tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Nawigacja na Dakarze. Jak nie zgubić się na kompletnym odludziu?

Nawigacja na Dakarze. Jak nie zgubić się na kompletnym odludziu?

Autor: Konrad Bartnik 2018.01.19, 12:29 Drukuj

Znany brytyjski podróżnik motocyklowy Lyndon Poskitt, startujący również w tym roku w Rajdzie Dakar, pokazuje urządzenia nawigacyjne, w jakie wyposażony jest każdy pojazd rajdowy. Ich obsługa i jednoczesne prowadzenie motocykla wymagają podzielności uwagi na najwyższym poziomie.

Lyndon Poskitt to były inżynier lotniczy, który kilka lat temu, po ciężkim wypadku, postanowił rzucić wszystko i zająć się wyłącznie swoją pasją - wyprawami motocyklowymi. W ramach własnego projektu "Races to Places" przejechał już ponad 180 tysięcy km, odwiedzając 57 krajów. Wszystko to dokumentuje na swoim kanale YouTube. Obecnie drugi rok z rzędu uczestniczy w Rajdzie Dakar, w bardzo wymagającej klasie Malle Moto, w której zawodnicy nie otrzymują wsparcia z zewnątrz i ze wszystkimi naprawami muszą radzić sobie sami.

Lyndon wyjaśnia na poniższym filmie działanie wszystkich systemów nawigacyjnych, w jakie wyposażony jest jego motocykl. Jest ich kilka i wszystkie trzeba kontrolować jednocześnie, aby nie zgubić się w przysłowiowym "środku niczego". Należy przy tym zauważyć, że w przeciwieństwie do kierowców aut, którzy jadą z pilotem, motocykliści są zdani wyłącznie na siebie. Stąd tak wielu z nich gubi się na trasie.

Podstawowe narzędzie nawigacyjne każdego zawodnika na Dakarze to tzw. roadbook, czyli zestaw wskazówek wydrukowanych na przesuwanej rolce papieru. Są tam informacje o tym, co dzieje się na poszczególnych kilometrach trasy od momentu startu. Przykładowo, w punkcie 3,82 km od startu czeka nas skręt o 90 stopni w lewo i duża wydma. Informacje w roadbooku przekazywane są w prostej, wyraźnej formie graficznej. Bardzo ważną rzeczą jest zsynchronizowanie roadbooka z licznikiem przejechanych kilometrów, bez którego jest on bezużyteczny. Z tego powodu licznik jest zdublowany, na wypadek awarii.

Poniżej znajduje się wyświetlacz modułu GPS, którego działanie nie przypomina jednak cywilnej nawigacji, która za rączkę prowadzi do wybranego celu. Moduł rajdowy to raczej centrum informacyjne, przekazujące bardzo lakoniczne dane. Urządzenie zbiera informacje o przejechanych waypointach, czyli obowiązkowych punktach na trasie każdego odcinka. Pominięcie każdego z nich to spadek w klasyfikacji na koniec dnia. Umieszczony obok głośnik przekazuje ważne ostrzeżenia, np. o zbliżaniu się do unieruchomionego pojazdu.

Na koniec jedno z najważniejszych urządzeń w pojeździe rajdowym - moduł bezpieczeństwa. Jest to solidna metalowa skrzynka z kilkoma przyciskami, montowana obok przedniego reflektora. Służy do kontaktu z organizatorami w razie wypadku. Jeśli jest on niegroźny, zielony przycisk wysyła informację, że wszystko OK. Jeśli jest poważny, zawodnik wzywa pomoc przyciskiem czerwonym. Jest tu również rodzaj telefonu, przez który można ustalić rodzaj wymaganej pomocy.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę