Rozpoczęcie sezonu motocyklowego: Czy warto wyci±gn±ć motocykl na zimow± przejażdżkę?
Co roku, gdy huk strzelających korków od szampana (i nie tylko) przestaje szumieć mi w głowie, zaczynam myśleć o motocyklach. Nowy rok w kalendarzu skłania mnie do refleksji o nadchodzącym wielkimi krokami nowym sezonie motocyklowym. Do tej pory skupiałem się jedynie na regularnym ładowaniu akumulatorów moich motocykli, teraz zaczynam myśleć o większej liczbie rzeczy związanych z moim motocyklizmem.
Jak co roku zaczynam zastanawiać się czy nie sprzedać któregoś motocykla i nie zamienić go na coś szybszego/wygodniejszego/innego (niepotrzebne skreślić), czy nie powinienem wymienić porysowanej szybki w kasku lub nie zawieźć rozerwanego w sezonie kombinezonu do kuśnierza. Zaczynają mnie też nachodzić myśli o tym, jak będzie wyglądał ten najbliższy sezon, czy bezpiecznie go przejeżdżę, czy po prostu wszystko będzie ok.
O ile ciśnienie na jazdę rośnie wprost proporcjonalnie do długości przerwy od motocykla, o tyle rozsądek powstrzymuje mnie przed wyprowadzeniem motocykla z garażu - nawet jeżeli w styczniu trafiają się dni z temperaturą oscylującą wokół 10 stopni na plusie. Czekam spokojnie na kalendarzową wiosnę. Dlaczego?
1. Kierowcy aut nie zwracają na nas uwagi w sezonie, gdy jest nas dużo na ulicach. Wtedy każdy motocyklista widziany przez kierowcę samochodu przypomina mu o tym, że za chwilę może nadjechać kolejny. Poza sezonem nie ma kto im przypominać. Na drodze jesteśmy praktycznie sami, a kierowcy odzwyczaili się już przez ostatnie 2, 3 miesiące od widoku motocyklistów. Jeżeli w sezonie musimy myśleć nie tylko za siebie, ale i za kierowców, to poza sezonem trzeba być 10 razy bardziej skupionym.
2. Na drodze leży zimowy "syf". Piach sypany na chodnikach i przystankach trafia na drogi. Sól i inne chemikalia nie zdążyły jeszcze spłynąć z deszczami, odpowiednie służby też jeszcze nie oczyściły jezdni. Zima trwa. Asfalt jest zimny i mało przyczepny. Mimo tego, że teraz jest 10 stopni na plusie, nocą temperatury spadają do zera, albo poniżej. Nie są to warunki idealne dla pracy opon naszych motocykli i ślizg w takich warunkach jazdy jest więcej niż prawdopodobny.
3. Kilka miesięcy przerwy w jeździe motocyklem to dużo, choć nam już po 15 minutach jazdy wydaje się, że wszystko pamiętamy i czujemy się, jakbyśmy wczoraj odstawili motocykl na zimowanie. Niestety tak nie jest. Niektóre odruchy - w sezonie bezwarunkowe - w tej chwili zanikły, nie mamy takiego wyczucia hamulca czy gazu jak w sezonie. Wszystko to musi do nas powoli wrócić. Jedna, pojedyncza przejażdżka może nam więcej zaszkodzić niż pomóc bo…
4. …wyskakujemy na motocykl korzystając z jednorazowego okienka pogodowego. Podświadomie chcemy się nacieszyć jazdą na zapas - jechać szybciej, robić wszystko "bardziej", by na dłużej starczyło. To może się okazać brzemienne w skutkach. Właśnie teraz trzeba jechać ostrożnie, delikatnie, zwracając uwagę na wszystko, co dzieje się wokół nas - a to nie sprawia takiej przyjemności jak ostatnie w sezonie przeloty w sezonie. Powstaje pytanie, czy taka jazda ma sens?
5. Dodatkowo przydałoby się, żeby nasza jednorazowa przejażdżka była samotna. Powinniśmy jechać własnym tempem, skupić się na sobie, nie na kolegach. Czy takie "latanie", samotne, z prędkością patrolową sprawi wam frajdę? Raczej nie, chyba że potrzebujecie zdjęcia na swoje profile społecznościowe z podpisem - ja już jeżdżę, a Wy?
Możecie nie zgodzić się z powyższymi twierdzeniami, albo po prostu je zbagatelizować. Wyjechać pierwszy raz w roku na miasto i odkręcić manetę. Pamiętajcie jednak, że tylko od was zależy jak będą przebiegały pierwsze w roku jazdy i czy po tej pierwszej będą jeszcze kolejne. Uważajcie na siebie i na innych użytkowników drogi, którzy na was uważać nie będą…












Komentarze 12
Pokaż wszystkie komentarzeZ całym szacunkiem do autora, ale cały ten artykuł, to zbiór dobrych zasad, które maj± zastosowanie do każdej przejażdżki motocyklem, zwłaszcza tej pierwszej w sezonie i nie dotyczy tylko wypadow ...
OdpowiedzNiech każdy robi jak chce. Dzi¶ zgadzam się z autorem i nie wyprowadzam motura na podwórko na spacer gdyż nie ma to żadnego sensu. Nauczyłem się smakować jazdę na jedno¶ladzie a gdzie tu smak jak...
OdpowiedzA ja się nie zgadzam z autorem. autor napisał "Czy takie "latanie", samotne, z prędko¶ci± patrolow± sprawi wam frajdę? Raczej nie" Mi każda jazda sprawia frajdę jaka by nie była i każdy suchy ...
OdpowiedzA jak jest zimno i nie ma dobrej przyczepno¶ci i do tego wilgoć to nawet prędko¶ć patrolowa nie pomoże sekunda i slizg niby fajnie czasem powoli co¶ się pokulac ale od czego się.ma motor W tak± ...
OdpowiedzCzasem wyjadę jak warunki s± w miarę ale tak jak tu np autor bloga dużo z tego rado¶ci nie ma slisko i niebezpiecznie więcej stresu niż przyjemno¶ci z jazdy no ale jak korci człowieka to nie idzie ...
Odpowiedztrue story, zima trzeba być czujnym :) ja mimo wszystko i tak czasem wyjeżdżam, żeby nie odpalać na pusto motka w garażu, z zastrzeżeniem że i tak większo¶ć moich przejażdżek jest samotna czy to w ...
Odpowiedz