tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Quartararo mistrzem wiata MotoGP po wygranej na Silverstone
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Quartararo mistrzem wiata MotoGP po wygranej na Silverstone

Autor: Mick Fiakowski 2021.08.31, 09:28 1 Drukuj

Do końca sezonu MotoGP co prawda jeszcze aż siedem wyścigów, ale Fabio Quartararo jest już mistrzem świata. Tak przynajmniej uważają jego rywale, którzy po Grand Prix Wielkiej Brytanii wyraźnie złożyli broń. Mick podsumowuje wszystkie ciekawostki z Silverstone.

Po piątym w tym roku zwycięstwie, przewaga Quartararo w tabeli wzrosła do 65 punktów i choć do zdobycia jest jeszcze 175 oczek, to jednak rywale nie mają złudzeń. "Fabio zdobył już tytuł" - powiedział zrezygnowany Pecco Bagnaia, który z powodu problemów z oponami finiszował na odległym, 14. miejscu i spadł z drugiej na czwartą pozycję w tabeli.

NAS Analytics TAG

Włochowi wtórował Aleix Espargaro, który w niedzielę wywalczył swoje pierwsze podium w MotoGP w barwach Aprilii. "Nie chodzi tylko o dużą przewagę punktową, ale o to, że po prostu jest szybszy i jeździ lepiej niż my wszyscy" - skwitował Hiszpan.

Co na to sam lider tabeli? "Powiedziałem sobie, że do Misano nie będę myślał o tytule, ale w ogóle nie chcę tego robić i chcę po prostu walczyć o zwycięstwa, a nie liczyć punkty" - przyznał po wyścigu.

Trudno dziwić się jego pewności siebie i jednocześnie obawom rywali. Na Silverstone zawodnik Yamahy mistrzowsko kontrolował sytuację, najpierw unikając przegrzewania przedniej opony, a następnie narzucając tempo, którym zaskoczył samego siebie. "Bawiłem się - powiedział. - Nie cisnąłem. Zazwyczaj gdy jadę na czele wyścig strasznie się dłuży, ale dzisiaj było inaczej".

Jeśli myślicie, że nagłówek tego tekstu i wypowiedzi rywali są na wyrost to przypomnę tylko, że to samo mówiłem i pisałem już z miesiąc temu. Trudno wyobrazić sobie, aby ktokolwiek lub cokolwiek powstrzymało Fabio przed sięgnięciem po tytuł.

Marquez powinien zostać ukarany?

Tym bardziej że ten, który dominował w ostatnich latach, wciąż nie potrafi wrócić na podium i zagrzać na nim miejsca na dłużej. Marc Marquez coraz sprawniej wraca do zdrowia i trzeba przyznać, że coraz mniej widać po nim skutki potwornej kontuzji sprzed roku, ale Hiszpan ma ostatnio problemy z utrzymaniem się na dwóch kołach.

Ostatnio w Austrii zawodnik Repsol Hondy idealnie kontrolował sytuację na suchym torze, ale przewrócił się gdy po opadach deszczu czołówka zjechała do alei serwisowej po motocykle na wetach.

Tym razem sześciokrotny mistrz MotoGP przewrócił się już w piątek, zaliczając spektakularny uślizg przodu na dojeździe do szybkich esek na początku okrążenia - przy ok. 270 km/h. Poobijany, ale zdeterminowany, aby walczyć o wysokie pozycje, w niedzielę Marc upadł tuż po starcie, zbyt optymistycznie atakując Jorge Martina i przedwcześnie kończąc jazdę obu.

Co dokładnie się stało? Martin lekko trącił Marqueza zakręt wcześniej, ale następnie przestrzelił hamowanie do szykany Vale i wjechał w nią bardzo szeroko. Marquez spodziewał się, że zawodnik Pramac Ducati wyjedzie z szykany szeroką linią i dość optymistycznie wszedł mu pod łokieć, gdy ten jednak zacieśnił wyjście. Po wyścigu Marc przeprosił "z opuszczoną głową", ale poirytowany debiutant nie był zachwycony jego jazdą.

Niektórzy zastanawiają się, czy zawodnik Repsol Hondy nie powinien dostać kary, ale moim zdaniem nie jest to takie oczywiste. Tak, Marquez zaatakował dość optymistycznie, ale chciał wykorzystać ewidentny błąd rywala i to na pierwszym okrążeniu. Ostatecznie chyba jednak dobrze, że sędziowie przymknęli na to oko. Pozwólmy zawodnikom robić to, co chcemy oglądać, czyli ścigać się i walczyć łokieć w łokieć.

Po fatalnym początku sezonu na Silverstone na podium wrócił Alex Rins, dla którego było to pierwsze pudło i dopiero drugi finisz w pierwszej piątce w tym roku. Zawodnik Suzuki, który kilka lat temu spektakularnie pokonał w Wielkiej Brytanii Marqueza na ostatnich metrach, w tabeli wciąż jest jednak dopiero jedenasty, dlatego nic dziwnego, że nie jest w centrum uwagi. "Dzięki za pytanie, bo prawie tu zasnąłem" - odpowiedział portugalskiemu dziennikarzowi, gdy ten zadał mu pytanie pod koniec konferencji prasowej po wyścigu.

Problemy z oponami?

Na drugie miejsce w generalce, po dość przeciętnym wyścigu, awansował z kolei jego zespołowy kolega, Joan Mir. Obrońca tytułu, dopiero dziewiąty na mecie, był poirytowany problemami z przednią oponą, z powodu których na finiszu drastycznie stracił tempo. Nie on jeden. Podobny los podzielił Pecco Bagnaia, choć obaj nie chcieli mówić wprost o wadliwym ogumieniu.

I słusznie, bo w końcu zwycięzca wyścigu korzystał z takiej samej, miękkiej przedniej opony, co Mir. Problemy z kontrolą jakości ogumienia czy może jednak z ustawieniami motocykla? Trudno powiedzieć, ale zdecydowanie trzeba się nad tym pochylić na dłużej. "Musimy porozmawiać z Michelinem, bo końcówkę wyścigu jechałem tempem Moto2" - powiedział Pecco. "To nie tyle kwestia wadliwych opon, co braku powtarzalności pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami" - dodał Mir.

Problem z oponą, chociaż w tym przypadku tylną, miał także Valentino Rossi, który jechał po ósme miejsce, ale nagle zaczął tracić tempo i spadł na osiemnastą lokatę. Po wszystkim zrezygnowany Włoch przyznał, że problemy ze zbytnim zużyciem tyłu trapią go od dobrych kilku sezonów, a Yamaha kompletnie nie ma pojęcia, jak sobie z nimi poradzić.

Rozwiązanie być może pomoże znaleźć jej innych Włoch. Na Silverstone szef Yamahy, Lin Jarvis, potwierdził, że od wyścigu w Misano do fabrycznej ekipy dołączy Franco Morbidelli, którego w zespole Petronasa zastąpi Andrea Dovizioso. Obaj zostaną w swoich nowych ekipach także na sezon 2022. Trzeba jednak pamiętać, że Petronas wycofuje się z MotoGP całkowicie, a zespół zostanie przejęty przez dotychczasowe kierownictwo.

Aprilia wreszcie na podium!

Nie wszyscy - poza oczywiście Quartararo - opuszczali Silverstone w kiepskich nastrojach. Swoje zaledwie drugie podium w MotoGP i pierwsze w barwach Aprilii wywalczył Hiszpan Aleix Espargaro, który po drodze pokonał startującego z pole position i zdającego sobie sprawę z braku tempa na pudło brata, Pola.

"To nie było podium, które otrzymaliśmy w prezencie po pechu innych lub z uwagi na dziwne warunki" - przyznał Aleix, który przez ostatnie pięć lat wypruwał sobie flaki w szeregach niedocenianej Aprilii. W ostatnich dwóch latach ekipa poczyniła jednak duże inwestycje i postępy, czego efektem jest znacznie lepszy motocykl.

"Pod względem stabilności to najlepsza wersja RS-GP, także dzięki aerodynamice, ale zmieniliśmy także pozycję silnika, a co za tym idzie balans motocykla - wyjaśniał po wyścigu. - Już kilka razy byliśmy blisko czołówki, jak w Le Mans czy Austrii, ale zatrzymywały nas awarie silnika".

Jakby mało było dobrych wieści dla Aleixa, w Misano dostanie on nowy silnik, a do tego wszystko wskazuje na to, że także nowego team-partnera. Podczas gdy karuzela MotoGP wraca z Wielkiej Brytanii i kieruje się do Aragonii, w Misano dwudniowe testy rozpoczyna właśnie Maverick Vinales. To, że jeszcze w tym roku zobaczymy go startującego w MotoGP na RS-GP jest tak (prawie) samo pewne jak to, że Quartararo zakończy sezon z tytułem mistrza świata.

Najpierw jednak Grand Prix Aragonii, w  którym ponownie będziemy mieli polski wątek. Do startu z dziką kartą szykuje się bowiem Piotr Biesiekirski, dlatego wyścig Moto2 śledzić będziemy z równie dużą uwagą, co zmagania MotoGP.

Foto: Yamaha

NAS Analytics TAG

NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 1
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr