Motocykle Kawasaki będą zasilane wodorem. Toyota pomoże opracować silniki
Kawasaki i Toyota poinformowały o nawiązaniu współpracy w zakresie opracowania i produkcji silników dla motocykli, które będą zasilane wodorem. Obaj producenci mają już doświadczenie w tym zakresie.
Toyota od ponad 30 lat pracuje nad silnikami zasilanymi wodorem i ma również na koncie jeden samochód użytkowy z takim motorem, a mowa o modelu Mirai, który został sprzedany w liczbie ponad 2600 egzemplarzy. Akio Toyoda, prezes Toyoty powiedział, że elektryfikacja nie powinna być jedynym wyjściem na drodze do ekologicznej przyszłości transportu. Kawasaki z kolei ma na koncie ATV z silnikiem wodorowym, którym Toyoda miał okazję się przejechać na torze w Motegi. Być może silnik z tego pojazdu trafi też do motocykla.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Już w październiku Kawasaki pokazało prototyp silnika, który ma podwójny wtrysk paliwa - pośredni i bezpośredni, co ma pozwolić na obniżenie emisji spalin. Paliwo będzie wtryskiwane dopiero po zamknięciu zaworu wydechowego, co da pewność, że mieszanka zostanie zużyta w całości. Według plotek silnik ten mógłby być napędzany wodorem. W listopadzie z kolei Toyota, Subaru, Mazda, Kawasaki i Yamaha zapowiedziały, że będą szukać alternatyw dla elektryfikacji, które pozwolą zachować charakter produkowanych motocykli i samochodów. Jednocześnie prezesi marek motocyklowych dodają, że elektryczne jednoślady nie są niczym strasznym, ale przy obecnym rozwoju technologii i kosztach produkcji sprawdzają się głównie w segmencie tzw. urban mobility.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeToyota Mirai nie ma silnika spalajacego wodor, tylko ogniwa wodorowe generujace prąd, a zrodlem napedu jest silnik elektryczny.
Odpowiedz