tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Bezwzględne pierwszeństwo pieszych to niestety konieczność [FELIETON] NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Bezwzględne pierwszeństwo pieszych to niestety konieczność [FELIETON]

Autor: Raff 2019.11.24, 17:33 8 Drukuj

Wprowadzenie bezwzględnego pierwszeństwa pieszych na przejściach zapowiedział w expose premier Mateusz Morawiecki. Jeszcze miesiąc temu bym pewnie protestował, ale potem poszedłem na pewne przejście dla pieszych...

Dyskusja o przyznaniu pieszym większych uprawnień na drodze toczy się w mediach branżowych od dłuższego czasu. Na naszym portalu poruszaliśmy ten temat kilkakrotnie, ostatnio znakomity felieton na ten temat napisał mój redakcyjny kolega Konrad. Zagadnieniem najbardziej gorliwie zajmuje się jednak portal brd.24, który wielokrotnie publikował materiały z wypadków na przejściach dla pieszych, opatrując je wymownym hashtagiem #piesiginą.  

NAS Analytics TAG

Byłem na nie

Przyznam szczerze, że takie stawianie sprawy jest dla mnie nie do zaakceptowania. Epatowanie śmiercią uważam za słabe i miałem trochę redaktorowi Zboralskiemu za złe, że taki ważny temat ubiera w drastyczną formę, odstraszającą część czytelników od przyswajania wiedzy, albo choć nabywania świadomości o zagrożeniach.

Niespecjalnie trafiały także do mnie argumenty innych zwolenników bezwzględnego pierwszeństwa pieszych. Wskazywano że kierowcy świadomie ignorują obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przed przejściem dla pieszych, a nawet zdarza im się w takich miejscach wyprzedzać, co stwarza gigantyczne zagrożenie.

Uważałem, że skoro dziś kierowcy mają przepisy gdzieś, to nowe przepisy będą mieć dokładnie w tym samym miejscu. Byłem zdania, że od zmian w przepisach ważniejsza jest ich skuteczna egzekucja i edukacja w zakresie bezpieczeństwa.

To się jednak zmieniło

Zaczęło się od krótkiego newsa na brd.24, z którego dowiedziałem się, że 40-minutowa kontrola policyjna na poznańskich Jeżycach przyniosła zatrważający efekt, w postaci 14 kierowców wyprzedzających na przejściu dla pieszych oraz 11 przypadków nieustąpienia pierwszeństwa osobom znajdującym się na pasach. To wszystko przy dobrze widocznym z daleka radiowozie.

Trudno było mi uwierzyć, bo przecież sam jestem kierowcą i mam zakodowane, że na pieszych trzeba uważać, bo bywają nieprzewidywalni. W większości uważają, ale czasem zdarza się ktoś ze słabym wzrokiem, pijany, naćpany czy po prostu niefrasobliwy, zamyślony. Postanowiłem na własne oczy przekonać się jak wygląda to w Warszawie.

Wybrałem się na ulicę Grójecką. Jest tam jedno z najbardziej patologicznych przejść dla pieszych, jakie widziałem. Nie ma tam sygnalizacji świetlnej, choć są trzy pasy ruchu, przejście oznaczone jest parą znaków D-6 na jaskrawym polu. To, co tam zobaczyłem mnie zmroziło.

Na pasach wieje grozą

Wyprzedzania na przejściu nawet nie liczę, w ciągu pierwszych 30 minut, które tam spędziłem, a nie były to godziny szczytu, naliczyłem co najmniej 40 takich przypadków potem nie chciało mi się już liczyć. Kolejnych 28 kierowców omijało samochody, które zatrzymały się by przepuścić pieszych. W czterech sytuacjach przejeżdzające przez pasy pojazdy niemal potrąciły pieszych.

Nie zauważyłem w tym czasie ani jednego pieszego, który wszedłby na pasy nie rozglądając się mniej lub bardziej uważnie. Niezgodnie z przepisami przejechało dwóch rowerzystów, ale oni także dokładnie się rozejrzeli. Każdy z pieszych używających telefonu oderwał wzrok i sprawdził czy można bezpiecznie przejść. Trafił się nawet jeden lekko podpity jegomość, ale on również sprawdził sytuację na drodze.

Ostatecznym argumentem, który przekonał mnie do zmiany moich poglądów była jednak rozmowa z policjantem z drogówki. Twierdził, że prawie każdy z kierowców, złapanych na wyprzedzaniu na przejściu dla pieszych lub omijaniu pojazdu, który się przed pasami zatrzymał zaprzecza, jakoby popełnił wykroczenie. Prawie wszyscy uważają, że wyprzedzanie oznacza zmianę pasa ruchu i kłócą się o to policjantami.

Jest lepiej, ale nie wszędzie

W swojej prelekcji podczas tegorocznego Motocyklowego Kongresu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wyraziłem opinię, że kultura jazdy w Polsce wyraźnie się poprawia. Zdania nie zmieniłem, bo faktycznie jeździmy lepiej niż kilkanaście lat temu. Przyznaję jednak, że nie dostrzegłem jak wiele w tej dziedzinie zostało zaniedbane.

Nasza infrastruktura drogowa, o czym wielokrotnie pisałem, nie uwzględnia w ogóle potrzeb niechronionych uczestników ruchu drogowego, czyli właśnie pieszych, rowerzystów i motocyklistów. Jako niechroniony muszę oczywiście szczególnie dbać o własne bezpieczeństwo, ale sposób, w jaki budowane i zarządzane są drogi wcale mi tego nie ułatwia.

Także policja, zamiast systematycznie patrolować ulice i metodycznie wychwytywać wszelkie patologie, bardzo często kierowana jest do organizowanych na akord akcji typu kaskadowe kontrole prędkości czy trzeźwy poranek. Zasadność tych ostatnich, jak wskazują policyjne statystyki, jest co najmniej wątpliwa - w ubiegłym roku trzeźwych było aż 99,4 proc. zbadanych alkomatem kierowców...

Bezwzględne pierwszeństwo

Nie byłem w osławionej pod względem bezpieczeństwa Skandynawii, ale wielokrotnie byłem pieszym w Niemczech, Austrii, we Włoszech i Francji. Pamiętam, że za każdym razem kiedy zbliżałem się do przejścia, kierowcy zwalniali i obserowali co planuję zrobić. Co ciekawe, robili tak nawet kierowcy z polskimi rejestracjami. W Polsce, zapewne na skutek przeświadczenia o niewielkiej karze i jej równie małym prawdopodobieństwie, jeździmy zupełnie inaczej.

Nie widzę zatem innego sposobu na poprawienie bezpieczeństwa pieszych, jak tylko natychmiastowe działania. Edukacja nic nie da - po pierwsze wyedukowani po kursach kierowcy w ogóle nie znają przepisów, po drugie kto miałby się tą edukacją zająć? Przebudowa infrastruktury jest niewykonalna - to za duże koszty. Dobrze, że nowa dyrektywa unijna nakłada na zarządców dróg obowiązek brania pod uwagę potrzeb niechronionych uczestników ruchu podczas projektowania nowych i przebudowy starych dróg...

W obecnej sytuacji jedynym skutecznym sposobem może być tylko wprowadzenie obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu zbliżającemu się do przejścia dla pieszych. A na argumenty, że pieszy czasem wbiega, że gapi się w smartfon, że ma słuchawki, odpowiem: człowieku, zbliżasz się do przejścia, po prostu zwolnij i obserwuj. Kiedy przejeżdżasz dajmy na to przez głęboką kałużę, to też ciśniesz ile fabryka dała, czy może zwalniasz w trosce o swój pojazd? A kałuże nie są oznaczone znakami...

 

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 7
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę