BMW R nineT - oldschoolowiec

Autor: Lovtza 2014.04.22, 14:27 42 Drukuj

Moda na neoklasyki trwa już w biznesie motocyklowym i ma się bardzo dobrze. Teraz praktycznie każdy szanujący się producent stara się mieć w swojej ofercie coś, co nawiązuje do szalonych i pionierskich lat 60-tych i 70-tych. Jedyny niuans jaki tutaj widzę jest taki, że… większość z tych maszyn niewiele ma wspólnego z klasykami. R nineT jest tego świetnym przykładem.

Ktoś zapyta – czy to źle? Nie, to wręcz wspaniale. Dlaczego? Ponieważ możemy cieszyć oczy piękną linią i klasycznym wzornictwem, ale ruszając w drogę nie musimy martwić się o wszystko to, z czym borykali się nasi ojcowie i dziadkowie – wyciekami, słabymi oponami, żałosnymi hamulcami, beznadziejnymi zawieszeniami i brakiem jakiegokolwiek wsparcia dla kierowcy. Teraz możesz wbić się w swoje ulubione dżinsy i tenisówki z białymi podeszwami, założyć na głowę kask stylizowany na starego orzecha, a zestaw kluczy nasadowych i szpulę kontrówki możesz spokojnie zostawić w garażu. Cholernie wygodne, prawda?

Gdy podchodzisz do R nineT, masz wrażenie że stoi przed Tobą maszyna, dla której czas zatrzymał się dobre 40 lat temu. Klasyczna linia, klasyczne malowanie, klasyczne chłodzenie powietrzem, wygląd lamp i zegarów – wszystko tutaj jest do bólu klasyczne. Dopiero po chwili zaczynasz dostrzegać nowoczesne przełączniki, wtryskiwacze zamiast gaźników, LEDowe lampy i kierunkowskazy, czujniki prędkości obrotowej kół, obróbkę i wykończenie detali wyrastające ponad standard jaki panował na początku lat 70-tych gdy na drogi wyjechał R90S. Czy taki wygląd podoba się dziś? To już kwestia indywidualna, ale podczas prezentacji tej maszyny nie spotkaliśmy nikogo, kto kręciłby nosem z dezaprobatą w temacie prezencji motocykla.

Klasycznie jest również w chwili zajęcia miejsca za kierownicą. Siadasz w obszernym, wygodnym siodle. Odsunięta do przodu, szeroka kierownica zmusza Cię do przyjęcia nieco pochylonej do przodu pozycji. Jest wygodnie i czujesz, że masz kontrolę nad tym co się dzieje z motocyklem. Przyrządy pokładowe są proste i do bólu czytelne. Wyświetlacz pomiędzy obrotomierzem i prędkościomierzem dostarcza wszelkich niezbędnych informacji. W lusterkach widać to, co potrzeba, wszystkie przełączniki są też pod ręką. W porównaniu z poprzednikiem z czasów w których królowały dzwony z bistoru, R nineT ma sporo mniejszy zbiornik paliwa. To dobrze, bo ma to zbawienny wpływ na wygląd maszyny, poza tym dziś sieć stacji benzynowych jest o wiele lepiej rozbudowana, niż w pierwszej połowie lat 40-tych. Spod zgrabnego baku wystają na boki świetnie prezentujące się głowice cylindrów. Jest tutaj sporo fajnych elementów poprawiających wygląd motocykla, ale nie ma niczego co byłoby zbędne. Całość uzupełnia bardzo ładne malowanie, szprychowe koła i złote rury potężnego widelca z przodu. Klimat cafe racerów bije z każdego podzespołu tego motocykla.

Oczywiście taka, a nie inna, konfiguracja maszyny nie oznacza to samych plusów. Osłony przed działaniem wiatru nie ma tutaj żadnej. Brak sensownego błotnika nad tylnym kołem sprawi, że po przejażdżce w deszczu kierowca będzie miał na plecach to, po czym jeździł. Zabranie bagażu to wyzwanie, a zabezpieczenie antykradzieżowe musisz wozić we własnej kieszeni, bo schowek praktycznie nie istnieje. Pasażer(ka) nie ma tutaj żadnego sensownego uchwytu, ale mimo wszystko takie niedoskonałości jesteśmy w stanie puścić mimo uszu.

To, że ten motocykl nie jest rasowym klasykiem staje się jasne z pierwszym metrem pokonanym za jego sterami. Zacznijmy od jednostki napędowej. Zaadoptowany z poprzedniej generacji bawarskich dwucylindrowców, chłodzony powietrzem bokser generuje 110 KM i zapewnia bardzo mięsisty środek obrotów. R nineT przyspiesza płynnie na każdym biegu, a biorąc pod uwagę fakt, że motocykl jest dosyć lekki (208 kg na sucho), sprint z miejsca jest bardzo żwawy. Oddawanie mocy, precyzja pracy układu zasilania, bezproblemowość pracy całego układu przeniesienia napędu – tutaj wszystko działa wzorowo i prawdziwe klasyki mogą o takich walorach jezdnych jedynie o tym pomarzyć.

Największą różnicę pomiędzy współczesnymi neoklasycznymi motocyklami, a tym, co obecnie zdobi kolekcje motocyklowych koneserów jest podwozie. R nineT w przeciwieństwie do większości modeli BMW nie dysponuje z przodu autorskim rozwiązaniem o nazwie Telelever, wyposażono go za to w klasyczny widelec USD. To oczywiście oznacza, że zachowanie motocykla, szczególnie na hamowaniu, jest charakterystyczne dla motocykli wyposażonych w klasyczny widelec. nineT wyczuwalnie nurkuje pod wpływem transferu masy powodowego hamowaniem, ale jednocześnie dzięki ostrzejszemu kątowi główki ramy daje się łatwiej wprowadzić w złożenie. Zwrotność, skoro o niej mowa, jest jednym z największych atutów tej maszyny. To przecież całkiem spory i nie najlżejszy sprzęt, a manewrowanie nim przychodzi z dużą łatwością. Zarówno przód i tył zestrojone są dosyć sztywno i sprężycie. Bardzo dobrze dobrany balans motocykla sprawia, że Beemka pozostaje stabilna i spokojna nawet w dużych złożeniach.

Tym dwucylidrowcem da się jeździć bardzo szybko i bardzo agresywnie. Pomagają świetne hamulce Brembo, które w standardzie wyposażono w firmowy BMW Motorrad ABS. Sportowe opony dobitnie podkreślają na ile stać napęd i podwozie tej maszyny. Dodam tutaj, że to właśnie walory współczesnych klasyków i to, że jeżdżąc nimi nie trzeba chodzić na kompromisy z przyjemnością z jazdy i bezpieczeństwem leży u podstaw mody na nie - rzecz jasna zaraz po braku konieczności wożenia przy sobie kompletu kluczy nasadowych i kontrówki. Oczywiście, że znajdą się zapaleńcy, których rajcują bębnowe hamulce, tapczanowate zawieszenia i wieczne problemy z instalacją elektryczną, ale idę o zakład, że statystycznego motocyklistę już to dziś nie kręci…

Jaka jest największa zaleta tej maszyny? To, że jazda nią to prawdziwa, wręcz obsceniczna przyjemność. Silnik subtelnie wibruje tłocząc życie w motocykl i rozpościera wokół wspaniały dźwięk z oferowanych w standardzie kominów Akrapovica. Motocykl jest poręczny i dynamiczny, świetnie przyspiesza i hamuje. Można się nim pakować na prędkości w winkle, można też zadać maksymalnego szyku wieczorem na mieście. Można spalić gumę i jeździć na kole, ale także snuć się leniwie miejskimi uliczkami lub podmiejskimi drogami. nineT kryje w sobie to, co jest rzeczywiście potrzebne do jazdy i czerpania z niej przyjemności. Jednocześnie zaleta ta, jest także składową największej wady tej maszyny.

A wadą jest cena. Tu wcale nie chodzi o to, że BMW produkuje drogie pojazdy. Generalnie Bawarczycy nigdy nie wyróżniali się niskimi cenami, a mimo to popyt na ich maszyny stale rośnie. Problem jest to, że nineT jest drogie nawet jak na BMW. Blisko 62 tysiące zł za motocykl który praktycznie „nic nie ma”? To sporo. W tym budżecie można kupić maszyny oferujące o wiele więcej elektroniki, gadżetów i bajerów. Oczywiście bawarskiego cafe racera można przebudowywać, personalizować, ulepszać i robić zupełnie pod siebie, bo lista akcesoriów i dodatków jest godna. Tyle, że jeszcze bardziej winduje to koszty motocykla, a kontroli trakcji (dostępnej w innych, często tańszych, modelach BMW) nigdy mieć nie będziecie.

W Polsce R nineT będzie musiał stawić czoło zaskakująco mocnej konkurencji. Honda CB1100 jest do kupienia już za nieco ponad 46 tysięcy złotych, a to wóz dokładnie tej samej klasy. Trudno tej maszynie zarzucić brak stylu, charyzmy czy dziedzictwa, a cena jest znacząco niższa. Triumph od zawsze miał w swojej ofercie całą listę klasyków z Bonevillami i Truxtonami na czele. Co prawda Yamaha z modelem SR400 nie jest dla Niemców żadną konkurencją, ale już W800 od Kawasaki jest bardzo fajną propozycją, szczególnie, że miłośnicy klasyków wykazują o wiele mniejsze parcie na wysokie pojemności i moce.

Wróćmy jednak do R nineT. Pomimo swojej ceny będzie cieszył się wzięciem. Z kilku powodów. Przede wszystkim z uwagi na wygląd, z uwagi na sposób w jaki jeździ i… nie oszukujmy się z uwagi na logo na baku. Ale to dobrze, bo gdy spędzisz trochę czasu z tym sprzętem, racjonalna argumentacja niekoniecznie jest tą, która najbardziej do Ciebie przemawia.

Pulsy dodatnie

- jednostka napędowa
- bardzo dobrze zestrojone zawieszenie
- prezencja
- hamulce

Plusy ujemne

- cena
- brak schowka

Dane techniczne:

Model BMW R nineT
Silnik 
Rodzaj Chłodzony powietrzem/olejem czterosuwowy silnik typu Boxer, dwa wałki rozrządu, cztery promieniście ułożone zawory na cylinder, centralnie montowany wałek wyrównawczy
Średnica cylindra/skok tłoka 101 mm/73 mm
Pojemność 1170 cm3
Moc znamionowa 81 kW (110 KM) przy 7,550 obr/min.
Maks. moment obrotowy 119 Nm przy 6,000 obr/min.
Stopień sprężania 12.0 : 1
Sporządzanie mieszanki/sterowanie silnikiem Elektroniczny wtrysk do kolektora ssącego / cyfrowe sterowanie: BMS-K+ z odcięciem dopływu paliwa, podwójny zapłon
Kontrola emisji spalin Trójdrożny katalizator z zamkniętym obiegiem, zgodny ze standardem EU-3
Osiągi/Zużycie paliwa 
Prędkość maksymalna Ponad 200 km/h
Zużycie paliwa przy stałej prędkości 90 km/h 4.5 l/100 km
Zużycie paliwa przy stałej prędkości 120 km/h 5.8 l/100 km
Rodzaj paliwa Benzyna bezołowiowa super(plus), liczba oktanowa 95-98 (RON) (regulacja przeciwstukowa; podane osiągi przy 98 RON)
Instalacja elektryczna 
Alternator Alternator trójfazowy 720 W
Akumulator Typ 12 V/14 Ah, bezobsługowy
Przeniesienie napędu 
Sprzęgło Sprzęgło jednotarczowe, suche, hydrauliczne
Skrzynia biegów Sześciostopniowa skrzynia biegów, zmieniana nożnie z śrubowymi kołami zębatymi
Napęd Wał Kardana
Zawieszenie/Hamulce 
Rama Cztero-częściowa rama składająca się z przedniej i trzech tylnych części
Mocowanie/Zawieszenie przedniego koła Widelec teleskopowy Upside-down, średnica 46 mm
Mocowanie/Zawieszenie tylnego koła Odlewane z aluminium jednoczęściowy widelec z wahaczem BMW Motorrad Paralever; Rozpórka centralna, wstępne napięcie za pomocą pokrętła ustawiane stopniowo hydraulicznie, ustawiane tłumienie siły dobicia
Skok zawieszenia przód/tył 120 mm/120 mm
Rozstaw kół 1495 mm
Wyprzedzenie sworznia zwrotnicy 119 mm
Kąt nachylenia główki ramy 62,9°
Koła Koła szprychowe
Rozmiar obręczy, przód 3.50 x 17"
Rozmiar obręczy, tył 5.50 x 17"
Opony, przód 120/70 ZR 17
Opony, tył 180/55 ZR 17
Hamulce, przód Dwutarczowy, pływające tarcze, Średnica 320 mm, 4-tłoczkowe zaciski
Hamulce, tył Jednotarczowy, Średnica 265 mm, Zestaw podwójny przewodów w stalowym oplocie
ABS BMW Motorrad ABS
Wymiary/masy 
Długość 2220 mm
Szerokość (z lusterkami) 890 mm
Wysokość (bez lusterek) 1265 mm
Wysokość siedzenia 785 mm
Długość łuku krokowego 1.760 mm
Masa bez obciążenia, gotowość do jazdy, pełny zbiornik paliwa 1) 222 kg
Masa sucha 2) 208 kg
Dopuszczalna masa całkowita 430 kg
Dopuszczalne obciążenie (z wyposażeniem standardowym) 227 kg
Użytkowa pojemność zbiornika paliwa 18.0 l
Rezerwa paliwa Około 3.0 l
  
1) Zgodnie z dyrektywą 93/93/WE ze wszystkimi płynami eksploatacyjnymi, zatankowany co najmniej w 90 procentach efektywnej pojemności zbiornika paliwa.
2) Masa własna bez płynów eksloatacyjnych.
Cena 61 700 zł
Zdjęcia
BMW R nineT torBMW R nineT jazda
Test BMW R nineT 2014BMW R nineT
Zlozenie BMW R nineT 2014Jazda BMW R nineT 2014
BMW R nineT 2014BMW R nineT 2014 statycznie
BMW R nineT 2014 z przoduBMW R nineT 2014 od tylu
BMW R nineT 2014 wydechTylne zawieszenie BMW R nineT 2014
Lampa BMW R nineT 2014BMW R nineT 2014 oslona siedzenia
BMW R nineT 2014 zegaryAkrapovic BMW R nineT 2014
BMW R nineT 2014 hamulceParalever BMW R nineT 2014
Lewa kierownica BMW R nineT 2014Prawa kierownica BMW R nineT 2014
 BMW R nineT 2014 silnik


Konkurenci:
Biala Honda CB1100
statyczne bonneville
Triumph Thruxton z boku
Kawasaki W800 2011 na wystawie
Komentarze 8
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

na górę