Kierowca uniewinniony! Kolejna kompromitacja policyjnych radarów
Kolejny wyrok sądowy poddaje w wątpliwość legalność laserowego miernika prędkości Ultralyte LTI 20-20. Tym razem na liczne nieprawidłowości związane z tym urządzeniem wskazał Sąd Okręgowy w Ostrołęce.
Sprawa zaczęła się dość dawno, bo w czerwcu 2017 r. w miejscowości Głodowo. Policjant zmierzył prędkość pojazdu jadącego w kolumnie, z odległości ponad 300 metrów. Do pomiaru użyto lidaru (laserowego miernika prędkości) Ultralyte LTI 20-20.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Funkcjonariusze próbowali nałożyć na kierującego mandat za przekroczenie prędkości, jednak ten odmówił jego przyjęcia, więc sprawa została skierowana do sądu. Sąd w Pułtusku uznał kierowcę winnym popełnienia wykroczenia i nałożył na niego karę grzywny w wysokości 1000 zł, obciążył go także kosztami postępowania sądowego.
Kierowca nie poddał się i zaskarżył wydany wyrok. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Ostrołęce, który, po szczegółowym przeanalizowaniu dowodów i argumentów kierowcy, uniewinnił go od zarzutu popełnienia wykroczenia. Sędzia zgodził się z wieloma zarzutami wystosowanymi przez kierującego wobec sposobu przeprowadzenia pomiaru - w szczególności z tym, że urządzenie pomiarowe narażone było na zakłócenia elektromagnetyczne z pobliskiej linii wysokiego napięcia i urządzeń radiowych w policyjnym samochodzie.
Sąd wskazał także, że miernik laserowy Ultralyte LTI 20-20 nie spełnia polskich przepisów metrologicznych w zakresie identyfikacji pojazdu. Lidar wyposażony jest bowiem tylko w cyfrowy wyświetlacz prędkości i czasu, nie ma możliwości wskazania którego pojazdu dotyczy zmierzona prędkość.
To nie pierwszy blamaż policyjnych lidarów. Wcześniej podobne wyroki wydawały sądy w Poznaniu, Myślenicach, czy Krakowie. O legalność tych urządzeń pytali także Ministra Spraw Wewnętrznych poseł Liroy-Marzec i organizacja bezpiecznapodroz.org Zdaniem policji nie ma żadnego problemu, ponieważ urządzenia uzyskały zatwierdzenie Głównego Urzędu Miar.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze