Günther Steiner chce zespó³ MotoGP KTM, Tech3 zmieni producenta, a Acosta odejdzie. Co dzieje siê w Austrii?
We wtorek 27 stycznia KTM zaprezentował zespół fabryczny w MotoGP na sezon 2026 oraz zespół Tech3, którym od tego roku włada znany z Formuły 1 Günther Steiner. Jednak to nie sama prezentacja okazała się najciekawszym wydarzeniem tego dnia. Jeszcze gorętsze są plotki dotyczące tego, co może stać się dalej i jest ich całkiem sporo.
W sezonie 2026 zespoły KTM ponownie wystawią po 2 motocykle. W ekipie fabrycznej Red Bull KTM Factory Racing pojadą Pedro Acosta i Brad Binder. Z kolei zespół Red Bull KTM Tech3 będą reprezentować Enea Bastianini i Maverick Vinales. Choć pod koniec ubiegłego roku głośno mówiło się o tym, że Austriacy szukają jednego dużego inwestora dla swojego projektu MotoGP i mieliśmy go poznać jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, to nic takiego się nie wydarzyło.
Günther Steiner i zespół fabryczny
Tymczasem przy okazji prezentacji ekipy fabrycznej portal GPOne zasugerował, że Günther Steiner miałby być zainteresowany przejęciem zespołu. Znany manager Formuły 1 jeszcze nie posmakował dobrze MotoGP, ale według plotek chce wykorzystać fakt, że Bajaj nie lubi szastać pieniędzmi i ma wątpliwości co do opłacalności wyścigowego przedsięwzięcia. Coraz głośniej rozbrzmiewają również plotki o tym, że Red Bull chciałby dotrzeć do Ducati, zamiast finansować markę KTM, która nie jest w stanie wygrać wyścigu, nawet z tak mocnym zawodnikiem, jakim jest Pedro Acosta.
Jednocześnie pojawiają się informacje, że należący od tego roku do Steinera zespół Tech3 ma zrezygnować z motocykli marki KTM i najprawdopodobniej zdecyduje się korzystać z maszyn Ducati. Ten ruch tylko pozornie wydaje się karkołomny. Ducati może i jest maszynką do wygrywania, ale nie wiadomo, czy pozostanie nią w sezonie 2027, kiedy zmienią się motocykle. Może też wydawać się dziwne, że skoro Steiner chciałby mieć zespół fabryczny KTM, to dlaczego rezygnuje z tej marki w przypadku Tech3. W tym szaleństwie jest jednak metoda, ponieważ ewentualne odejście obniży wartość projektu KTM.
Tech3 i Ducati
Skąd wzięły się plotki o tym, że ekipa Tech3 miałaby zmienić motocykle właśnie na Ducati? Są one ściśle powiązane z dwiema kwestiami. Pierwsza to taka, że najprawdopodobniej zespół Valentino Rossiego będzie chciał zmienić motocykle. Na razie jednak Rossi próbuje zmusić Ducati, by zapewniło mu 2 mocne nazwiska. jednym z nich miałby być Pedro Acosta, a drugim może zostać Pecco Bagnaia, który już przed rozpoczęciem sezonu 2026 miał otrzymać ofertę od Rossiego. Günther Steiner doskonale zna się z Claudio Domenicalim, stąd pojawiły się wnioski, że Tech3 może postawić właśnie na Ducati.
Ostatni sezon Pedro Acosty z KTM?
Jeszcze przed prezentacją KTM znów głośno wybrzmiały plotki, że Pedro Acosta marzy o zmianie barw i o Ducati. Jest skłonny związać się z marką z Bolonii na takich samych zasadach, na jakich zrobił to Marc Marquez. Jednak oficjalnie zawodnik powiedział, że na razie ma wystarczająco dużo problemów i chce zobaczyć, jaka będzie forma KTM podczas przedsezonowych testów.
Innym dobrym adresem dla Acosty może się wydawać Aprilia, która w ubiegłym roku znalazła się na podium klasyfikacji indywidualnej. Jednak wcale nie był to sukces, który marka zawdzięcza Jorge Martinowi, bo tego wyczynu dokonał Marco Bezzecchi, stając się tym samym showrunnerem boksu z Noale. Jorge Martin chce wrócić na szczyt, ale na razie krążą pogłoski, że musiał przejść jeszcze 2 operacje i ominie pierwsze testy tego sezonu. Jeżeli Massimo Rivola miałby się kogoś pozbyć, to na ten moment raczej będzie to właśnie Martin.
Maverick Vinales w zespole fabrycznym KTM
Logicznym następstwem karuzeli mocnych plotek o odejściu Acosty jest pytanie, co stanie się dalej i kto zastąpi zawodnika, który miał być nowym złotym dzieckiem MotoGP i pewnie by nim był, gdyby dostał odpowiedni motocykl. Pod koniec sezonu 2025 włodarze KTM mieli powiedzieć Vinalesowi, że miałby zastąpić Brada Bindera i zostać nowym partnerem zespołowym Acosty. Jeśli jednak Acosta odejdzie, to Austriacy mają 2 wolne miejsca w boksie. Jedno miałby zająć Vinales, a drugie - młody talent.
W tym roku Maverick Vinales będzie startować z mocną pomocą. Od kilku miesięcy trenuje pod okiem Jorge Lorenzo. Hiszpan już powiedział, że widzi pierwsze efekty i różnice. Przyznał, że nie jest jeszcze na tak wysokim poziomie, na jakim myślał, że jest.
- Jorge jest na znacznie wyższym poziomie. Byłem bardzo zaskoczony jego obsesją i zdyscyplinowaniem w osiąganiu celów. Jeżeli chcesz osiągnąć swój cel, musisz o niego walczyć. Właśnie to teraz robię - nie ma innej opcji niż pójście all-in, danie z siebie 100 proc. i praca nad każdym detalem - mówił Vinales w filmie zamieszczonym na kanale Jorge Lorenza w serwisie YouTube.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze