Komentarze 9
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: BMW Maniak 23.10.2015 21:41

Jeżdżę Bmw s1000rr z 2011 roku, kupiłem używaną z Anglii, mam ją od 3 lat zainwestowałem w akcesoria, pełen tytanowy układ wydechowy , amor skrętu gpr4 , napinacz łańcuszka rozrądu mechaniczny , jedyne co zrobiłem to wymieniłem rozrząd bo napinacz montowany w pierwszych rr jest hydrauliczny i przy agresywnej jeździe dostaje łańcuszek. Po wymianie napinacza sam kontroluje naciąg łańcuszka i silnik chodzi jak złoto, różnica kolosalna do seryjnego. Oczywoście motocykl jest po strojeniu na hamowni, na oryginalnym module bez żadnych power commanderów, czy bazzaz, moc na kole 190 km na silniku 205, moment 120Nm , usunięty i zaślepiony sls (system dopalania spalin bmw), moto zbiera się lepiej od dołu. Na 4 biegu z gazu idzie na gume aż miło na seryjnych przyłożeniach, aha i jeszcze skalibrowany wyswietlacz, seryjnie zawyza 30 km/h. Nowsze rr są bardzo poblokowane, legitymują się mocą 125 km na 1 biegu , na 2 i 3 biegu 135km oraz na 4 biegu tylko przez chwilę otwierają się przepustnice na maxa. Motocykl jest przeze mnie katowany bez litości:) dbam o serwis i mogę was zapewnić że ten silnik spokojnie wytrzyma nawet i 100 000 tys km. Co innego po torowe egzemplarze bo trzeba sobie zdać sprawę że olej wymieniamy w bumie po 2 sesjach na torze czyli np. Po weekendzie, ponieważ paliwo przy wysokich obrotach dostaję się do oleju co powoduje jego rozcieńczanie i spadek lepkości i nadmierne zużycie podzespołów. Latam głównie po drodze i dwa razy w roku tor.

Odpowiedz
Autor: rami 21.10.2015 17:39

Pierwszą RR-ke kupiłem w grudniu 2010, kolejną na przełomie 2012/2013, a obecną na wiosnę 2015 (najnowszy model). Przed zakupem RR-ki 2015 jeździłem nową R1 - to wspaniały motocykl, ale ostatecznie wybrałem RR ( najchętniej miałbym oba , ale cóż , rozpusta ma gdzieś swoje granice ...). Każdy motocykl był/jest kupowany i obsługiwany serwisowo w tym samym ASO. Olej wymieniany był często (SV300), zużywające się części były typowane we współpracy z ASO i gdy nadszedł ich czas były wymieniane . Serwis RR-ek przez "moje" ASO jest coraz lepszy z upływem lat ( jakość serwisu jest NIEZWYKLE ważna dla RR-ki). Skłonność modeli 2010 i 2012 do "przygód" z zaworami w układzie wydechowym potwierdzam , ale z tym sobie można też poradzić samodzielnie po gwarancji , w tani i prosty sposób . Staranna obsługa serwisowa , brak katowania na torze, spowodowały , że motocykle r. 2010 i r. 2012 były odsprzedawane w znakomitym stanie technicznym z przebiegami ok 30tys km. Z nabywcą modelu 2010 mam kontakt - sprzęt służy znakomicie nadal, choć nakręcił już kolejne kkm. Wniosek : zakup RR-ki , nie katowanej na torze, starannie obsługiwanej w WYKWALIFIKOWANYM (nie każde ASO BMW potrafi obsługiwać ten silnik !!!) ASO , z udokumentowaną historią przeglądów i wymian zużywających się części mogę polecić . Natomiast zakup RR-ki bez wiarygodnej i sprawdzonej historii eksploatacji, przeglądów, wymian zużywających się części i serwisów jest ryzykowny .

Odpowiedz
Autor: Lovtza 20/10/2015 20:15

Dzięki, poprawione! :)

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę