Triumph Thruxton - klimatyzator

Autor: Łukasz „Boczo" Tomanek 2010.06.30, 12:55 7 Drukuj

Thruxton to fantastyczna weekendowa zabawka, lepiej jeżdżąca alternatywa dla Harleya, motocyklowy humanista, który jest na bakier z liczbami i wykresami, mającymi odzwierciedlać przydatność sprzętu.

Triumph Thruxton to powiedzmy sobie szczerze, motocykl, na którego widok dziennikarze motoryzacyjni nie dostają palpitacji serca, ponieważ wolą jeździć hiperszybkimi plastikami albo cruiserami w niezdrowych pojemnościach. Triumph Thruxton jest sprzętem w stylu retro, więc automatycznie zyskuje sympatię głównie zagorzałych oldschoolowców, pamiętających jeszcze czasy, w których nikt nie przejmował się zużyciem paliwa czy bezpieczeństwem ruchu drogowego. Mowa oczywiście o Cafe Racerach. Bo ze stwierdzeniem, że Thruxton się z nich wywodzi, ba, jest nim, chyba nikt nie będzie dyskutował. Moje podejście w chwili odbioru motocykla było podobne. Byłem przekonany, że gdy zaparkuję nim gdzieś na mieście, zwracać na niego uwagę będą jedynie dziadkowie o melancholijnym spojrzeniu i fanatycy w koszulach z logiem Triumpha. Jakże bardzo się myliłem...

Cacko

W momencie, kiedy robisz dealerowi Triumpha przelew za Thruxtona, możesz być pewien jednego - właśnie kupiłeś cholernie ładny motocykl. To w zasadzie Bonneville z niską kierownicą i nakładką na tylną część kanapy, a Bonneville jest jednym z najbardziej seksownych motocykli wszechczasów. Jeśli miałbym wskazać najlepszą wizualnie rzecz w tym motocyklu, to byłby to silnik. Dwucylindrowa rzędówka jest po prostu olśniewająca. Muskularna, zwarta, schludna. Zerknij na głowicę. Dobrze myślisz, Harley-Davidson Knucklehead. Do tego ogromne żebra chłodzące, „przypalone" kolektory i pokrywy, które sprawiają wrażenie, jakby były wykonane przez Hefajstosa. W Thruxtonie jest pełno elementów, których spodziewamy się, a wręcz wymagamy od retro Cafe Racera. Szprychowane koła, ścięty w dół zadupek, lusterka na końcach kierownicy, długie, cienkie wydechy. Coś jednak musi się nie podobać i jest to długi, obfity tylny błotnik, szpetnie wystający spod urodziwego zadupka. Cóż, podejrzewam, że wywalenie go i umieszczenie tablicy rejestracyjnej „wewnątrz", za amortyzatorami, byłoby niezgodne ze zdaniem i ołówkami urzędasów. Szokujący jest fakt, że Thruxton wszystkim się podoba. Zatrzymuje się przy nim każdy, od motocyklistów jeżdżących plastikami, poprzez przedstawicieli handlowych bez krawatów, na dzieciach z ADHD kończąc. Coś w nim po prostu jest.

Cafe Racing

Pozycja za sterami przypomina sportowy motocykl turystyczny. Podnóżki są przesunięte do tylu i ulokowane dość wysoko, a kierownica w kształcie litery „M", a dokładnie jej rączki wymagają od jeźdźca znacznego ugięcia kręgosłupa. Jednak krótki zbiornik paliwa wraz z długą kanapą umożliwia zajęcie nieco bardziej komfortowej pozycji. Tym Triumphem można pojechać w trasę, ale to tak, jakby powiedzieć, że można zjeść żywego nietoperza. Można, ale bez konieczności się tego nie robi. Brak jakiejkolwiek ochrony przed wiatrem i niska, wąska kierownica po przekroczeniu 160 km/h przestają być irytujące, a zaczynają być niebezpieczne. Mimo, że Thruxton jest bardzo wąskim, smukłym motocyklem, przeciskanie się przez korki jest problematyczne. Dlaczego? Z Powodu lusterek umiejscowionych na końcówkach kierownicy. Widoczność w nich jest świetna, ale znajdują się one na dokładnie takiej samej wysokości, jak lusterka 90% samochodów. Prowadzenie wymaga przyzwyczajenia. Nie chodzi o to, że jest kiepskie, bo jest zupełnie pozytywne. Cały motocykl jest krótki (rozstaw osi 1490mm) i toczy się na, nazwijmy to niespotykanych kołach. Przód: 18 cali + opona 100mm, tył: 17 cali + opona 130mm. Przesunięcie kierowcy do przodu oraz relatywnie ostry kąt główki ramy dają wrażenie, że przednie koło jest tuż pod naszą głową. Kiedy już się z tym oswoimy, okaże się, że Triumph w zakręty wchodzi sam, bez jakiegokolwiek zmuszania, a wąskie gumy tylko pomagają. Trudno w jakiś złożony sposób opisać zawieszenie. Nie pozwala ono na przesadnie sportową jazdę, nie jest wyrafinowane, ma regulację tylko wstępnego napięcia sprężyn, ale działa przyzwoicie. Jeśli hamulców będzie się używać do łagodnego wytracania prędkości, np. hamując przed skrzyżowaniem, to okażą się one bardzo skuteczne, dobrze dozowalne i wyraźnym punktem zadziałania. Trochę agresywniejsze użycie klamki/pedału ujawni ich szybko kończące się możliwości.

Rozwodniona kawa

Odpalanie silnika to wielce interesujący proces. Po pierwsze, Thruxton zasilany jest wtryskiem paliwa, ale patrząc na niego, można być pewnym, że siedzą tam gaźniki. Po drugie, mamy manualne ssanie. Oznacza to, że przy uruchomieniu silnika trzeba wspomóc go ssaniem, którego dźwigienka znajduje się pod zbiornikiem paliwa (na kierownicy byłoby zbyt nowocześnie). To, że wtrysk paliwa udaje gaźniki, to jedna sprawa. Druga polega na tym, że silnik pracuje dokładnie tak, jakby był nimi zasilany. Objawia się to dość nagłą, dziką reakcją na otwarcie przepustnicy z pozycji zamkniętej. Odnoszę wrażenie, że wtrysk paliwa znalazł się tutaj tylko i wyłącznie, aby zaspokoić normę Euro 3. Kiedy już silnik uruchomimy, ogarnie nas konsternacja. Mało która jednostka napędowa jest tak żenująco cicha i przypomina odgłosem mającą za chwilę zgasnąć rzędową czterocylindrówkę. Bardzo prawdopodobne, że postawiwszy przy wydechach wózek z niemowlakiem (czego nie robiliśmy i robić nie radzimy), dziecko nadal będzie słodko spało.

Nikt nie wmówi mi, że rzędowy twin Thruxtona jest mało dynamiczny. Przyspieszenie co prawda nie ścina białek w oczach, ale na każdym z pięciu biegów występuje z oczekiwaną intensywnością. To, co dzieje się po przekroczeniu 6000 obr/min zupełnie nie współgra z niebezpiecznie jedwabistą pracą silnika na wolnych obrotach. Wibracje zaczynają być po prostu uciążliwe, co najbardziej można odczuć na kierownicy. Drobnym i nie jestem do końca pewien, czy zamierzonym smaczkiem jest igła obrotomierza, która w pewnym momencie zaczyna „dygotać" i nie wskazuje dokładnych obrotów. Może to wada techniczna, może to nawiązanie do dawnych lat.

Klimatyzator

„Nie było klimatyzacji, ale był klimat" mówią dumnie o naszym Fiacie 126P. To powiedzenie w zasadzie charakteryzuje Triumpha Thruxtona. Nie ma zaawansowanych technicznie zawieszeń, hamulców, czy silnika, nie jest wygodny ani praktyczny, ale przenosi kierowcę w lata '60, na brytyjskie ulice pełne ścigających się rockersów. Thruxton to fantastyczna weekendowa zabawka, lepiej jeżdżąca alternatywa dla Harleya, motocyklowy humanista, który jest na bakier z liczbami i wykresami, mającymi odzwierciedlać przydatność sprzętu. Jedynym przychodzącym mi do głowy sensownym, choć nie do końca, konkurentem Triumpha jest Ducati Sport 1000. Ma wszak znacznie potężniejszy silnik i znacznie lepsze podwozie, ale dokładnie takie same założenia marketingowe. Prawdziwą konkurencją dla Thruxtona moim zdaniem stanowią jego bliźniacy, Scrambler i Bonnevile. Silnikowo i podwoziowo to takie same motocykle, ale są wygodniejsze, bardziej praktyczne i równie urokliwe, a wybór jednego z nich najczęściej sprowadza się do malutkiego impulsu. Triumph Thruxton to motocykl, którego nigdy nie kupuje się rozumem, zawsze sercem. Czy warto? Odpowiedź na to pytanie jest względna i każdy musi sobie jej sam udzielić. To sprzęt zdecydowanie interesujący, charakterny, a tandetnie mówiąc, „z duszą".

Dane techniczne:

Silnik: 2-cylindrowy, rzędowy, pojemność 865 cm3
Średnica/skok tłoka 90 x 68mm
Stopień sprężania 9.9:1
System zasilania wielopunktowy, sekwencyjny, elektroniczny wtrysk paliwa
Zapłon elektroniczny
Przeniesienie napędu Przełożenie pierwotne Koła zębate
Przełożenie końcowe x ring łańcuch
Sprzęgło pracujące w kąpieli olejowej, wielotarczowe
Skrzynia biegów 5-stopniowa
Podwozie Rama stalowa rurowa, podwójna kołyskowa
Wahacz dwustronny, stalowy, rurowy
Przednie koło aluminiowa obręcz, 36 szprych, 18 x 2,5
Tylne koło aluminiowa obręcz, 40 szprych, 17 x 3,5
Przednia opona 100/90 18
Tylna opona 130/80 R17
Przednie zawieszenie widelec teleskopowy Kayaba, 41 mm, regulowane napięcie wstępne, skok 120 mm
Tylne zawieszenie dwa amortyzatory Kayaba, chromowane sprężyny z regulacją wstępnego napięcia, skok koła 106 mm
Przedni hamulec hydrauliczny, pojedyńcz tarcza pływająca o śr.320 mm, zacisk dwutłoczkowy Nissin
Tylny hamulec hydrauliczny, jedna tarcza śr.255 mm, zacisk dwutłoczkowy, pływający Nissin
Długość 2150mm
Szerokość (Kierownica) 830mm
Wysokość 1095mm
Wysokość siedzenia 820mm
Rozstaw osi 1490mm
Kąt główki ramy 27 stopni/97mm
Masa pojazdu (sucha) 205kg
Poj. zbiornika paliwa 16 l.
Moc maksymalna 69 KM/ 7400 obr./min
Maks. Mom. obrotowy 69 Nm/ 5800 obr./min
Kolory Jet Black/Gold Stripe, Tornado Red/White Stripe
Cena 32900 zł
Zdjęcia

Podczas testów jeździmy na paliwach BP Ultimate

ultimate helios

Triumph ThruxtonTriumph Thruxton jazda lewy przod
Triumph Thruxton ale fajnyTriumph Thruxton jazda przod zakret
Triumph Thruxton z bokuTriumph Thruxton z boku 2
Triumph Thruxton miasto 4Triumph Thruxton prawy tyl
Triumph Thruxton prawy bokTriumph Thruxton od dolu
Triumph Thruxton na rynku2Triumph Thruxton na rynku
Triumph Thruxton miasto 3Triumph Thruxton przod lewy
Triumph Thruxton przodTriumph Thruxton lewy przod
Triumph Thruxton tylTriumph Thruxton na rynku 3
Triumph Thruxton reflektorTriumph Thruxton zegary
Triumph Thruxton logoTriumph Thruxton logo 2
Triumph Thruxton cafe lusterkoTriumph Thruxton podnozek
Triumph Thruxton blokadaTriumph Thruxton kontrolki
Triumph Thruxton ssanieTriumph Thruxton sexy silnik2
Triumph Thruxton zeberkaTriumph Thruxton siedzenie
Triumph Thruxton klamka sprzeglaTriumph Thruxton kolektor
Triumph Thruxton pokrywaTriumph Thruxton sexy silnik
Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę