Jawa 300 CL na rynek europejski - znamy część specyfikacji i ceny
Marka Jawa odrodziła się dzięki indyjskiemu koncernowi Mahindra i w zeszłym sezonie dostarczyła miłośnikom motocyklowej nostalgii piękny prezent w postaci nowego modelu 300. Niestety do tej pory nie był on dostępny w Europie, ale teraz ma się to zmienić. Jawa 300 CL oferowana na naszym kontynencie będzie niestety nieco słabsza, za to zdecydowanie droższa.
Jawa 300 sprzedawana w Indiach napędzana jest silnikiem o pojemności 294 cm3, generującym 27 KM mocy. Motocykl kosztuje tam w przeliczeniu ok. 9 tysięcy zł. Bardzo chętnie zobaczylibyśmy ten model na europejskich rynkach w podobnej specyfikacji i cenie - byłaby murowanym hitem.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Niestety, jak to w Europie, wszystko musi być pod górę. Po pierwsze, żeby spełnić wyśrubowane normy emisji spalin, silnik planowanej na ten rynek Jawy 300 CL będzie miał minimalnie mniejszą pojemność skokową - 293 zamiast 294 cm3, za to wyraźnie mniejszą moc, tylko 22 KM. Troszkę mniejszy będzie również zbiornik paliwa, z 14 litrów zrobiło się ok. 13.
Nie ma niestety litości co do ceny - w Europie Jawa 300 CL ma kosztować prawie 27 tysięcy zł, czyli trzy razy więcej niż w Indiach! To prawdziwy koszmar, który raczej wykluczy ten naprawdę ładny i udany motocykl z grona klasycznych bestsellerów. To więcej niż konkurencyjny Royal Enfield 500 i prawie tak dużo, jak znacznie większy i szybszy dwucylindrowy Royal Enfield Interceptor 650.
Na polskim rynku Jawa 300 CL mogłaby konkurować chociażby z Benelli Imperiale 400, od którego naszym zdaniem wygląda dużo lepiej. Niestety, przy porównywalnych osiągach będzie o prawie 12 tysięcy zł, co stawia ją raczej na straconej pozycji w tym, budżetowym przecież, segmencie.







Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarzeTyle że to model tymczasowy, bo pomimo że 2021 rok już niebawem, to ten załapał się jeszcze na Euro 4. Niebawem będzie musiał być kolejny model zgodny z Euro 5 i ciekawe, jak wtedy sobie poradzą ze...
OdpowiedzNic dziwnego że jakość do kitu, za 9 tysi to taniej niż chinole, a europejska cena sztucznie wywindowana
OdpowiedzPodobno jakość tego motocykla pozostawia wiele do życzenia. Problemy z układem chłodzenia, rozrządem, elektryką, szybko pojawiającą się rdza. Sam się napalałem na ten model jak szczerbaty na ...
Odpowiedz