Prąd z gumy. Japońskie opony zasilą elektronikę w twoim motocyklu
Pomysł wykorzystania tarcia do wytworzenia energii elektrycznej, która mogłaby zasilać urządzenia pokładowe nie jest nowy. Jednak rozwiązanie japońskiej firmy Sumitomo zamienia ideę w możliwe do wykorzystania rozwiązanie.
Mimo zaawansowania technologii, z których korzystamy jeżdżąc naszymi motocyklami, wciąż marnujemy sporo sił i zjawisk. Przy odpowiednim wykorzystaniu, mogłyby one pomagać oszczędzać paliwo, generować dodatkową moc lub wytwarzać energię elektryczną do zasilania coraz bardziej rozbudowanej elektroniki pokładowej.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
To ostatnie zadanie wziął sobie za cel japoński producent opon - firma Sumitomo. Inżynierowie firmy, wspólnie z naukowcami japońskiego uniwersytetu Kansai, opracowali specjalne urządzenie wbudowane w standardową oponę samochodową.
Wewnątrz urządzenia znajdują się dwie warstwy gumy, pokryte warstwą metalowej folii pełniącej rolę elektrod - dodatiej i ujemnej. Gdy opona toczy się, a jej profil ulega deformacji, wewnątrz urządzenia przeciwnie naładowane foliowe elektrody trą o siebie, wytwarzając elektryczność statyczną.
Urządzenie wbudowane w oponę przetwarza następnie uzyskany ładunek w energię elektryczną, która może zasilać niektóre systemy - na przykład czujniki ciśnienia w oponach, a nawet oświetlenie tablicy rozdzielczej. Na razie nie wspomniano o komercyjnym zastosowaniu tej technologii, ale obstawiamy, że to kwestia czasu.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze