Motocyklowy Rajd Tatrzański. To miała być polska "sześciodniówka". To już 85 lat!
Przez wiele dziesięcioleci były to najbardziej znane motocyklowe zawody szosowo-terenowe w Polsce. W latach 50. i 60. w Rajdzie Tatrzańskim startowało wielu zawodniku zagranicznych z czołówki europejskiej. Impreza stała się międzynarodową.
Na przestrzeni lat Rajdy Tatrzańskie były to mordercze trasy, najlepsi zawodnicy na profesjonalnie przygotowanych do rywalizacji w terenie motocyklach, największy prestiż, najlepsze nagrody. Na przełomie lat 50. i 60. Międzynarodowy Rajd Tatrzański uznawany był, po Sześciodniówce, za jedną z najtrudniejszych imprez w Europie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Tą imprezą udowadnialiśmy, że potrafimy zorganizować dobre zawody. Europejscy działacze docenili to i przyznali nam organizację Sześciodniówki w 1967 roku (odbyła się w Zakopanym). Rok później Międzynarodowy Rajd Tatrzański był rundą mistrzostw Europy w rajdach szosowo-terenowych.
"Ojcem" Rajdu Tatrzańskiego (później rozszerzono nazwę o słowo: Międzynarodowy) był Kazimierz Jurkowski. Gdy w połowie lat 30. postulował organizowanie imprezy motocyklowej wzorowanej na Sześciodniówce, traktowano to wówczas jako eksperyment sportowy i społeczny. Czas pokazał, że Jurkowski miał dobre przeczucie. Takiej imprezy w Polsce brakowało.
Pierwszy Rajd Tatrzański odbył się w dniach 11 - 12 września 1937 roku. Na starcie stanęło 47 zawodników, z tego do mety dotarło tylko 11. Najtrudniejszym odcinkiem trasy był podjazd na Głodówkę. Tam najwięcej zawodników skończyło swoją rywalizację. Zwycięzcą pierwszego Rajdu Tatrzańskiego był Józef Docha z warszawskiej Legii.
Do wybuchu wojny rozegrano trzy edycje tej imprezy. To właśnie po zakończeniu trzeciego Rajdu Tatrzańskiego (w sierpniu 1939 roku) nasi zawodnicy zasłynęli niebagatelnym wyczynem - wjazdem na Kasprowy Wierch motocyklami Sokół 200 i Sokół 600. Mało znany jest fakt, że wyczyn ten został powtórzony podczas pierwszego powojennego Rajdu Tatrzańskiego.
Zawody wznowiono w sierpniu 1946 roku. Zwrot "mordercza trasa" nabrał w tym przypadku mocnego wyrazu - z 96 zawodników, którzy wystartowali do pierwszego po wojnie Rajdu Tatrzańskiego, do mety dotarło tylko 9. Wygrał Andrzej Żymirskie z klubu Okęcie Warszawa.
Rajd przez cały czas ewoluował, np. w 1949 roku wydłużono go o trzeci etap jazdy okrężnej oraz wprowadzono odcinek jazdy obserwowanej. W latach 50. regulamin Rajdu Tatrzańskiego został dostosowany do standardów międzynarodowych. Niektóre edycje rajdu rozgrywane były poza Zakopanym.
Rajd Tatrzański był też wielkim wydarzeniem społecznym. Jak pisała ówczesna prasa, w 1962 roku oglądało go blisko 200 000 kibiców. W latach 70. i 80. rajd stracił na popularności wśród zawodników międzynarodowych, dla Polaków była to jednak nadal imprez bardzo ważna.
Motocykle w PRL - rzecz o motoryzacji i nie tylko...
Przyjęło się powszechnie mianem "motocykle PRL" określać pojazdy produkcji krajowej: WFM, SHL, WSK, Junak. Jest to jednak wielkie uproszczenie, bo obok wspomnianych jednośladów na naszych drogach można było również spotkać kilkanaście marek motocykli importowanych: Jawa, MZ, CZ, IFA, IŻ, M-72, K-750, Panonia, Lambretta, Peugeot, a także: BMW, Triumph, Norton, BSA,AJS, Harley-Davidson i wiele innych.
O TYM WŁAŚNIE JEST TA KSIĄŻKA "MOTOCYKLE W PRL" »Blaski i cienie, tłuste i chude lata, wzloty i upadki Rajdu Tatrzańskiego to materiał na obszerną monografię. Smutnym faktem jest to, że nikt jej jeszcze nie napisał. Przez tę imprezę przewinęło się setki czołowych zawodników z polskich klubów. Elita naszego sportu. Najlepszym zawodnikiem w historii Rajdu Tatrzańskiego był Remigiusz Szczerbakiewicz, który wygrał go cztery razy. Zyskał sobie tym przydomek "króla Tatr".
Sama impreza na przełomie lat 50. i 60. osiągnęła najwyższy poziom w Europie. Nigdy później nie udało nam się wykreować innych zawodów aż do tej rangi.
Kończę ten artykuł mając poczucie, że tylko podałem rocznicową datę i krótką charakterystykę imprezy. Nie potrafię w kilkunastu zdaniach zawrzeć historii kilku dziesięcioleci Rajdu Tatrzańskiego. Każdy rok był inny, każde zawody miały swoich bohaterów i przegranych, swoją specyfikę. To również historia emocji, jakie budziły się w kibicach.
W ostatnich latach, ze zmiennym szczęściem, organizowano Klasyczny Rajd Tatrzański. Była to próba przywrócenia do życia Rajdu Tatrzańskiego.
Tomasz Szczerbicki
Dziennikarz i autor książek: tomasz-szczerbicki.pl








Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze