Producenci samochodów będą karani za błędy autopilota. Czesi wprowadzają nowe przepisy
Samochody i motocykle stają się coraz bardziej zaawansowane technicznie, a niektóre pojazdy pozwalają na autonomiczną jazdę pod warunkiem, że kierowca będzie gotowy do przejęcia sterów. Kto dostanie mandat za złamanie przepisów, gdy auto jedzie w trybie autonomicznym? Czesi znaleźli na to odpowiedź.
Jak informuje portal Autosalon.tv, od nowego roku w Czechach wchodzą przepisy, które zdejmują z kierowcy odpowiedzialność za wykroczenia popełnione w trakcie jazdy w trybie autopilota. Zamiast tego karę otrzyma producent samochodu. Ten przepis to dodatek do prawa wprowadzonego już wiosną 2024 r., które pozwala na użytkowanie na czeskich drogach samochodów z możliwością jazdy autonomicznej na poziomie 3.
Poziom autonomii określany jako SAE Level 3 oznacza, że samochód samodzielnie prowadzi się w określonych warunkach, co pozwala kierowcy na oderwanie wzroku od drogi i rąk od kierownicy. Jednocześnie wymaga on, by kierujący był gotowy do przejęcia sterów, kiedy system o to poprosi. Elektronika sama steruje, hamuje, przyspiesza i zmienia pasy w określonych warunkach.
W takiej sytuacji powstaje problem w postaci tego, kto powinien zostać ukarany za ewentualne wykroczenia. Czesi znaleźli na to sposób. Jeżeli samochód z możliwością jazdy autonomicznej na warunkach określonych przez SAE Level 3 popełni wykroczenie, to mandat zostanie przesłany do producenta. To oczywiście nie rozwiązuje sprawy, bo trzeba będzie jeszcze wykazać, czy w danym momencie system był włączony. Nowoczesne samochody są jednak wyposażone w rozwiązania, które pozwalają prześledzić historię ich zachowań, więc udowodnienie winy pojazdu i jego elektroniki lub jej braku powinno być proste.
Od stycznia Czesi dopuszczą na swoich drogach używanie samochodów z możliwością autonomicznej jazdy w rozumieniu poziomu SAE Level 3. Jednak najpierw auta będą musiały pozytywnie przejść testy homologacyjne zgodne z regulacjami Organizacji Narodów Zjednoczonych i otrzymać certyfikację do użytku na czeskich drogach.
Niedawno informowaliśmy, że np. Tesla chce uzyskać pozwolenie na wprowadzenie swojego zaawansowanego Autopilota w Holandii, by otworzyć drogę do uzyskania certyfikacji w całej Unii Europejskiej. Samochody z takimi systemami są też dopuszczone do ruchu w Niemczech, ale tu również muszą spełnić określone wymagania, które zapisano w regulacji ONZ nr 157. Weszła ona w życie w 2021 r. i została zaktualizowana w 2023 r., kiedy zwiększono dopuszczalną prędkość działania systemu z 60 do 130 km/h i zezwoliła na automatyczną zmianę pasa ruchu. Tego typu systemy w motocyklach dopiero raczkują, ale czas pokaże, czy zyskają taką autonomię, jak elektronika w samochodach.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze