Rafał Sonik po raz ósmy na podium Pucharu Świata

Autor: Informacja prasowa 2017.10.11, 09:56 Drukuj

Ostatniego dnia Rajdu Maroka,  Rafał Sonik wskoczył na trzeci stopień podium i tym samym przypieczętował "srebro" w Pucharze Świata. - Oczywiście, jak każdy sportowiec z ambicjami celowałem w złoty medal i siódme trofeum, ale w perspektywie tego co przeżyłem w tym sezonie, czuję satysfakcję. Ósme podium w karierze smakuje równie dobrze, jak zwycięstwo.

Ostatni etap zmagań na Saharze miał rozstrzygnąć nie tylko o losach rajdu, ale i Pucharu Świata. - Szanse na zmianę w klasyfikacji były minimalne, ale walka zawsze toczy się do samego końca. W Katarze, kiedy jechałem ślimaczym tempem przez pustynię z pękniętą ośką, byłem przekonany, że Alexis Hernandez zabrał mi zwycięstwo. Jednak Peruwiańczyk też miał poważną awarię i wygrałem. Gdybym się poddał, nie zapracowałbym na podium klasyfikacji generalnej - podkreślił Sonik.

W Maroku niestety nie powtórzył się katarski scenariusz. Ostatni odcinek specjalny padł łupem Keesa Koolena, który rzutem na taśmę zrzucił z pierwszego miejsca Sebastiena Soudaya. Holender wygrał OiLibya Rally i zdobył pierwszy w karierze Puchar Świata.

- Kees Koolen dysponuje wręcz "kosmicznym" quadem, który budował ze swoim zespołem przez kilka ostatnich lat. Sezon pokazał, że choć ma zdecydowanie większe możliwości i lepsze osiągi, jestem w stanie z nim konkurować. Muszę tylko być w pełni sił. Niestety w Ameryce Południowej borykałem się z kontuzją kolana, a potem złamaną kością w stawie skokowym. Te urazy pokrzyżowały mi plany, ale i tak czuję satysfakcję, że nie dałem się złamać bólowi. Nic tak nie cieszy, jak moment, w którym po raz kolejny przesuwamy granicę swoich możliwości - podsumował Sonik.

Na wieńczącym rywalizację oesie krakowianin wpadł w kolejną pułapkę nawigacyjną zastawioną przez organizatora. - Wracałem żeby zaliczyć Waypoint i nadrobiłem niemal 30 km. Zwróciłem organizatorom uwagę na błąd w roadbooku, ale nie mogło mieć to już wpływu na końcowy rezultat.

- Przyszedł czas, żeby świętować - dodał sześciokrotny zdobywca Pucharu Świata. - Oczywiście wolałbym cieszyć się pierwszym miejscem i kolejnym "złotem" w kolekcji, ale miejsce na podium, po tak trudnym, wyczerpującym i pełnym bólu sezonie jest wystarczającą nagrodą. Czas odpocząć, a za dwa tygodnie pełną parą ruszyć z przygotowaniami do Rajdu Dakar. To będzie mój 10. start i jubileuszowa 40. edycja maratonu. Czy może być lepsza okazja, by znów powalczyć o Beduina? - zakończył "SuperSonik", który ma teraz na koncie sześć złotych i dwa srebrne medale.

Wyniki V etapu:

1. Kees Koolen (NLD) 2:16.14
2. Bruno da Costa (FRA) +0.56
3. Dmitrij Sziłow (RUS) +5.13
4. Rafał Sonik (POL) +6.17
5. Aleksander Maksimów (RUS) +6.43

Klasyfikacja generalna:

1. Kees Koolen (NLD) 12:30.42
2. Bruno da Costa (FRA) +3.46
3. Rafał Sonik (POL) +12.45
4. Sebastien Souday (FRA) +27.09
5. Alexis Hernandez (PER) +50.50

Końcowa klasyfikacja Pucharu Świata:

1. Kees Koolen (NLD) 109
2. Rafał Sonik (POL) 92
3. Alexis Hernandez (PER) 84
4. Rodolfo Guillioli (GUA) 47
5. Ignacio Casale (CHL) 28

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę