Pierwszy dzień testów w Jerez i Phillip Island
Fabryczne zespoły Suzuki i Kawasaki rozpoczęły dzisiaj trzydniowe testy na australijskiej wyspie Filipa, a reszta stawki MotoGP dwudniowe jazdy w hiszpańskim Jerez de la Frontera.
Najszybszy w chłodnej, choć bezchmurnej Andaluzji był w środę drugi wicemistrz świata, Hiszpan Dani Pedrosa, który na wymienionym niedawno asfalcie uzyskał czas 1:39.525, lepszy nawet od rekordu wyścigu ustanowionego przez niego w kwietniu w drodze po zwycięstwo w Grand Prix Hiszpanii. Pedrosa, podobnie jak jego zespołowy kolega, Włoch Andrea Dovizioso, w Jerez koncentruje się na testach prototypowego modelu przyszłorocznej wersji Hondy RC212V.
„Nowy asfalt jest bardzo przyczepny ale z uwagi na niską temperaturę późno wyjechałem z garażu i wcześnie do niego wróciłem." - powiedział Dani, który przejechał dzisiaj zaledwie czterdzieści jeden okrążeń, swój najlepszy czas uzyskując na przedostatnim z nich. „Skupiliśmy się dzisiaj na silniku, ale potrzebujemy więcej czasu, ponieważ jego nowa specyfikacja bardzo różni się od tegorocznej. Pracowaliśmy także nad elektroniką i poprawą zachowania maszyny na wejściach w zakręty, ale naprawdę potrzebujemy jeszcze czasu aby wszystko dopracować."
23'latek z przedmieść Barcelony był aż o 0,6 sekundy szybszy od tegorocznego mistrza świata, Włocha Valentino Rossiego, który z powodu niskiej temperatury i silnego wiatru długo zwlekał z wyjazdem na tor. Choć garaż opuścił dopiero o trzynastej trzydzieści, Rossi przejechał dzisiaj czterdzieści kółek, poświęcając dwadzieścia na jazdę tegorocznym modelem Yamahy YZR-M1 i tyle samo na testy przyszłorocznej maszyny.
Tak jak inni zawodnicy, 29'latek musi oszczędzać ogumienie. Wprowadzenie jednego dostawcy opon oznacza, iż podczas testu w Jerez każdy zawodnik miał do dyspozycji zaledwie cztery komplety Bridgestone'ów w jedynie dwóch specyfikacjach. „Cieszę się, ponieważ byłem szybki przez cały dzień." - przyznał Rossi, który swój najlepszy czas - 1:40.135 - uzyskał na nowym motocyklu. „Niestety było zimo i szybko można było jeździć zaledwie przez trzy godziny. Przetestowaliśmy wiele nowych rozwiązań w obu motocyklach i cieszę się, że byłem najszybszy na nowym. Firma Bridgestone przygotowała bardzo dobre opony i póki co nie mam żadnych problemów jeśli chodzi o nowe przepisy."
Pięćdziesiąt jeden kółek pokonał dzisiaj zespołowy kolega Rossiego, Hiszpan Jorge Lorenzo, który cały dzień spędził ucząc się opon Bridgestone, dosiadając tegorocznej wersji Yamahy YZR-M1. Debiutant Roku minionego sezonu był nieznacznie szybszy od Amerykanina Colina Edwardsa, który dzisiaj po raz pierwszy przetestował nowe ogumienie. Pierwszą piątkę, ze stratą niemal sekundy do Pedrosy, uzupełnił Alex de Angelis, zaś tylko ułamki sekundy stracił do niego drugi obok Edwardsa zawodnik zespołu Tech 3 Yamaha, James Toseland, który podobnie jak „Teksańskie Tornado" uczy się Bridgestone'ów. Poniżej bariery 1:42 zeszli jeszcze Hiszpan Toni Elias i Włoch Andrea Dovizioso, którzy wyprzedzili pięciu zawodników Ducati dosiadających modelu GP9.
Najszybszy z nich był Włoch Niccolo Canepa, który wykręcił czas o zaledwie 0,024 sekundy lepszy niż mistrz świata z sezonu 2006, Amerykanin Nicky Hayden. Już 0,8 sekundy do Canepy stracił jego zespołowy kolega, Fin Mika Kallio, który był jednocześnie aż o ponad trzy sekundy wolniejszy niż Pedrosa i nieznacznie szybszy niż powracający do MotoGP Hiszpan Sete Gibernau. Skład Ducati uzupełnił kierowca testowy włoskiego producenta motocykli, Vitto Guareschi, który okazał się aż o 0,7 sekundy szybszy niż najwolniejszy w stawce, debiutujący w królewskiej klasie Japończyk Yuki Takahashi.
Ubiegłoroczny mistrz świata, Australijczyk Casey Stoner nie bierze udziału w testach z powodu niedawnej operacji nadgarstka, ale jest obecny w Jerez i pomaga Haydenowi w okiełznaniu przyszłorocznego modelu Ducati Desmosedici GP9.
Trzydniowe testy na australijskiej wyspie Filipa rozpoczęły dzisiaj fabryczne ekipy Kawasaki i Suzuki. Dla „Zielonych" pierwszy dzień nie był zbyt udany. Z powodu problemów z przodem ZX-RR, Marco Melandri uzyskał niezbyt satysfakcjonujący czas 1:32.5, zaś John Hopkins, nękany przez ból kontuzjowanych w czerwcu w Holandii kostki i kolana, zaledwie 1:33.3. O włos wolniejszy od Melandriego był kierowca testowy zespołu, Francuz Olivier Jacque - 1:32.4. Nieco lepiej poszło dziś Lorisowi Capirossiemu i Chrisowi Vermeulenowi, którzy uzyskali odpowiednio (według nieoficjalnych źródeł) 1:31.5 i 1:31.9.
Po rozpoczętych dzisiaj testach zawodnicy MotoGP udaną się na zasłużoną przerwę, a na tor powrócą dopiero piątego lutego, podczas testów na Sepang w Malezji.
Pierwszy dzień testów w Jerez - czasy:
1. Dani Pedrosa (Honda) 1'39.525 (41 okrążeń)
2. Valentino Rossi (Yamaha) 1'40.135 (40)
3. Jorge Lorenzo (Yamaha) 1'41.163 (51)
4. Colin Edwards (Yamaha) 1'41.390 (49)
5. Alex De Angelis (Honda) 1'41.468 (53)
6. James Toseland (Yamaha) 1'41.539 (50)
7. Andrea Dovizioso (Honda) 1'41.655 (48)
8. Toni Elias (Honda) 1'41.679 (74)
9. Niccolo Canepa (Ducati) 1'42.074 (50)
10. Nicky Hayden (Ducati)1'42.098 (69)
11. Mika Kallio (Ducati) 1'42.837 (58)
12. Sete Gibernau (Ducati) 1'42.943 (40)
13. Vitto Guareschi (Ducati) 1'43.642 (36)
14. Yuki Takahashi (Honda) 1'44.360 (64)
Pierwszy dzień testów na Phillip Island - czasy:
1. Loris Capirossi (Suzuki) 1'31.5 (94 okrążenia)
2. Chris Vermeulen (Suzuki) 1'31.9 (104)
3. Olivier Jacque (Kawasaki) 1'32.4 (85)
4. Marco Melandri (Kawasaki) 1'32.5 (93)
5. John Hopkins (Kawasaki) 1'33.3 (76)


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze