Górska S1 ju¿ pêdzi. To droga jak z Alp!
W sercu Beskidu Żywieckiego dzieje się coś naprawdę ciekawego. Na jednym z najbardziej wymagających terenów górskich w Polsce powstaje fragment drogi ekspresowej S1, który już teraz robi furorę wśród miłośników motoryzacji i inżynierii drogowej.
Budowana tu trasa, znana jako obejście Węgierskiej Górki, nie tylko rozwiąże komunikacyjne bolączki regionu, ale również może śmiało konkurować z najbardziej widowiskowymi, górskimi trasami. Ten 8,5-kilometrowy odcinek łączy Przybędzę z Milówką, a ponad 85 procent jego długości prowadzi przez spektakularne obiekty inżynierskie. Co to oznacza?
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Mówimy tu o pięciu estakadach, trzech mostach oraz dwóch potężnych tunelach. To wszystko wciśnięte w górzysty krajobraz, który wymusił na budowniczych nie lada wysiłek i finezję technologiczną. Najdłuższa z estakad osiąga aż 940 metrów długości, co plasuje ją w ścisłej czołówce najdłuższych tego typu obiektów w kraju. Przebiega nad potokami, drogami lokalnymi, ul. Zieloną, a także nad szlakiem migracyjnym dzikiej zwierzyny. I robi niemałe wrażenie.
Ale to nie wszystko. Trasa przebiega także przez dwa tunelowe kolosy. Jeden z nich ma dokładnie kilometr długości, drugi 834 metry. Oba dołączą do elitarnego grona najdłuższych pozamiejskich tuneli drogowych w Polsce. Choć palmę pierwszeństwa nadal dzierży budowany tunel pod Luboniem Małym na trasie zakopianki, to te w Beskidzie stanowią absolutny rekord w województwie śląskim. Dla porównania, dotychczasowy lider regionu, tunel pod katowickim Rondem, ma 657 metrów. Gliwicka DTŚ-ka kończy się na 493 metrach, a bielski węzeł Hulanka to zaledwie 238 metrów.
Ta inwestycja to jednak nie tylko rekordy i liczby. To również ogromny koszt i jeszcze większe wyzwania. Wycena całego przedsięwzięcia wynosi dziś 1,4 miliarda złotych, ale wszystko wskazuje na to, że to nie koniec finansowych niespodzianek. Realizacją zajmuje się konsorcjum firm z Mirbudem na czele, działające na zlecenie GDDKiA. Umowę podpisano w październiku 2019 roku, a pierwotny termin oddania trasy do użytku ustalono na sierpień 2023. Niestety, trudne warunki geologiczne i niespodziewane osuwiska w tunelach znacząco opóźniły prace. Największym problemem okazało się nie tyle drążenie same w sobie, co zmienne i trudne do przewidzenia warunki skalne, na jakie trafili górnicy.
Obecnie wykonawcy celują w zakończenie robót do końca 2025 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, kierowcy, w tym motocykliści, zyskają jedną z najpiękniejszych i najbardziej funkcjonalnych tras w całym kraju. Dojazd z Bielska-Białej przez Żywiec do granicy ze Słowacją w Zwardoniu zostanie skrócony, a cała podróż zyska na komforcie i bezpieczeństwie.
Bez wątpienia to bardzo dobrze, że na serpentynach Beskidu Żywieckiego rośnie coś, co łączy prędkość, widoki i emocje - i już niedługo każdy z nas będzie mógł tamtędy przemknąć z uśmiechem pod kaskiem.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze