Bilans pechowego weekendu. Walka o zdrowie młodych zawodników. Czy żużel ma problem?
Ostatnie wydarzenia na żużlowych torach nie tylko wstrząsnęły środowiskiem motocyklowym, ale wywołały dodatkowo debatę o kwestie bezpieczeństwa. W sprawie wypowiedział się m.in. Tomasz Gollob.
Obecnie przede wszystkim chodzi o powrót do zdrowia będących pod respiratorami 15-letniego Karela Prusa oraz 19-letniego Patryka Budniaka. Szczególnie dramatyczny przebieg miało zdarzenie w Gnieźnie w ostatni poniedziałek (10.05.), podczas którego Budniak i Leon Szlegiel sczepili się motocyklami, a po chwili z impetem uderzyli w dmuchaną zaporę przy prędkości przekraczającej 120 km/h. Siła uderzenia była tak ogromna, że Budniak został wyrzucony wysoko w górę, następnie uderzył o trybuny i spadł na twarde podłoże. Skutki tego pechowego zdarzenia są bardzo poważne, ponieważ młody żużlowiec przeszedł już wielogodzinną operację kręgosłupa, a lekarze musieli zająć się także jego połamaną miednicą oraz nogami. Środowisko natychmiast zmobilizowało się do pomocy, organizując zbiórkę krwi i środki na rehabilitację zawodnika, tymczasem medycy planują kolejne zabiegi oraz próbę wybudzenia sportowca ze śpiączki farmakologicznej.
Reklama
Liberty Rental: nowe motocykle, top marki i rezerwacja online. Wypożycz wymarzony pojazd w 10 minut
Wyobraź sobie taką sytuację. Budzisz się w słoneczną sobotę, pijesz poranną kawę i nagle dociera do ciebie, że to jest ten idealny dzień na trasę. Kilka godzin później zakładasz już kask, zapinasz kurtkę i odpalasz silnik maszyny, o której marzyłeś od miesięcy.
Wypożycz wymarzony pojazd szybko i bez wychodzenia z domu »
Tragedia wywołała lawinę komentarzy, również wielu osób niezwiązanych ze środowiskiem sportowym, które domagają się radykalnych kroków, włącznie z zakazaniem startów nastolatkom. Eksperci i doświadczeni trenerzy starają się tonować te nastroje, wskazując na specyfikę sportu motorowego. Trener żużlowej reprezentacji Polski Stanisław Chomski podkreśla w wypowiedzi dla Sportowe Fakty WP, że incydent był skrajnie nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, którego nikt nie był w stanie przewidzieć ani mu zapobiec. Podobną opinię wyraża Jacek Gajewski, były menedżer klubów z Częstochowy i Torunia, zaznaczając, że infrastruktura w Gnieźnie spełniała wszelkie wymogi bezpieczeństwa, a tor został przygotowany wzorowo. Porównania do kolarstwa, gdzie przy podobnych prędkościach liczba wypadków śmiertelnych jest statystycznie znacznie wyższa, mają uświadomić krytykom, że ryzyko jest wpisane w każdą dyscyplinę opartą na szybkości. Jednocześnie specjaliści wskazują na naglącą potrzebę wprowadzenia obowiązkowych kamizelek pneumatycznych, które mogłyby zamortyzować uderzenia o tak potężnej energii.
Głos w sprawie zabrał również Tomasz Gollob w wypowiedzi dla Onet Sport. Mistrz świata, który sam od lat zmaga się ze skutkami urazu kręgosłupa, wskazuje na konkretne rozwiązania techniczne mogące chronić życie zawodników. Jego zdaniem konieczne jest rozważenie montażu specjalistycznych siatek nad dmuchanymi bandami, które zatrzymywałyby żużlowców wylatujących poza obręb toru. Gollob sugeruje także modernizację stadionów w celu wyeliminowania bram wjazdowych zlokalizowanych na łukach, co obecnie stanowi dodatkowe zagrożenie.
Główna Komisja Sportu Żużlowego oczywiście dokładnie analizuje przebieg zdarzeń, ale kluczowe pozostaje pytanie, czy technologia nadąża za coraz szybszymi motocyklami? Tymczasem stan Patryka pozostaje ciężki. Po pierwszej, wielogodzinnej operacji kręgosłupa przeprowadzonej w noc po wypadku, na dziś zaplanowano kolejny skomplikowany zabieg. Tym razem lekarze zoperują złamane nogi żużlowca. Jeśli skomplikowany zabieg przebiegnie pomyślnie i stan pacjenta na to pozwoli, lekarze planują podjąć próbę wybudzenia młodego żużlowca ze śpiączki w czwartek (14 maja). Eksperci i klub podkreślają, że przed Patrykiem niezwykle długa i wymagająca droga do sprawności.














Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze