tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Wietrzenie po Lorenzo w fabrycznej ekipie Ducati

Wietrzenie po Lorenzo w fabrycznej ekipie Ducati

Autor: Janusz Bębenek 2018.12.13, 13:11 Drukuj

Nie jest tajemnicą, że pięciokrotny mistrz świata Jorge Lorenzo jest raczej samotnym strzelcem, który nie wchodzi w bliższe relacje z partnerami ze swoich ekip. Z tego powodu ostatnie dwa lata w fabrycznym zespole Ducati były pełne napięć i osobistych konfliktów.

O ile pierwszy rok (2017) Lorenzo w Ducati był w miarę neutralny (choć pod względem wyników bez rewelacji), to w sezonie 218 we włoskim boksie dosłownie wrzało. Relacje hiszpańskiego mistrza z "wiecznie drugim" Andreą Dovizioso były bardzo napięte, zdarzały się też wybuchy otwartej wrogości, takie jak po słynnym zderzeniu w Jerez, w którym brał także udział Dani Pedrosa. Pod koniec sezonu obaj zawodnicy nie szczędzili sobie złośliwości w mediach społecznościowych, których tłem była absencja Lorenzo w ostatnich wyścigach z powodu kontuzji.

W przyszłym sezonie z ciężkim charakterem Lorenzo będzie się zmagała ekipa Repsol Honda, a miejsce Hiszpana w Ducati zajmie awansowany z satelickiego zespołu Pramac Danilo Petrucci. Włoski zawodnik zamierza nie tylko dać z siebie wszystko pod względem sportowym, ale też dbać o odpowiednią atmosferę w pitboxie.

Dovi i ja jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi, szanuję go sportowo i personalnie, powiedział Petrucci. Szczególnie jako zawodnik, bardzo chciałbym osiągać wyniki na jego poziomie. W przerwie zimowej trenujemy razem, rozmawiamy otwarcie i chcemy uniknąć konfliktów. W boksie panuje teraz duży spokój, pracujemy razem i często odwiedzamy na swoich stanowiskach.

Jestem dumny, że mogę z nim jeździć. Dovi potrzebuje silnego partnera, by osiągać rezultaty na najwyższym poziomie. Jestem szczęśliwy, że zaakceptował mnie na tej pozycji.

Andrea Doviozioso, w swoim stylu, jest mniej wylewny na temat nowego kolegi z zespołu, ale podziela jego optymizm.

Na tak wczesnym etapie współpracy ciężko jest ocenić wkład Danilo w rozwój ekipy. Każda sytuacja ma swoje dobre i złe strony. Kiedy masz w zespole mistrza, jak Lorenzo, to jest zawsze coś specjalnego, ale kiedy mimo to nie przywozicie punktów, robi się nerwowo.

Z Danilo współpracujemy bliżej od GP Malezji i mamy dobre relacje, świetnie omawia nam się różne detale. Dobry osobisty kontakt w oczywisty sposób wpływa na pozytywne wyniki. To korzyść dla nas obu.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę