tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Fabio Quartararo, oto co dao mu tytu Mistrza wiata MotoGP 2021
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Fabio Quartararo, oto co dao mu tytu Mistrza wiata MotoGP 2021

Autor: Mick Fiakowski 2021.11.01, 16:42 Drukuj

W wieku zaledwie 22 lat Fabio Quartararo został pierwszym w historii Francuzem, który sięgnął po tytuł motocyklowego mistrza świata królewskiej kategorii MotoGP. Po niedzielnym wyścigu w Misano zawodnik Yamahy zdradził klucz do swojego sukcesu.

Ten sezon jest dopiero jego trzecim w MotoGP, ale już w debiucie "el Diablo" aż siedem razy stawał na podium, a rok temu wygrał trzy wyścigi i do samego końca walczył o mistrzostwo. 

NAS Analytics TAG

Wtedy walkę tę przegrał nieco zaskakująco z dosiadającym Suzuki Joanem Mirem, choć tak naprawdę bardziej z samym sobą. Wyciągnął jednak wnioski, wprowadził niezbędne zmiany i w tym roku pokazał zupełnie inne oblicze. Jak tego dokonał?

Trudna droga Fabio Quartararo do królewskiej klasy

Quartararo do mistrzostw świata trafił w 2015 roku po tym jak dwukrotnie wygrywał juniorskie mistrzostwa świata Moto3. Choć minimalny limit wiekowy już wtedy wynosił w cyklu Grand Prix 16 lat, to jednak organizatorzy MŚ praktycznie specjalnie dla Fabio wprowadzili przepis pozwalający zadebiutować w GP piętnastolatkowi, jeśli zdobędzie mistrzostwo juniorskie.

Francuz trafił do mistrzostw świata w barwach ekipy słynnego managera Marca Marqueza, Emilio Alzamory (z którą wcześniej sięgnął po tytuł juniorski), ale mimo dwóch finiszów na podium rok później przesiadł się na KTM-a ekipy Leopard. Zmiana motocykla, zespołu i środowiska nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów i zakończyła się brakiem choćby jednego finiszu na podium.

Dwa kolejne lata Fabio spędził w klasie Moto2, ale zarówno Kalex, jak i Speed Up kompletnie nie pasowały do jego stylu jazdy. Połowa drugiego sezonu przyniosła jednak moment przebłysku, jakim było zwycięstwo w Barcelonie, a następnie podium w Assen.

To wystarczyło, aby młody Francuz otrzymał propozycję kontraktu od ekipy Petronas Yamaha. Wiele osób pukało się wówczas w głowy, ale Fabio liczył, że będzie w stanie z powodzeniem zrobić krok do królewskiej klasy mimo braku sukcesów w Moto2, tak jak wcześniej zrobił to chociażby Jonas Folger. Na to samo liczył także zespół Razlana Razaliego, który zaryzykował i jak się później okazało, rozbił bank!

Rok po swoim zwycięstwie w Moto2 w Barcelonie to właśnie tam, w swoim zaledwie siódmym starcie w MotoGP, Quartararo wywalczył pierwsze podium w królewskiej klasie. Później powtórzył ten wyczyn jeszcze sześć razy, a jednocześnie także sześciokrotnie sięgnął po pole position.

Nieco niespodziewanie młody debiutant przez pewien czas był jednym z głównych rywali jadącego po tytuł Marca Marqueza. Nic więc dziwnego, że rok później był już wymieniany jako jeden z faworytów do tytułu.

Tutaj robią się schody. Co prawda poprzedni sezon Quartararo rozpoczął rewelacyjnie, wygrywając dwa pierwsze wyścigi w Jerez, a później triumfując także w Barcelonie, ale były to jego jedyne finisze na podium.

Francuz jeździł nierówno i najzwyczajniej w świecie nie poradził sobie z presją walki o tytuł, nie tylko popełniając błędy na torze, ale także gubiąc się w garażu podczas prac na ustawieniami i dając się ponosić emocjom. Choć miał szansę tytuł, sezon 2020 zakończył na odległym, ósmym miejscu.

W tym momencie znów wielu zaczęło wątpić, podobnie jak przed jego awansem do MotoGP, czy poradzi sobie z tak dużym wyzwaniem. Fabio zabrał się jednak do pracy, która rozpoczęła się już pod koniec sezonu 2020.

Zmiany, zmiany, zmiany

Pierwszym momentem przełomowym, o czym powiedział w niedzielę po sięgnięciu w Misano po mistrzostwo MotoGP, była całkowita zmiana podejścia.

Gdy podczas treningów przed ostatnią rundą sezonu 2020 w Walencji Fabio zjechał wściekły do garażu i zaczął dość impulsywnie narzekać na motocykl, jego szef mechaników, Diego Gubellini, stracił cierpliwość.

Włoch wziął swojego młodego podopiecznego na stronę i powiedział mu kilka ostrych słów. Całość sprowadzała się do tego, aby przestać się irytować, a zamiast tego w spokoju przekazywał ekipie merytoryczny feedback. Zadziałało, a Fabio przyznał ostatnio, że wziął sobie tamtą rozmowę mocno do serca.

Na tym się jednak nie skończyło. Przez zimę Francuz regularnie spotykał się z psychologiem i pracował nad uspokojeniem swoich emocji. Jednocześnie nie bał się mówić o tym wprost, gdy pytaliśmy go o kwestie mentalne na początku sezonu.

To także zadziałało, a najlepszy przykład widzieliśmy tydzień temu w sobotę, gdy Francuz zakwalifikował się do decydującego o tytuł wyścigu na odległym, piętnastym miejscu - najgorszym w swojej karierze w MotoGP. Zamiast się irytować, spokojnie skupił się na niedzielnym zadaniu, co pomogło mu przebić się podczas wyścigu z piętnastej na trzecią pozycję.

Gdy już wyglądało na to, że tytuł będzie świętował na podium, trzecią lokatę na ostatnich metrach odebrał mu Enea Bastianini. Quartararo z końcówki sezonu 2020 pewnie zaliczyłby na tym etapie spektakularną bombę, próbując walczyć o pozycję, ale nowy, lepszy Quartararo po prostu odpuścił bitwę i dzięki temu wygrał wojnę.

Po wszystkim powiedział, że przez dwa ostatnie lata bardzo wiele się nauczył, ale… to jeszcze nie koniec nauki i wciąż wiele przed nim. To bardzo dojrzałe podejście jak na zaledwie 22-latka.

Fabio Quartararo: nie tylko głowa

O sukcesie Fabio zdecydowała jednak nie tylko głowa, ale również umiejętności. On sam mówi, że kluczem do tytułu była powtarzalność, unikanie błędów i dowożenie punktów nawet w beznadziejnych sytuacjach. Nawet wtedy, gdy w Jerez posłuszeństwa odmówiły mu drętwiejące przedramiona. 

Pomogła także Yamaha, która świetnie pasuje do jego stylu jazdy, ale także w ostatnich latach mocno się zmieniła. Nie jest to już motocykl premiujący płynną jazdę, a sam Fabio podkreślał w Misano, że na szybkich kółkach nie wyglądał tak spokojnie, jak Jorge Lorenzo kilka lat temu. Aby pojechać szybko, teraz M1 potrzebuje agresji; przede wszystkim na wejściach w zakręty.

Co prawda Quartararo został właśnie pierwszym francuskim mistrzem królewskiej klasy w historii, ale czy będzie w stanie sięgnąć w najbliższych latach po kolejne tytuły?

Rywale nie odpuszczą…

Z jednej strony mam wrażenie, że Fabio ma w sobie jeszcze więcej prędkości, niż pokazał w tym roku, ale z drugiej nie mam wątpliwości, że coraz groźniejsi będą także jego rywale. 

Pecco Bagnaia popełnił w tym roku zbyt wiele błędów, ale momentami był od Francuza dużo szybszy. Włoch mówi, że jest dzisiaj tam, gdzie Quartararo był rok temu. Czy to oznacza, że w kolejnym sezonie zrobi równie duży krok, co on?

Marc Marquez coraz szybciej wraca do zdrowia po bardzo poważnej kontuzji sprzed roku. Gdy już wróci do stuprocentowej formy, znów będzie z pewnością bardzo trudny do powstrzymania, a dwa ostatnie wyścigi tylko to potwierdzają.

Jeśli tylko Suzuki zrobi niezbędny, choć dość spory, skok pod względem technicznym, kroku Fabio może za rok znów dotrzymywać ustępujący w tym sezonie mistrz, Joan Mir, a jakby tego było mało, na swoje pięć minut liczą także takie młode wilki, jak Enea Bastianini.

Nie mówiąc już o Franco Morbidellim, który rok temu pokonał Fabio doświadczeniem i zimną głową, ale w tym roku był bez szans z uwagi na stary motocykl i poważną kontuzję kolana.

Wszystko to sprawia, że obrona tytułu może okazać się jeszcze trudniejsza, niż droga do niego. Mam jednak wrażenie, że Fabio ma znacznie większą szansę na obronę korony niż właśnie Joan Mir.

Czy jednak ma potencjał, aby zostać wielokrotnym mistrzem i kolejną, po Rossim czy Lorenzo, legendą Yamahy. Dziś wszystko wskazuje na to, że tak, ale poczekajmy na pierwsze starcia sezonu 2022…

NAS Analytics TAG

NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr