tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Używane BMW S1000RR - warto?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Używane BMW S1000RR - warto?

Autor: Lovtza 2015.10.20, 15:28 18 Drukuj

Model S1000RR zapocz±tkował nie tylko now± erę w dziejach BMW, ale także now± erę w dziejach wy¶cigowych sportów motocyklowych. Po raz pierwszy bowiem klienci otrzymali w wysokiej (ale akceptowalnej!) cenie porażaj±cy pakiet mocy oraz elektroniki umożliwiaj±cej utrzymanie w ryzach blisko 200 koni mechanicznych.

W Polsce, a także w wielu innych krajach, na S1000RR błyskawicznie przesiadła się większo¶ć zaawansowanych amatorów ale także profesjonalistów. Koń był tak mocny, że do robienia dobrych czasów praktycznie nie wymagał tuningu (który jak się póĽniej okazało nieszczególnie lubił), a kontrola trakcji choć nie była narzędziem stricte wy¶cigowym i nie gwarantowała niewywracalno¶ci, dawała znacz±ce wsparcie kierowcy i stanowiła cenne zabezpieczenie tyłów (dosłownie i w przeno¶ni). Nic dziwnego, że pola startowe zdominowane zostały przez RRa.

Oczywi¶cie już wtedy wielu zastanawiało się, jak cała ta technika będzie radziła sobie po latach ci¶nięcia na torach i na ulicach. Dzi¶ najstarsze egzemplarze S1000RR maj± za sob± już 6 lat eksploatacji i oferta dla tego modelu na rynku wtórnym jest całkiem niezła. Pytanie czy warto kupować z drugiej ręki tak wysilony motocykl? Na co uważać? Jakie były typowe problemy z tymi maszynami? Ile trzeba za Betę zapłacić? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w poniższym materiale.

Choroby wieku dziecięcego

BMW S1000RR nie ustrzegło się chorób wieku dziecięcego. Jednym z większych problemów była wadliwa konstrukcja układu smarowania. Wystarczyło, że pracuj±cy silnik przez chwilę leżał na boku, aby smok pompy zassał powietrze i poważne uszkodzenie silnika było gotowe. Dotyczyło to jednej pierwszych serii produkcyjnych i je¶li dzi¶ silnik żyje i ma się dobrze, to albo został zmodyfikowany, albo temat go już nie dotyczył. Wielu użytkowników zgłaszało problemy z prac± układu rozrz±du. W pierwszych rocznikach dużym problemem były też ¶ruby korbowodowe, które miały tendencję do luzowania się. Problemy trapiły także skrzynie biegów. Je¶li przejrzycie sieć w poszukiwaniu opinii o S1000RR znajdziecie sporo informacji o tego typu przypadkach. Warto jednak zwrócić uwagę, że najczę¶ciej maj± przynajmniej jednych z dwóch wspólnych atrybutów – mowa w nich o motocyklach wykorzystywanych w sporcie wyczynowym, lub gdy motocykl serwisowany był poza specjalistycznymi serwisami BMW. Ewentualnie obie te rzeczy działy się jednocze¶nie. Warto jednak dodać, że gdy Niemcy zdali sobie sprawę z faktu, że z silnikami dzieje się co¶ niedobrego – wymieniali je na gwarancji. Nawet w przypadku maszyn, które były wykorzystywane na torze (zakładaj±c, że nie były dłubane).

W przypadku wykorzystania torowego rzeczywi¶cie mogły pojawić się problemy, szczególnie gdy ogromna moc silnika była mimo wszystko podnoszona tuningiem. Jednocze¶nie bardzo mocno wysilona jednostka napędowa wymagała używania specjalistycznych narzędzi, wła¶ciwych materiałów i procedur napraw, których w małych prywatnych warsztatach po prostu być nie mogło.

Niezależnie od tego BMW Motorrad przeprowadził kilka akcji serwisowych na model S1000RR. Zachowuj±c chronologię należy wymienić:

  1.  2010 – wprowadzenie ogranicznika obrotów na okres docierania silnika. Jednostka napędowa nie może kręcić się wyżej, niż do 9000 obrotów. Ogranicznik jest usuwany przy pierwszym przegl±dzie po 1000 km
  2. 2010 – wymiana przewodów filtra powietrza na nowe, dodano drop sensor
  3. 2010 – kontrola przewodów hamulcowych przedniego hamulca
  4. 2011 – wymiana wadliwych tłumików ssania w wersjach K46
  5. 2011 – kontrola zabezpieczenia montażu alternatora
  6. 2011 – wymiana korka chłodnicy
  7. 2012 – wymiana ¶rub korbowodowych
  8. 2013 – kontrola mocowania bocznej podstawki i wymiana ¶rub
  9. 2014 – wymiana przednich opon Continental Sport Attack
  10. 2014 – kontrola i ewentualna wymiana prawego przeł±cznika zespolonego w motocyklach ze wszystkich lat produkcji

Akcje serwisowe wymienione wyżej nie oznaczały każdorazowego przywlekania klientów do serwisów. Poszczególne wymiany i prace wykonywane były najczę¶ciej w trakcie rutynowych przegl±dów motocykli i w wielu wypadkach klienci dopiero w warsztacie wła¶ciciele dowiadywali się, że w ich motocyklach dokonano okre¶lonych czynno¶ci.

Tuning

Powiedzmy to sobie otwarcie. BMW S1000RR nie lubi tuningu. Ten silnik wyjeżdżaj±c z fabryki jest tak mocno wysilony, że konstruktorzy zostawili tutaj mało miejsca na poprawki samym wła¶cicielom. Oczywi¶cie wymiana tłumika, czy nawet całego układu wydechowego, a także dłubanie przy elektronice jest dla czterocylindrowca do przełknięcia. Gorzej, gdy bierzemy się za grubsze dłubanie z ingerencj± w układ rozrz±du lub układ korbowo-tłokowy. Praktyka podpowiada, że je¶li już musicie to zrobić, zlecajcie pracę renomowanym tunerom, którzy naprawdę wiedz± co robi±. W innym przypadku ryzyko problemów z jednostk± napędow± ro¶nie dramatycznie.

Sztuki potorowe

Na europejskim rynku wtórnym sporo maszyn trafiaj±cych do sprzedaży ma za sob± wyczynow± eksploatację na torze. Ustalmy od razu – fakt, że motocykl jeĽdził wcze¶niej po torze nie jest wielkim problemem. Do tego w końcu ta maszyna jest stworzona. Koniecznie jednak należy ustalić co w motocyklu było modyfikowane, w jakim stanie jest jednostka napędowa i rzecz jasna – obowi±zkowo należy odbyć konkretn± jazdę próbn±.

Większym wyzwaniem s± głęboko zdłubane konie, w których modyfikowano nie tylko silnik. Doprowadzenie motocykla do stanu sprzedażowego oznacza często wyjmowanie z niego co da się upłynnić osobno (np. wyczynowe zawieszenia, dodatkowa elektronika, komponenty układów hamulcowych czy wydechowych). W to miejsca często trafia to… co akurat jest pod ręk±. Dlatego wiele maszyn wracaj±cych z toru na ulice to prawdziwe Frankensteiny poskładane z podzespołów różnych modeli i roczników. Ta sytuacja dotyczy oczywi¶cie nie tylko S1000RR, ale wszystkich motocykli ubieranych w drogowe owiewki.

Potorowe konie maj± także wiele punktów które warto sprawdzić. Lekkie felgi w RR lubi± się wyginać. Tarcze hamulcowe po dłuższej eksploatacji na torze mog± być zwichrowane lub wypracowane do grubo¶ci kwalifikuj±cej je do wymiany. Koniecznie należy sprawdzić, czy w motocyklu w pełni funkcjonuje elektronika (np. kontrola trakcji potrafi być „ogłupiana” uszkodzonymi/krzywymi tarczami pomiaru prędko¶ci kół) i podł±czyć motocykl do komputera diagnostycznego. Generalnie rzecz ujmuj±c, maszyny która była kompleksowo przebudowana do sportu i przywrócona do stanu drogowego nie należy kupować bez gruntownego rozpoznania stanu motocykla, najlepiej z kompetentnym mechanikiem lub w ASO, a najlepiej z kompetentnym mechanikiem w ASO.

Trwało¶ć

W przypadku motocykli eksploatowanych na drogach publicznych trwało¶ć jest zadziwiaj±co wysoka. Motocykle oferowane np. na niemieckich portalach aukcyjnych maj± deklarowane przebiegi na poziomie 40 000-50 000 km i więcej, a ich stan okre¶lany jest jako bardzo dobry. Potwierdzać to zdaj± się także zdjęcia doł±czone do ogłoszeń. Oczywi¶cie nawet ekstensywnie użytkowane maszyny będ± wymagały opieki mechanika. W starszych egzemplarzach należy spodziewać się konieczno¶ci wymiany łożysk (koła, główka ramy, wahacz), standardem jest przepalaj±ca się sonda Lambda, w wielu egzemplarzach pojawiaj± się problemy z zaworami steruj±cymi przepływem gazu w układzie wydechowym. Naprawa tej ostatniej usterki jest potencjalnie bardzo kosztowna (bo oznacza wymianę kolektora wydechowego z tłumikiem wstępnym), ale w realnym życiu poratować się można ofert± firm akcesoryjnych, lub rynkiem czę¶ci z drugiej ręki. 

Je¶li chodzi o trwało¶ć motocykli wykorzystywanych w sporcie, to w¶ród użytkowników kr±ż± różne opowie¶ci. Niezależnie od tego kto jest bliższy prawdy, jedno jest pewne – o RRa trzeba dbać i maszyna ta nie toleruje zaniedbań serwisowych. Niestety nie jest to taki silnik jak w GSX-R1000, gdzie do jego zniszczenia konieczne jest spuszczenie oleju w trakcie pracy. Nieoficjalnie mówi się, że przy prawidłowej eksploatacji, bez radykalnego tuningu, napęd S1000RRa powinien wytrzymać na torze bez większych problemów 10 000 km.

Historia modelu i modyfikacji

2009 – to rok prezentacji modelu S1000RR.

2010 i 2011 – zmieniaj± się jedynie wzory malowań, fabryka wprowadza drobne modyfikacje

2012 – pierwsza poważna modyfikacja obejmuj±ca zmienion± geometrię, ulepszon± elektronikę, zmodyfikowany wy¶wietlacz. Od tego roku nowe s± także owiewki, układ wydechowy, kanapa. Motocykl wygl±da mimo to niemal identycznie jak poprzednik.

2013 – na rynek trafia model HP4. Maszyna wyposażona jest w elektronicznie półaktywne, regulowane zawieszenie sterowane z kierownicy. Ponadto motocykl otrzymuje mnóstwo tłustych dodatków takich jak karbonowe owiewki, tłumik Akrapovic, wy¶cigowe sety, lekkie kute koła i wiele innych gadżetów. Silnik i moc pozostaj± niezmienne.

2014 – prezentacja nowego S1000RR na sezon 2015. Zmiany obejmuj± cały silnik (nowa głowica, nowy układ wydechowy, modyfikacja sprzęgła, skrzyni biegów, bloku cylindrów), nowa jest rama o zmienionej sztywno¶ci, zupełnie nowe jest podwozie, teraz w opcji elektronicznej regulacji tak jak w HP4, zmienia się także nadwozie i elektronika. 

Rynek wtórny

Na polskim rynku motocykli używanych wybór RRów jest spory. Już od 25 tysięcy złotych można kupić egzemplarze z pierwszych lat produkcji przeznaczone do jazdy po torze. To najczę¶ciej motocykle które maj± za sob± glebę na ulicy i szkodę całkowit±, przez co resztę swojego życia spędz± z dala od dróg publicznych.

Kompletne maszyny drogowe z pierwszych lat produkcji można teraz jesieni± znaleĽć już za 30 000 zł, przy czym nie należy się w takim budżecie liczyć na wyłowienie wychuchanej perełki. Im młodszy rocznik i im lepszy stan, tym wyższa cena. Rocznik 2011 to wydatek pomiędzy 35 a 40 tysięcy zł. Model 2012 po modyfikacji wymaga wyłożenia 40-45k pln.

W ogłoszeniach znajdziecie też dopasionego HP4. W Polsce nie na zbyt wielu egzemplarzy tego modelu, zatem ceny również nie s± okazyjne. Je¶li napalili¶cie się na to cudo, ceny na rynku wtórnym zaczynaj± się od 80 tysięcy.

Warto?

Je¶li trafisz dobrze utrzymany egzemplarz, bez zagmatwanej historii wypadkowej lub wy¶cigowej, to zdecydowanie warto. To trwały i generalnie niezawodny motocykl, który ci±gle jest na topie jeżeli chodzi o sportowe maszyny klasy jednego litra. Renoma marki i łatwo¶ć przy dalszej odsprzedaży również przemawia na korzy¶ć BMW.

Chcesz kupić lub sprzedać motocykl używany? Zapraszamy na Giełdę ¦cigacz.pl, gdzie znajdziesz swoj± wymarzon± maszynę, lub pozyskasz nowego wła¶ciciela dla swojego obecnego motocykla!


Reklama


NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze 9
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę