Pedro Acosta pragnie motocykla Ducati. "My¶lê, ¿e Acosta jest przysz³o¶ci± MotoGP"
Pedro Acosta znalazł się na ustach mediów i przedstawicieli najmocniejszych zespołów MotoGP ubiegłego sezonu. Wszystko za sprawą ponownie wprawionej w ruchu karuzeli plotek na temat jego dalszej przyszłości. Coraz głośniej mówi się, że Acosta miałby odejść z KTM do Ducati i to na takich samych warunkach, jak zrobił to wcześniej Marc Marquez.
Pedro Acosta ma na swoim koncie tytuły mistrzowskie w klasach Moto3 i Moto2. W przypadku najmniejszej kategorii jest pierwszym zawodnikiem od 1990 r., który zdobył tytuł w roku swojego debiutu. Jest też drugim najmłodszym zdobywcą tytułu Moto3. Jednak po przejściu do MotoGP okazało się, że KTM nie jest w stanie zapewnić mu motocykla, z którym mógłby walczyć o zwycięstwo. Choć Acosta mógł pobić Marca Marqueza i zostać najmłodszym zwycięzcą wyścigu, to ta szansa już minęła, a zawodnik ma na swoim koncie jedynie 10 występów na podium.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Choć sam Acosta często broni KTM, nawet jeśli marka ma poważne problemy, to nie jest tajemnicą, że szuka angażu gdzieś indziej. Ten sezon będzie najlepszą okazją do zmiany miejsca pracy, bo pod koniec 2026 r. wygasają kontrakty większości zawodników. Tu do gry może wejść Acosta, który jest mocno łączony z Ducati. Według doniesień, zawodnik miał powiedzieć, że jest skłonny zgodzić się na takie same warunki, jakie miał Marc Marquez, gdy przenosił się z Hondy. To oznacza, że dostawałby niewielką pensję, ale za to spore bonusy w przypadku miejsc na podium lub zwycięstw.
- To jasne, że na podstawie tego, co Pedro zrobił w Moto3 i Moto2 myślicie, że jest przyszłym kandydatem do zdobycia tytułu mistrzowskiego. nie jestem jedynym, który tak mówi i każdy wam to powie. Myślę, że w wieku 21 lat Acosta jest przyszłością MotoGP i podobnie myślimy o Ferminie i innych zawodnikach Moto3 czy Moto2 - mówił Davide Tardozzi w rozmowie z Motorsport Espana.
Oliwy do ognia dolał Massimo Rivola, który zabrał głos na temat sytuacji w Ducati podczas prezentacji własnego zespołu. Szef Aprilia Racing sugeruje, że Acosta na pewno będzie partnerem zespołowym Marca Marqueza w sezonie 2027. Te słowa nie uszły uwadze Ducati. Gigi Dall'Igna powiedział, że Rivola może sobie myśleć, co zechce i trochę mocno skupił się na Ducati w trakcie pokazywania barw swojego zespołu na sezon 2026.
- Nigdy, ale to nigdy nie przedstawiałem żadnych warunków odnośnie mojego partnera zespołowego. Wierzę, że motywacja jest ta sama, nie możesz wpłynąć na projekt. To jasne, że każdy projekt ma wiele zmiennych, a na ten moment moim partnerem zespołowym jest Pecco. Szanuję go, więc nie powiem, kto jeszcze mógłby nim zostać - powiedział Marquez w rozmowie z GPOne.
Czy jednak Pedro Acosta faktycznie miałby trafić do ekipy fabrycznej? W sezonie 2025 mocno błyszczeli Alex Marquez i Fermin Aldeguer, więc w razie gdyby Bagnaia się nie sprawdził, to Luigi Dall'Igna ma kim go zastąpić. Z pomocą może jednak przyjść zespół VR46, co przyznał manager Pedro Acosty. Obie strony miały już odbyć rozmowy na ten temat. Gdyby nie to, że od sezonu 2027 będziemy mieć zupełnie nowe motocykle, to można się pokusić o stwierdzenie, że nawet na prywatnym i starszym Ducati można walczyć o tytuł mistrzowski. Jednak przyszły rok to nowe rozdanie i nie wiadomo, kto najlepiej odnajdzie się w nowej rzeczywistości.
- Jest wiele możliwości w szerokim gronie zespołów - powiedział Albert Valera, manager Pedro Acosty w rozmowie z Motorsport.com.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze