bo godziny szczytu, bo wypadek, który zatrzymał ruch na dwóch pasach z trzech. Rozumiem. Zdarza się. Ale ostatnio przeciskałem się przez korek, który tylko pośrednio spowodowany był przez minikarambol - stłuczkę czterech aut. Samochody dawno ściągnięte na pobocze, ustawione jeden za drugim, na trzech pasach drogi ekspresowej nie ma nawet złamanego plastiku z lampy czy zderzaka któregoś z nieszczęsnych aut. Mimo tego korek o długości kilometra. Dlaczego? BO KAŻDY MUSI SOBIE POPATRZEĆ!! - O jej, karambolik, spojrzę sobie, jak najdłużej będę przejeżdżał, tyle przecież stałem, może zobaczę krew, albo trupa!! - myśli Janusz, Mariusz, Andrzej… Jadą sobie z prędkością 12 km/h, przejeżdżając obok epicentrum wydarzeń, choć przed nimi droga wolna, pusto… No i wszyscy stoją, a ja ryzykuję swoje zdrowie przeciskając się między autami w zupełnie niepotrzebnym korku…

A w trasie? Przecież jest nie inaczej. Korek na autostradzie w obu kierunkach, bo na przeciwległym kierunku ruchu, oddzielonym pasem zieleni i metalowym płotem, stłukły się trzy auta. Korek tam, bo zniszczone samochody tarasują przejazd, korek tu, bo się przyglądają. Krew człowieka zalewa. Wtem BAM. Stłuczka, Grzegorz zagapił się na pojazdy uczestniczące w karambolu i wjechał w kufer Michała. I już są dwa prawilne korki po dwóch stronach autostrady.

Zastanawiam się, czy nie zgłosić postulatu do odpowiedniego ministerstwa, żeby wprowadzono nakaz ZASŁANIANIA MIEJSCA WYPADKU. Przyjeżdża policja, rozkłada parawan - nie tylko w razie wypadku śmiertelnego - ale w przypadku KAŻDEJ, nawet najdrobniejszej stłuczki. I ciekawscy NICZEGO nie zobaczą, ale dzięki temu nie będą stali w korku…

Już za chwilę majówka, cała Polska ruszy się z miejsc zamieszkania. Korki będą tworzyć się niejako naturalnie. Apeluję do was, a wy zaapelujcie do swoich samochodowych znajomych - niech ciekawość schowają sobie w kieszeń na jakiś czas, a zaspokoją ją oglądając ewentualnie raport na gorąco z ulic w telewizji regionalnej.

Zdjęcia
Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę