tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Sze¶æ z³otych medali dla Polaków w Sze¶ciodniówce 1953! Ma³o kto ju¿ o tym pamiêta
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Sze¶æ z³otych medali dla Polaków w Sze¶ciodniówce 1953! Ma³o kto ju¿ o tym pamiêta

Autor: Tomasz Szczerbicki 2024.11.23, 15:03 Drukuj

Temat zainicjowało przypadkowe znalezisko nawiązujące do naszego triumfu w motocyklowej Sześciodniówce w 1953 roku. Gdy to zobaczyłem szczerze się uśmiechnąłem, gdyż z wieloma wspomnianymi tam osobami dane mi było rozmawiać.  

Niedawno mój kolega - Tomasz Domanowski z Wołuszewa - pokazał mi pocztówkę, którą kupił przypadkiem na jakiś bazarze ze starociami. U góry znajdował się tekst: "Ekipa Polska na XXVIII Six Days", poniżej nieczytelne podpisy. Pocztówka była zaadresowana do inż. Władysława Pietrzaka, mieszkającego wówczas w Bytomiu. Ten mały kawałek papieru skrywa w sobie ciekawą historię - imprezy, której dotyczył i własnoręcznych podpisów członków polskiej ekipy.

NAS Analytics TAG

Sześciodniówka w 1953 roku rozgrywana była w Czechosłowacji, w mieście Gottwaldow. Dziś to miasto nazwy się Zlin. Dla nas była to impreza wyjątkowa, gdyż po pięciu latach przerwy powróciliśmy do rywalizacji w tej imprezie. Po raz ostatni braliśmy w niej udział w 1947 roku - w mieście Zlin, którego nazwę na Gottwaldow zmieniono 1949 roku. Do dawnej nazwy powrócono w 1989 roku.

Warto przy tym wspomnieć, że przed wojną Polacy dwa razy starowali w Sześciodniówce - w 1934 roku Kazimierz Jurkowski i w 1935 Józef Docha. Jurkowskiemu tak spodobała się ta impreza, że zaczął czynić starania, aby u nas taką zorganizować. Efektem tego był Rajd Tatrzański, po raz pierwszy zorganizowany w 1937 roku.

Polska ekipa na Sześciodniówkę w 1953 roku składała się z najlepszych wówczas zawodników, którzy do dyspozycji dostali najlepszy sprzęt, na jaki nas było stać. Polską drużynę podzielona na trzy grupy, które dosiadały motocykli: CZ 150 oraz Jaw 250 i 350. Program zawodów wyglądał następująco: dzień 1 - 374 km, dzień 2 - 390 km (w tym 100 km w nocy), dzień 3 - 479 km, dzień 4 - 449 km, dzień 5 - 407 km, dzień 6 - 247 km.

W skład polskiej ekipy weszli: Andrzej Kwiatkowski, Włodzimierz Markowski (zwany w środowisku motocyklowym "Dyzio"), Roman Żurawiecki, Stanisław Kanas, Jan Paluch, Antoni Jakubowski, Zbigniew Kupczyk, Włodzimierz Szarle, Stanisław Urbaniak, Jan Kwaśniewski (zwany "Uśmiech Warszawy"), Stanisław Brun i Jerzy Jankowski. O większości z nich napisałem kiedyś obszerne artykuły biograficzne, a niektórzy zasługują na książkowe monografie. Menagerem polskiej ekipy był adresat pocztówki - Władysław Pietrzak. Rodzi się pytanie - skoro Pietrzak był w Czechosłowacji, po co wysyłano mu pocztówkę? Być może musiał wcześniej wrócić do kraju albo chodziło o zdobycie okolicznościowego stempla pocztowego. Gdybym wiedziała o istnieniu tej kartki wcześniej spytałbym go o to. W latach 90. często spotykał się z Władysławem Pietrzakiem.      

Jeżeli w komentarzach napiszecie, że interesują was historie dawnych zawodników może redakcja Scigacz.pl zdecyduje się na takie publikacje. Twierdzę - choć często wiele osób nazywa to donkiszoterią - że jeżeli my zapomnimy o naszych motocyklowych poprzednikach, przyszłe pokolenia zapomną kiedyś o nas, bo nie nauczymy ich tego, że pamięć i wiedza historyczna jest ciekawa i warta szacunku.    

Zanim przejdę do wyników, chciałem wspomnieć o pewnym wydarzeniu, które miało miejsce na opisywanej imprezie, a jego skutki były bardzo znaczące dla sportów motorowych w Polsce do lat 80. Na czwartym etapie Sześciodniówki w Gottwaldowie poważnemu wypadkowi uległ Jerzy Jankowski. Kilka kolejnych miesięcy przeleżał w szpitalu i był to już koniec jego motocyklowej kariery, jako zawodnika. Ale… w kolejnych latach Jankowski objawił swój konstruktorski geniusz tworząc motocykle i samochody, które do lat 80. były podstawa rywalizacji sportowej w Polsce.       

W 1953 roku do rywalizacji w terenowej Sześciodniówce przystąpiło 236 zawodników z 18 krajów. Przed końcem wycofało się 62, co pokazuje, że rywalizacja była zażarta a trasa wymagająca. Mimo to Polakom udało się wywalczyć sześć złotych medali (Żurawiecki, Markowski, Paluch, Kanas, Jakubowski, Kwiatkowski), a zespół w składzie: Kwiatkowski, Markowski, Żurawiecki zajął drugie miejsce w konkurencji o Srebrną Wazę. To drugie miejsce w rywalizacji o Srebrną Wazę stało się na lata naszą "specjalnością", zajęliśmy je kilka raz, m.in. w latach 1955, 1958, 1978.

Kilkanaście lat temu, podczas wywiadu, Andrzej Kwiatkowski opowiedział mi o przygotowaniach do Sześciodniówki w 1953 roku. Był to jego pierwszy start w tych zawodach: "Kiedy zostałem wytypowany do startu w Sześciodniówce FIM w 1953 roku, na Jawie 250, największą moją emocją było, czy nie dojdzie u mnie do jakiś pomyłek w zmianach biegu i w hamowaniu. Jawa miała zmianę biegów w lewej nodze a hamulec tylny w prawej. Ja byłem przyzwyczajony do odwrotnego układu w motocyklach angielskich, którymi jeździłem. Kiedy już dostałem Jawę okazało się, że obawy były zbędne.

Inne sprawy dotyczyły wnętrza silnika. Kiedy otrzymaliśmy motocykle, zadałem obu kolegom z zespołu pytanie, czy zamierzają zająć się +podchytrzeniem+ naszych dwusuwowych silników. Otrzymałem odpowiedź, że nie - jedziemy na takich silnikach, jakie przekazał nam fabryka. Tymczasem po zawodach dowiedziałem się, że obaj moi koledzy z zespołu natychmiast po otrzymaniu maszyn zabrali się za sprawę tuningu swych silników i w związku z tym moja Jawa była wyraźnie wolniejsza w końcowej próbie szybkości, w szóstym dniu. Czy ten tuning tylko dwóch maszyn miał jakiś wpływ na nasz wynik, trudno mi jest dzisiaj powiedzieć. Wywalczyliśmy drugie miejsce w konkurencji o Srebrną Wazę. Sam rajd był doskonale zorganizowany".

Wróćmy do pocztówki, która zainicjowała tą opowieść. Jestem osobą, która docenia pewnego rodzaju mistycyzm starych, oryginalnych rzecz. W tym przypadku wyobraźcie sobie, że kilka godzin wcześniej, zanim zawodnicy złożyli swoje podpisy na tej kartce, jechali motocyklami rywalizując na bezdrożach Sześciodniówki. Od tego momentu minęło 71 lat i dziś możemy obcować z chwilą, której śladem jest ta pocztówka. Nie wszystkie podpisy udało mi się rozszyfrować, ale niektóre tak: 54 - Stanisław Brun, 171 - Jan Paluch, 191 - Andrzej Kwiatkowski (choć na fotografii z "motoru" stoi przy numerze 205), 215 - Włodzimierz "Dyzio" Markowski, 141 - Roman Żurawiecki, 17 - Zbigniew Kupczyk, 110 - Stanisław Urbaniak, 118 - Włodzimierz Szarle.

Dziś już raczej nie ma nic "świętego", ale jeszcze w latach 80. Sześciodniówka była prawdziwym motocyklowym świętem dla miłośników dwóch kółek na świecie, podobnie jak w innej kategorii wyścigi Tourist Trophny na wyspie Man. International Six Days - trial a później enduro - były to doroczne zawody drużynowe, rozgrywane pod auspicjami Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM). Był to morderczy test niezawodności motocykli i umiejętności kierowców, składający się z sześciu jednodniowych etapów. Po raz pierwszy Sześciodniówkę rozegrano w 1913 roku w Wielkiej Brytanii. Kolejne edycje odbywały się w różnych miejscach na świecie. Na przestrzeni lat czterokrotnie była ona rozgrywana w Polsce (Zakopane - 1967, Jelenia Góra - 1987 i 1995, Kielce - 2004).      

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjêcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami u¿ytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii. Je¿eli którykolwiek z komentarzy ³amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usuniêty. Uwagi przesy³ane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artyku³u. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usuniêty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górê