ISDE 2009 - dzie przed kocem
Michał Szuster bliski zdobycia pucharu za trzecie miejsce w klasie E1
Za zawodnikami 84. edycji Sześciodniówki już pięć ciężkich dni. Zmęczenie daje się im mocno we znaki, a siły trudno w pełni zregenerować. Jednak dają z siebie wszystko, by zdobyć jak najlepsze wyniki. Relację z dnia wczorajszego rozpoczniemy od lidera polskiej reprezentacji i jego kolejnego sukcesu na trasie ISDE 2009.
Michał Szuster, bo o nim mowa, do mety piątego etapu dojechał na trzeciej pozycji, pokonując tym samym Francuza, Juliena Gautiera. Piątkowe osiągnięcie Mistrza Europy w Rajdach Enduro zapewniło mu awans do pierwszej trójki zawodników klasy E1. Nad czwartym, Włochem Fabio Mossiniego Michał ma aż 51 sekund przewagi, co stawia go w dość komfortowej sytuacji przed finałowym motocrossem.
„Różnie to bywa na trasie, o czym najlepiej przekonał się dziś wyprzedzający mnie bezpośrednio Francuz - Julien Gautier. Wprawdzie na trzech pierwszych próbach udało mi się odrobić do niego kilkanaście sekund, ale mało realne wydawało się wyprzedzenie go. Tymczasem na czwartej próbie zepsuł mu się motocykl i w tej sytuacji dość nieoczekiwanie awansowałem w klasyfikacjach. Przytomny tej sytuacji wiem doskonale, że choć od trzeciej lokaty w klasie E1, dzieli mnie naprawdę niewiele, to do ostatnich metrów sobotniego motocrossu muszę być maksymalnie skoncentrowany. Dziś jechałem dość spokojnie i w miarę pewnie. Mimo to, nie ustrzegłem się jednak przygód. Na jednej z prób rozerwał mi się wydech motocykla i na kolejnym z PKC-ów musiałem dokonać jego wymiany. Po przyjeździe na metę czekała mnie jeszcze obowiązkowa próba głośności. Generalnie dzisiejsza trasa była chyba trochę mniej trudna od tych z poprzednich dni. Nieco za spokojnie pojechałem pierwszy odcinek, który okazał się dość „ciasny" i w efekcie miałem zaledwie minutę na zatankowanie motocykla. Potem wiedziałem już, że trzeba nieco podgonić na trasie, by wypracować sobie czasowy margines. Myślami jestem już przy motocrossie i choć mam w nim niezbyt duże doświadczenie, wierzę, że swą postawą w sobotę przypieczętuję bardzo dobrą jazdę przez cały tydzień na portugalskich trasach" - powiedział po piątkowej rywalizacji Michał Szuster.
Równym tempem pojechała wczoraj trójka naszych reprezentantów z klasy E2. Paweł Szymkowski na mecie piątego etapu stawił się z 27. czasem i awansował tym samym o jedną pozycję w tabeli swojej klasy. Mateusz Bembenik i Łukasz Kędzierski utrzymali miejsca zdobyte w czwartek. W klasyfikacji wczorajszego dnia Mateusz zajął 33. lokatę, natomiast Łukasz linię mety przekroczył na 42. pozycji. Jedyny Polak, który startuje w tegorocznej Sześciodniówce w klasie E3 odniósł wczoraj kolejny awans. Po ukończeniu piątego etapu zawodów na 20. miejscu w swojej klasie, Sebastian Krywult przeskoczył z miejsca 19. o jedną pozycję w górę.
Polska Reprezentacja w rankingu World Trophy nadal zajmuje 10. lokatę, z 15-minutową przewagą nad Niemcami, którzy zajmują miejsce tuż za nami. Niestety podobną, bo aż 14-minutową stratę mamy do 9. w klasyfikacji Holendrów. Tabeli nadal przewodzą Francuzi, za którymi uplasowali się Włosi oraz Australijczycy.
Pozostała trójka naszych zawodników, rywalizująca o nagrodę zespołów klubowych, także nie ma powodu do narzekań. Marcin Małek odnotował wczoraj skok o 3. oczka i zajmuję obecnie 24. lokatę w klasie C2. Bracik i Frankowski, którzy jadą w C1 utrzymali pozycję z dnia poprzedniego. Ostatecznie w klasyfikacji Club Team Award zespół KTM Novi Kielce - Hawi Racing Team awansował na miejsce 11.
Dziś już ostatni, szósty etap zawodów ISDE 2009 rozgrywanych w Portugalii. Na zawodników czeka do pokonania około 90 km dojazdówki i kończący sześciodniowy maraton wyścig na torze motocrossowym. Wierzymy, że pomimo osłabionego składu uda się naszym reprezentantom ukończyć 84. edycję Sześciodniówki w pierwszej dziesiątce.
ISDE 2009 po 5. etapie
fot. Michał Sikora
|
|
































Komentarze
Poka wszystkie komentarze