tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Benelli 752S - test nakeda za 29 900 z [FILM]
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Benelli 752S - test nakeda za 29 900 z [FILM]

Autor: Barry 2020.11.10, 16:26 2 Drukuj

Benelli kupione przez motoryzacyjnego giganta z Chin na nowo rozwija skrzydła. Obecnie flagowym modelem w ofercie jest model Benelli 752S, czyli naked kosztujący w Polsce poniżej 30 tys. zł. Czy 752S jest motocyklem wartym zainteresowania?

Nowe Benelli 752S to jeden z owoców przejęcia włoskiej marki przez chiński koncern Geely. Tak, to dokładnie ten sam koncern, który okrągłe 10 lat temu kupił Volvo.

NAS Analytics TAG

Benelli 752S jest nakedem o dość muskularnej budowie. W kratownicowej ramie zamontowano dwucylindrowy silnik o pojemności 750 cm3. Choć jest to jednostka rzędowa, to chrapliwy dźwięk sprawia, że łatwo ją pomylić z silnikami typu V2.

Przetestowaliśmy Benelli 752S korzystając z ostatnich słonecznych dni tegorocznego sezonu. Słonecznych, wale nie znaczy ciepłych… Żeby nagrać poniższy materiał musieliśmy trochę zmarznąć, ale chyba było warto. Zresztą, oceńcie sami:

Chyba śmiało można już stwierdzić, że pod rządami grupy Geely udało się na nowo zbudować potęgę Volvo. Zyski firmy wzrosły kilkukrotnie, a nowe modele śmiało konkurują z najpopularniejszymi markami premium. Benelli zostało kupione przez Chińczyków kilka lat później niż Volvo, więc na pełne rozwinięcie skrzydeł ma jeszcze czas. Tak czy inaczej, już teraz widać wyraźne ożywienie w ofercie Benelli.

Początkowo pojawiły się głównie motocykle o mniejszych pojemnościach - 125, 300 i 500 cm3. Obecnie dwucylindrowa 750-tka to największa jednostka produkowana przez Benelli. Silnik skonstruowano w oparciu o większy, rzędowy, trzycylindrowy silnik, który znaliśmy m.in. z modelu TNT 1130.

W filmie wspomniałem, że skoro pojemność skokowa tej jednostki wynosi 754 cm3, to nie potrafię wyjaśnić, dlaczego motocykl nazywa się 752S. Na szczęście widzowie przyszli z pomocą w komentarzach pod filmem. Dwójka w nazwie oznacza po prostu ilość cylindrów.

Silnik w Benelli 752S nie jest demonem mocy. Brzmienie jest wprawdzie bardzo poważne i sugeruje zadziorny charakter, ale moc maksymalna wynosi tutaj 76 KM. Warto również dodać, że moc jest oddawana bardzo płynnie i liniowo, w pełnym zakresie prędkości obrotowych.

Potencjał tego silnika jest z pewnością większy. W grę wchodzą jednak restrykcje i słynne już wymogi Euro. Na szczęście katalizatory ukryto w układzie wydechowym bardzo sprawnie. Sam tłumik wygląda zgrabnie i trzeba tu przyznać - jest jednym z najlepiej wyglądających tłumików w seryjnych wersjach motocykli, jakie można spotkać na rynku.

Na uwagę w 752S zasługują również podzespoły z górnej półki. Przy przednim kole mamy dwie duże tarcze i czterotłoczkowe zaciski Brembo. Z tyłu dwutłoczkowy zacisk, również Brembo. Przednie zawieszenie jest w pełni regulowane. Tak, to nie pomyłka. Motocykl za niecałe 30 tys. zł dostał z przodu solidny, regulowany widelec 50 mm renomowanej marki Marzocchi.

Z tyłu mamy dość charakterystyczny, rurowy wahacz ze stali. Rozwiązanie wygląda dość topornie, ale to już dziedzictwo Benelli. Spójrzcie na wahacze np. w TNT 1130.

Za kierownicą bardzo dużo miejsca. Benelli 752S jest gabarytowo większy zarówno od Ducati Monstera 821, Suzuki SV650, nie wspominając już o Yamasze MT-07. Nawet osoby o bardzo długich rękach znajdą tu dla siebie sporo przestrzeni. Gorzej z długimi nogami, bo te muszą być dość mocno zgięte w kolanach.

Przed oczami kierowcy zamontowano estetyczny, kolorowy wyświetlacz pracujący w dwóch trybach - nocnym i dziennym. Na wyświetlaczu wszelkie podstawowe informacje, ale bez fajerwerków i miliona zbędnych gadżetów. Nie ma tu zmiennych trybów jazdy, ani systemu kontroli trakcji.

Benelli 752S wyjeżdża z salonu na oponach Pirelli, więc również w tej kwestii nie oszczędzano. Pochwalić wypadałoby także za dopracowane detale, pewne drobiazgi, jak np. logotyp Benelli umieszczony w wielu miejscach z przednią lampą na czele. W przyszłości życzyłbym sobie może tylko ciekawszych, bardziej finezyjnych przełączników na kierownicy, bo te wyglądają zupełnie przeciętnie.

Całość waży dość sporo, bo ponad 220, prawie 230 kg. W tej klasie pojemnościowej to dużo. Skąd taka masa? Konstruktorzy postawili tu na solidną, lecz przy tym toporną budowę. Wiele elementów, które teoretycznie można było wykonać z lżejszych materiałów, zrobiono tutaj ze stali. I nie mówię tylko o tylnym wahaczu.

Jak jeździ 752S?

752S prowadzi się bardzo stabilnie. Masa własna nie stanowi większego problemu. Czuć po prostu, że motocykl jest dość masywny, ale nie trzeba wielkiego doświadczenia, by sobie z nim radzić. Kluczowe jest tutaj łagodne i przewidywalne oddawanie mocy. Ot taki naked do spokojnego cruisingu.

Ten spokojny temperament nie wyklucza jazdy z wysokimi prędkościami. Maksymalnie można rozpędzić 752S do około 200 km/h.

O ile samo oddawanie mocy jest bardzo liniowe, to nieco nerwowości pojawia się jedynie w chwili startu. Mam tu na myśli dość specyficznie działające sprzęgło, które funkcjonuje niemal na zasadzie zerojedynkowej.

Kilka pierwszych startów na zielonym świetle za kierownicą 752S skończyło się dla mnie mocnym szarpnięciem. Czy zapomniałem nagle, jak się jeździ na motocyklach i nie potrafię już płynnie ruszać? Skonsultowałem sprawę z innymi osobami, które miały okazję jeździć 752S i ich odczucia były zbieżne z moimi. Winne ponosi specyficzna konstrukcja sprzęgła Benelli i tzw. system wspomagania sprzęgła. Po pewnym czasie można to opanować i nauczyć się, pomimo trudności, ruszać płynnie. Ale początkowo pojawia się zaskoczenie.

Benelli 752S w skrótcie

Podsumowując. Na minus spora masa własna, szarpiące przy ruszaniu sprzęgło, niezbyt imponująca moc maksymalna i kiepski promień skrętu.

Na plus wysokiej klasy podzespoły, ciekawy wygląd, atrakcyjna cena, fajny dźwięk i rasowo wyglądający układ wydechowy.

Co dalej z Benelli?

Nie wiem, jakie są plany grupy Geely, ale pójdzie im w kolejnych latach choćby w połowie tak dobrze, jak poszło z Volvo, to można wróżyć Benelli niemały sukces.

Z dużym zaciekawieniem śledzimy teraz rozwój wydarzeń i czekamy na kolejne modele w ofercie! Atmosferę ostatnio podgrzała dodatkowo informacja o podpisaniu przez Chińczyków umowy partnerskiej z włoską MV Agustą. Owoce tej współpracy z pewnością zobaczymy już w roku 2021.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 2
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr